Stocznie, Statki

W piątek, 25 września przy Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni uroczyście ochrzczono i podniesiono banderę na wielozadaniowym statku Zodiak II, zbudowanym w stoczni Remontowa Shipbulding SA z grupy kapitałowej Remontowa Holding w ramach projektu prowadzonego przez Urząd Morski w Szczecinie. Tego dnia świętowano także 100 lat istnienia polskiej administracji morskiej.

W ceremonii, którą poprowadził Aleksander Gosk - zastępca dyrektora Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni, uczestniczyli: Marek Gróbarczyk – minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej, Grzegorz Witkowski – podsekretarz stanu w MGMiŻŚ, Dariusz Drelich – wojewoda pomorski, Wojciech Szczurek – prezydent Gdyni, Wiesław Piotrzkowski - dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni, Wojciech Zdanowicz – dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie, dr hab. inż. kpt ż.w. Henryk Śniegocki, prof. UMG – wiceprzewodniczący Konwentu Morskiego, wiceadmirał Jarosław Ziemiański – inspektor Marynarki Wojennej, wiceadmirał Krzysztof Jaworski – dowódca Centrum Operacji Morskich, kontradmirał Mirosław Jurkowlaniec – dowódca 3. Flotylli Okrętów,  Andrzej Madejski – prezes Polskiego Rejestru Statków, o. Edward Pracz – krajowy duszpasterz ludzi morza, Adam Meller – prezes Zarządu Morskiego Portu w Gdyni, Łukasz Greinke – prezes Zarządu Morskiego Portu Gdańsk.

Stocznię budującą reprezentowali Marcin Ryngwelski - prezes Remontowa Shipbuilding SA, Bartłomiej Pomierski i Dariusz Jaguszewski - członkowie zarządu, Krzysztof Radzikowski - kierownik projektu budowy statków Zodiak II i Planeta I dla Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie oraz Jacek Flasiński - członek zarządu ds. finansowych.

Matką chrzestną została Mieczysława Piotrzkowska, małżonka dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni.

Zodiak II to pierwsza z dwóch wielozadaniowych jednostek, budowanych dla administracji morskiej w Gdyni i Szczecinie, w ramach prowadzonego przez Urząd Morski w Szczecinie projektu „Nostri Maris – budowa dwóch wielozadaniowych jednostek pływających”. 20 sierpnia 2018 roku w stoczni Remontowa Shipbuilding odbyła się uroczystość cięcia pierwszych blach dla Zodiak II, a już po dwóch miesiącach, 29 października 2018 roku położono stępkę pod budowę statku. Wodowanie nastąpiło w lipcu ubiegłego roku.

Statek został zbudowany według projektu wykonanego przez należące do Grupy Kapitałowej Remontowa Holding biuro projektowe Remontowa Marine Design & Consulting. Drugą, bliźniaczą jednostkę – Planetę I będzie eksploatował Urząd Morski w Szczecinie. Wodowanie nastąpiło w październiku ubiegłego roku. Prace na jednostce przebiegają zgodnie z harmonogramem i zgodnie z założeniem zostanie przekazana Zamawiającemu na przełomie października i listopada.

Oba statki, o długości 60 m, szerokości prawie 13 m i zanurzeniu 3,5, będą osiągać prędkość 13 węzłów. Wyposażone będą w spalinowo-elektryczny system napędu pozwalający na elastyczne wykorzystanie mocy przy wypełnianiu różnorodnych funkcji.

Ta jednostka łączy w sobie cechy jednostki hydrograficznej, lodołamacza, statku pożarniczego, ratowniczego, do zwalczania rozlewów olejowych – to główne funkcje, które warto wymienić, bo pokazuje, jak dzięki temu administracja już w pełni wchodzi w XXI wiek – mówił Wojciech Zdanowicz, dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie, dodając, że nie ma żadnych obaw, co do tego statku, ponieważ został wybudowany w polskiej stoczni z grupy kapitałowej Remontowa Holding pod nadzorem uznanego klasyfikatora Polskiego Rejestru Statków SA.

Chcę podziękować armatorowi, czyli Urzędom Morskim za dobrą i konstruktywną współpracę, i przyjazną atmosferę każdego dnia, jaka towarzyszy przy budowie obu statków. Już dzisiaj zapraszam do wypatrywania na wodach Zatoki Gdańskiej bliźniaczej jednostki Planeta I, która na początku października rozpocznie próby morskie, a na przełomie października i listopada zostanie przekazana tym razem Urzędowi Morskiemu w Szczecinie – mówił Marcin Ryngwelski, prezes stoczni Remontowa Shipbuilding SA. – Budowa Zodiaka II była dla nas dużym wyzwaniem. Armator postawił jasne wymagania – statek ma być wielozadaniowy i nowoczesny – został naszpikowany najnowocześniejszą elektroniką i wszystkimi systemami napędowymi i manewrowymi, które są dziś dostępne na rynku shippingowym – mówił Marcin Ryngwelski.

Chciałbym podkreślić, że Remontowa Holding jest w rękach polskiego kapitału. Śp. Piotr Soyka, który swoją pasją zbudował to, co dzisiaj nazywamy grupą Remontowa Holding, byłby dumny z dzisiejszej uroczystości. Zawsze nam powtarzał: „wszystkich armatorów traktujmy szczególnie, ale gdyby trafił się polski armator, budujący w polskiej stoczni, to nie ma większego szczęścia i zaszczytu” – mówił prezes stoczni Remontowa Shipbuilding.

W marcu zaskoczyła nas pandemia koronawirusa, sytuacja zmieniała się dynamicznie, ale wierzymy, że polski rząd złoży na ten trudny czas kolejne zamówienia w polskich stoczniach na statki i okręty, co pozwoliłoby z optymizmem patrzeć w przyszłość. Wspierajmy nie tylko polskich armatorów, ale przede wszystkim polską banderę – spuentował Marcin Ryngwelski.

Realizujemy dziś projekt wymiany taboru pływającego, taboru, który sięgał jeszcze czasów powojennych – mówił Wiesław Piotrzkowski, dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni. - Mówimy też o dniu historycznym, niestety ze względu na koronawirusa nie mogliśmy świętować tak, jak założyliśmy tego stulecia administracji morskiej, bo 2 kwietnia 1920 roku powołano Urząd Marynarki Handlowej i Józef Poznański, który został dyrektorem tego Urzędu, również objął stanowisko dyrektora Głównego Urzędu Morskiego w Gdańsku po wojnie, 10 maja 1945 roku – kontynuował.

Wprowadzanie nowych jednostek to niezwykle ważne wydarzenie. To cały proces odnawiania floty urzędów morskich, proces, który jest dla nas niezwykle ważny w kontekście umacniania, budowania silnych urzędów morskich, które będą miały wpływ na kształtowanie całej gospodarki morskiej – mówił Marek Gróbarczyk, minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. - O znaczeniu urzędów morskich chyba nie trzeba nikomu mówić, szczególnie tutaj, w Gdyni. To przecież nierozerwalna służba związana z morzem, gospodarką morską i całym obszarem portowym, zarządzaniem i bezpieczeństwem.

Mamy obecnie do czynienia z ogromnym zadaniem, jakie realizuje Urząd Morski w Gdyni, poprzez inwestycje w zakresie infrastruktury dostępowej, ale również nowych inwestycji, czyli budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną, która jest niezwykle istotna, ale jest także wielkim wyzwaniem w zakresie konstrukcyjnym, inżynierskim. Urząd Morski zdaje egzamin, świetnie realizuje tę inwestycję. Zespół, który został doskonale do tego przygotowany, jeszcze raz potwierdza znaczenie roli i przyszłości urzędów morskich zaprzeczając twierdzeniom, że tylko biznes potrafi poradzić sobie z inwestycjami. Nie! Możemy dzisiaj powiedzieć jednoznacznie. Urząd Morski realizuje doskonale zadania inwestycyjne, terminowo, finansowo, jak również organizacyjnie – podkreślił Gróbarczyk.

Projekt budowy dwóch wielozadaniowych jednostek dla Urzędów Morskich w Gdyni i Szczecinie jest współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Funduszu Spójności, w ramach Programu Operacyjnego „Infrastruktura i Środowisko” na lata 2014 – 2020. Wartość kontraktu na budowę dwóch jednostek wielozadaniowych to 213 mln 650 tys. złotych.

Agnieszka Latarska

Fot.: Sławomir Lewandowski, Marcin Koszałka / PORTALMORSKI.PL

+9 Zodiak II
Moje Gratulacje, Panie Wiesławie.
26 wrzesień 2020 : 06:36 Mirosław Janikowski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-9 Zodiak
Szkoda ze nie zbudowany w rozwalonej przez Tuska stoczni szczecińskiej. Tusk pod trybunał z zdradę ale w myśl my nie ruszamy waszych my naszych wszystkie złodzieja z wiejskiej nie spadnie włos z glowy
27 wrzesień 2020 : 07:10 Sylwester Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Przestańcie jechać na Tuska
To nie Tusk rozwalił stocznię szczecińską ale panoszące się tam związki zawodowe i nieudolne kolejne zarządy . Podobnie jak w Gdańskiej, z tą różnicą, że ostatni gwóźdź do trumny wbił pisowski prezes Jaworski sprzedając SG Ukraińcom. Zodiak został zbudowany w najlepszej polskiej i europejskiej stoczni, tyle, że prywatnej, gdzie nie ma polityków, politykierów, a są managerowie.
28 wrzesień 2020 : 08:45 Jarek_K Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-4 Kongo City
Jak jest najlepsza w Europie z najlepszymi "menadżerami w Europie", to czemu żadna MW z innego państwa nie chce u nich nic zamawiać i skąd 180 mln długu do spłacenia ? W innych Państwach w takich stoczniach stoją teraz jednocześnie po 4 Gawrony w budowie na eksport. (na marginesie, nasz aktualnie, po paru miesiącach się już popsuł, co można przeczytać na wp. :-) ) . Teraz chcą podatników na "Zumwalta" naciągnąć, bo nie tylko Gawron, prom, ale i korweta to już za mało, żeby spłacić długi. Ale jak Janusz z dworem kontraktował za 50 % (wszystkie materiały i urządzenia były i tak za granicą zamawiane, więc to co zapłacił co kot zapłakał to i tak do niego wróciło z powrotem z dużą nadwyżką + robocizna za darmo w czasach koronowirusa :-) ), to takie są tego skutki. Ale dlaczego podatnicy mają spłacać długi z przyszłych emerytur i fundować kumplom geszefciarzy i politruków, "najlepszych menadżerów w Europie" statki, kadłuby czy sekcje ?
28 wrzesień 2020 : 12:00 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 c.d.
Zlecenia były, tylko dlatego, że cena była za połowę, poniżej kosztów materiału, chyba że druga połowa szła na "inne" Januszowe czy Politrukowe konto niż rachunek firmy, ale to tylko moje przypuszczenie, (choć prawdopodobne i warte sprawdzenia) bez żadnych dowodów. I jeszcze ten dwór Geszefciarzy, recytujący te podniosłe, bzdurne sentencje i "mądrości ludowe" Januszy zapisane w notesiku. :-) . Jak w Korei Północnej :-), też można usłyszeć że ich stocznie, pod wodza Kima są najlepsze we wszechświecie. Choć stare radzieckie łodzie podwodne z lat 50 potrafią wybudować. Jak móżna było przeczytać z wiarygodnego wywiadu na PM, nasi branżowi Norwescy bracia mówią w skrócie "kurica nie ptica, Kongo nie zagranica" :-) .
28 wrzesień 2020 : 12:01 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 c.d.
Pseudo związki zawodowe ? Tak. Był to problem w SSN, ale danie Januszom (tak było ich kilku od lat 90 na całym wybrzeżu) wybudowanej infrastruktury z wykształconą załogą spowodowało że ich kompletnie pop..doliło. Przerosło ich to i dawali się w balona robić. Myśleli, że jak raz dostali to zawsze będą dostawać i będzie się do nich dokładać z podatków. Jak mówi przysłowie mafijne "garnitur najlepiej leży w 4 pokoleniu. W tych przypadkach to były pokolenia Januszy - 2 :-) . Tylko rynek psują i Kongo robią, a potem kasę wyłudzają za pomocą tzw. Solidaruchów (nie mylić ze związkami zawodowymi). Szczyt możliwości intelektualnych Januszy i politruków.
28 wrzesień 2020 : 12:02 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 smutne
Ale masz bajzel w glowie
29 wrzesień 2020 : 22:18 polak Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 Fałszywi prorocy
Nie mam bajzlu w głowie tylko bajzel pokazuje i objaśniam w/g mojego spojrzenia :-) . Fakty są bezlitosne. I prywatne i państwowe wszystko po kilkaset milionów długu i niezapłaconych faktur. Nie zmienią tego żadne hucpy i biskupie kropidła z premierami i ministrami przy pseudostępkach, czy parady korpusów admiralskich przy oddawaniu małego holowniczka czy najdroższej na świecie motorówki :-) . Wszystko leży i kwiczy. Uratować to wszystko może tylko nasz Zumwalt społeczny, przez nas zbudowany, w oparciu o sześć instytucji. :-) . Fałszywi prorocy, przy pomocy własnej profesjonalnej propagandy wyd..ali nas.
30 wrzesień 2020 : 07:29 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1