Prawo, polityka

Niektórzy komisarze UE wyrazili zaniepokojenie, że obowiązek poszukiwania i ratowania osób na morzu działa jako czynnik przyciągający nielegalnych imigrantów, zachęcając ludzi do niebezpiecznego przeprawiania się.

Niektórzy komisarze UE wyrazili zaniepokojenie, że obowiązek poszukiwania i ratowania osób na morzu działa jako czynnik przyciągający nielegalnych imigrantów, zachęcając ludzi do niebezpiecznego przeprawiania się. Osoby takie mają bowiem świadomość, że w razie wypadku mogą oczekiwać rychłej pomocy.

Międzynarodowa Izba Żeglugi (ICS) zauważa, że statki handlowe są prawnie zobowiązane do ratowania osoby w niebezpieczeństwie na morzu według konwencji IMO (Międzynarodowa Organizacja Morska) SOLAS (międzynarodowa konwencja o bezpieczeństwie życia na morzu), która jest ratyfikowana przez praktycznie każde państwo członkowskie.

ICS podkreśla, że ratowanie osób znajdujących się w niebezpieczeństwie na morzu, w tym nielegalnych imigrantów, to obowiązek wynikający z przepisów prawa międzynarodowego, a także obowiązek czysto humanitarny.

ICS podtrzymuje tym samym swoje stanowisko, że cokolwiek komisarze UE zdecydują, humanitarny obowiązek statków handlowych zapewnienia pomocy osobom w niebezpieczeństwie na morzu pozostanie bez zmian.

Na podstawie konwencji SOLAS oraz Międzynarodowej Konwencji o Poszukiwaniu i Ratownictwie Morskim, obowiązkiem kierującego statkiem jest udzielanie pomocy osobie w niebezpieczeństwie, a także współpraca państw członkowskich IMO w sytuacjach wymagających ratowania życia ludzkiego oraz dostarczenie osób, które przeżyły do bezpiecznego miejsca.

ICS wyraził zaniepokojenie doniesieniami, że nowa operacja EU Frontex „Triton” będzie posiadała budżet w wysokości 1/3 poprzedniego, a jej głównym celem będzie kontrola graniczna, poszukiwanie i ratowanie na wodach międzynarodowych.

Operacja Triton zastąpi dotychczasowa włoską akcję pod nazwą Mare Nostrum, którą rozpoczęto w 2011 roku. W wyniku serii śmiertelnych w skutkach katastrof na morzu Włosi zaprzestali zawracać statki z imigrantami. W roku 2014 włoska straż i marynarka wojenna podjęła z morza już 150 tysięcy imigrantów. Pochodzą oni głównie z Syrii i Afryki. Pomimo podjętych akcji 3 tysiące osób zginęło podczas przepraw. Nowa operacja „Triton” będzie o wiele mniejszego rozmiaru. Wezmą w niej udział jednostki z państw śródziemnomorskich Unii oraz z Portugalii, Holandii, Finlandii i nie należącej do Unii Islandii, ale nie brytyjskie. Krytykują to organizacje pozarządowe - w tym brytyjska i Europejska Rada do Spraw Uchodźców.

ICS komentuje nowy projekt jako wprowadzanie trudnego zadania dla statków floty handlowej w postaci ratowania życia ludzkiego na morzu bez odpowiedniego wsparcia w akcjach poszukiwawczych i ratowniczych państw członkowskich UE.

Co więcej w sytuacji, gdy statek wykonuje swoje obowiązki wynikające z prawa i w ramach aktu humanitaryzmu, obowiązkiem państw członkowskich pozostaje przyjęcie ocalałych osób na ląd, nawet jeżeli nie posiadają odpowiedniej dokumentacji.

ICS jest globalnym stowarzyszeniem operatorów statków handlowych, którego statki są obecnie zaangażowane na co dzień w ratowanie uchodźców na Morzu Śródziemnym.

Promy24.com 

-1 dziwne...
to co proponują? nie ratować?
05 listopad 2014 : 11:59 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Inna Opinia
Powiedzmy sobie jedno - ratowac ludzi trzeba - niezaleznie czy znalezli sie w niebezpiecznej sytuacji na morzu w wyniku cyznnikow losowych, braku wiedzy czy blednych decyzji.
Inna sprawa jest to co powoduje ze ludzie ryzykuja swoje zycie dla przeprawy do Europy - odpowiedz jest prosta - potencjalne korzysci. Ludzie ci wiedza ze albo zostana w swoich krajach i beda czesto ryzykowac niemal co dnia swoje zycie aby zapewnic sobie i swoim rodzinom warunki do egzystencji albo zaryzkuja raz a jak sie uda to wszystko to dostana w Europie za darmo. Rachunek wiec jest prosty - oplaca sie calej wiosce zlozyc na przezut jednej osoby - ktora potem z pomocy socjalnej otrzymanej w Europie utrzyma ich wszystkich. Jedynym rozwiazaniem jest wiec jasna regulacja - ze kto nielegalnie probuje sie dostac do Europy i wpadnie w klopoty - owszem zostanie uratowany - otoczony opieka medyczna jesli trzeba ale potem bezwzglednie zostanie odeslany do kraju z ktorego przybyl - gwarantuje ze spowoduje to co najmniej 80 procentowy spadek liczby desperatow - bo nie bedzie to oplacalne.
05 listopad 2014 : 14:59 Dziad Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 tak to widzę
Czy statek handlowy jest przystosowany do tego aby przyjąć na pokład 50-100 migrantów?Odpowiedź brzmi,statek nie jest przystosowany do przyjęcia tak dużej liczby osób,chociażby dlatego,że na statku brak jest środków ratunkowych dla tak dużej liczby osób.Inną sprawą jest ujawnienie pośród migrantów ludzi transportujących narkotyki.Wg prasy,ujawniono około 350 takich przypadków we Włoszech na 150 tys.przyjętych migrantów.Ujawnienie przemytu narkotyków na statku,grozi potężnymi kłopotami,bez względu na okoliczności.A co z chorymi,w tym z chorymi na ebolę?UE ma program ochrony granic zewnętrznych o nazwie ''Frontex".Szlaki przemieszczania się ''boat people''są znane,a więc patrolowanie tych szlaków przez jednostki Frontexu nie powinno stwarzać problemów,wtedy statki handlowe nie będą musiały ratować migrantów z przeładowanych łodzi.Na ogół uratowanych ludzi zdaje się w porcie przeznaczenia statku,a nie odwozi się ich tam gdzie migranci sobie życzą.
05 listopad 2014 : 17:55 eu-geniusz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 Podwójne standardy wychodzą na jaw.
Najpierw Zachód rozbiera suwerenne państwa (vide Libia, Syria, etc.), aby położyć łapę na ich surowcach, a potem jeszcze obłudnie się krzywi, że uchodźcy z tamtych stron ryzykują swoje życie, aby załapać się na azyl. Niech więc politykierzy płacą słono za własną głupotę.
05 listopad 2014 : 18:19 PKK Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter