Żegluga

Tony dokumentacji projektowych, niezliczone konferencje i dyskusje... A efekty są mizerne - barki grzęzną na mieliznach!

- Jestem tu, by dowiedzieć się czy jest szansa na odrodzenie transportu wodnego - wyjaśnia Edward Ossowski, prezes Żeglugi Bydgoskiej, uczestnik odbywającej się w Bydgoszczy Międzynarodowej Konferencji Żeglugi Śródlądowej i Gospodarki Wodnej. - Na razie dużo się o tym mówi, ale poprawy nie widać.

Wszystko przez procedury, biurokrację - polską i unijną. Nasze instytucje rządowe przygotowują 24 duże projekty, które mają wpłynąć na rozwój żeglugi śródlądowej.

Ale - po pierwsze - nie ma jeszcze pieniędzy na tę dokumentację (potrzeba 220 mln zł), po drugie - nie wiadomo, czy zaaprobuje ją Komisja Europejska, po trzecie - na wykonanie zadań przewidzianych w projektach potrzeba 4 mld zł.
Wizja rozwoju transportu śródlądowego w Polsce nie rzuca na kolana, ale daje nadzieję na poprawę sytuacji. Byłaby rewolucyjna, gdyby zakładała połączenie naszych dróg wodnych z białoruskimi i ukraińskimi. Przez te kraje można dopłynąć do Morza Czarnego. Na razie nie zakłada się takiego połączenia, choć rząd Białorusi apeluje do naszego choćby o spotkanie na szczeblu ministerialnym i porozmawianie o tym problemie.

- Białoruś i Ukraina zrewitalizowały już swoje główne drogi wodne przy wsparciu funduszy europejskich. Oni mogli, a my nie! - stwierdził prof. Zygmunt Babiński, hydrolog z Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy, który niedawno oglądał te inwestycje. - Nadal więc jesteśmy i długo będziemy białą plamą na mapie Europy. To przykre! - stwierdza naukowiec. 

Jolanta Martyniuk-Mosiej z Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej przyznaje, że procedury są skomplikowane , ale na tym etapie najważniejsze jest przygotowanie dokumentacji. Wszystkie projekty będą szczegółowo oceniane pod kątem ochrony środowiska. Trzeba przygotować projekty ochrony przeciwpowodziowej, transportu wodnego dostosowanego do standardów europejskich i turystyki wodnej. 

W rządowej Strategii Rozwoju Transportu do 2020 roku zapisano, że najważniejsza jest modernizacja stopni wodnych i śluz na Odrze.

W trzeciej kolejności - po górnej Wiśle - wymienia się dolny odcinek tej rzeki, czyli kujawski i pomorski. Planiści widzą konieczność odbudowy urządzeń regulacyjnych (ostróg wiślanych) i oznakowania nawigacyjnego oraz konieczność budowy stopnia wodnego poniżej Włocławka - w Siarzewie. Mówi się też o rewitalizacji 16 śluz i 16 jazów na skanalizowanej Noteci oraz sześć śluz na Kanale Bydgoskim w Bydgoszczy i Nakle. 

W Bydgoszczy remontowana jest już zabytkowa śluza Brdyujście, a w sierpniu rozpoczną się prace w śluzie Miejskiej i na jazie Farnym. Mają się też poprawić parametry żeglugowe na bydgoskiej Brdzie. Plany rozwoju turystyki wodnej przewidują modernizację śluz i jazów na Kanale Górnonoteckim: Lisi Ogon, Łochowo, dwie śluzy Dębinek.

Sławomir Kopyść, członek zarządu województwa kujawsko-pomorskiego, wyliczył że ważniejsze zadania wodne realizowane od 2007 roku pochłoną do 2015 roku ponad 102 mln zł, z czego dofinansowanie z Regionalnego Programu Operacyjnego województwa wyniesie prawie 53,5 mln zł. To niezależne projekty od rządowych. 

Efekty już widać, bo rewitalizowany jest Bydgoski Węzeł Wodny, przystań i nabrzeża w Grudziądzu, bulwary i marina we Włocławku, bulwar i przystań AZS w Toruniu. - Idealnie byłoby skaskadować dolną Wisłę, a wtedy już nie groziłyby nam powodzie, przywrócilibyśmy żeglugę i dali pracę tysiącom ludzi - zauważa Kopyść. - Mam nadzieję, że ostatnia katastrofa powodziowa na Bałkanach, czyli w Serbii, Bośni i Hercegowinie dała do myślenia także naszym decydentom. 

Marek Weckwerth

 

+1 Drigi śródlądowe w Polsce
Dla mnie szkoda już wysiłku i słów na krytykę stanu żeglugi śródlądowej w Polsce. Po prostu trzeba czekać na pojawienie się zupełnie innego poikroju ludzi w rządzie!
19 czerwiec 2014 : 12:56 Mirosław Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Edukacja...
Trzeba zaprosić paru wplywowych polityków na spływ Wisłą :) Tak trudno o jakieś działania - to może trzeba zobaczyc problem.

Mało kto wie że nawet żeglarze szuwarowo-bagienni mają problem ze spływem Wisłą
- śluza Przewóz (68 km) mniej niż 50cm pod stępką
[link usunięty]
- elektrownia Połaniec - póg piętrzacy (223km ) !

Powyższych przeszkód nie powinno być na 'Królowej' rzek Polski

Co dopiero barka z węglem lub piaskiem ...

Janusz
25 czerwiec 2014 : 08:51 Janusz / Sopot Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter