Prawo, polityka

Wzmocnienie kompetencji, a także m.in. wprowadzenie nadzoru ministra gospodarki morskiej nad szkołami morskimi zakłada poselski projekt noweli ustawy o działach administracji rządowej. W poniedziałek Sejm skierował go do prac w komisji administracji i spraw wewnętrznych.

Za skierowaniem projektu ustawy do komisji administracji głosowało 422 posłów, dziewięciu było przeciw, a jeden wstrzymał się od głosu.

W poniedziałek w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie poselskiego projektu noweli ustawy o działach administracji rządowej i niektórych innych ustaw. Poseł wnioskodawca Marcin Horała (PiS) podkreślił, że celem projektu jest wzmocnienie kompetencji ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

"Projekt ten mógłby się nazywać projektem o wzmocnieniu i integracji polityki państwa w zakresie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej. Zakłada wzmocnienie ministerstwa gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej i wyposażenie go w niezbędne kompetencje. Szacuje się, że jedno miejsce w stoczni to od siedmiu do kilkunastu miejsc pracy wśród kooperantów i dostawców. Dobrze płatnych miejsc pracy. Dlatego na rozwoju tej gałęzi gospodarki bardzo nam zależy" - powiedział Horała.

W uzasadnieniu do projektu podkreślono, że przewiduje on stworzenie ministrowi właściwemu do spraw gospodarki morskiej, rybołówstwa oraz żeglugi śródlądowej instrumentów prawnych niezbędnych do prawidłowego wykonywania powierzonych mu zadań. Dodano, że polityka państwa w zakresie tych trzech działów wymaga głębokiej przebudowy, a w wielu kwestiach odbudowy.

"Należy przydać ministerstwu niezbędne uprawnienia, które pozwolą mu wielowymiarowo prowadzić politykę państwa w dziedzinie gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej" - powiedział Horała.

Wskazał, że projektowana nowela zmieni kilkadziesiąt innych ustaw, w tym ustawę o działach administracji rządowej. "Proponowane zmiany można podzielić na cztery grupy. Pierwsza przyznaje ministrowi gospodarki morskiej zwierzchnictwo nad państwowymi instytucjami z tego obszaru, m.in. chodzi tu o Morską Służbę Poszukiwania i Ratownictwa, Centralną Morską Komisję Egzaminacyjną czy Instytut Morski" - powiedział Horała.

Druga grupa zmian dotyczy ustanowienia generalnej kompetencji ministra gospodarki morskiej jako ministra realizującego uprawnienia w instytucjach należących do Skarbu Państwa w takich dziedzinach, jak gospodarka morska, żegluga śródlądowa i rybołówstwa "Chodzi o wpisanie jego roli w ustawy, które dotyczą tych przedsiębiorstw. Na przykład w spółkach dotyczących portów i przystani" - wskazał poseł.

Trzecia grupa dotyczy zmian w ustawach dotyczących zabezpieczenia transportu, stanów wyjątkowych czy zwiększenia bezpieczeństwa na morzu oraz sprecyzowania zasad przewozu materiałów niebezpiecznych.

Ostatnia grupa zmian ma wzmocnić rolę ministra gospodarki morskiej jako organu nadzorującego w szkolnictwie ponadgimnazjalnym i w badaniach naukowych dotyczących gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.

W uzasadnieniu do projektu wskazano, iż zgodnie z danymi Eurostatu obecnie od 3 do 5 proc. unijnego produktu krajowego brutto (PKB) jest wypracowywane przez sektor morski. 90 proc. handlu zagranicznego i 43 proc. handlu wewnątrzunijnego realizowane jest drogą morską. Europejski przemysł stoczniowy stanowi 10 proc. światowej produkcji, zaś pod względem wartości produkcji zajmuje pierwsze miejsce na świecie.

Zgodnie z projektem ustawa miałaby wejść w życie po 14 dni od ogłoszenia.

Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej zostało utworzone 8 grudnia 2015 r. po wydzieleniu z ówczesnego Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju działu gospodarka morska oraz po wydzieleniu z Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi działu rybołówstwo.

Powołanie tego resortu było jednym z punktów programu wyborczego PiS. Jego działanie - według PiS - ma się opierać na odbudowie pięciu komplementarnych elementów branży: przemysłu stoczniowego, narodowych przewoźników morskich, rybołówstwa, polityki portowej i rozwoju szkolnictwa morskiego.

krm/ mick/ je/

+2 projekt
Wskazane byłoby dokonanie przeglądu programów szkoleń kwalifikacyjnych, w których zbyt wiele tematów jest zbędnych, tematy powtarzają się na kolejnych etapach kształcenia. Kursy trwają zbyt długo. Kurs na poziomie operacyjnym - oficer mechanik wachtowy trwa 6 miesięcy. Marynarze pracują dzisiaj najdłużej 4 na 4 miesiące. Efektem jest totalny spadek podnoszenia swoich kwalifikacji przez polskich marynarzy. Marynarze mają rodziny, rzadko kto może pozwolić sobie na pobyt na lądzie trwający 8 miesięcy. Co zrobić? To co zrobiono w krajach morskich, jak Niemcy, Holandia, Wielka Brytania, itd
06 wrzesień 2016 : 08:06 andy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Stocznie
Ale Ustawa Stoczniowa nie działa! Całkiem nie słychać o zamówieniach dla stoczni na 2017r. Gdzie są klienci?
06 wrzesień 2016 : 09:14 PL Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 ustawa stoczniowa
To nie jest magiczna rozdzka nic nagle nie stanie sie trzeba na to czasu. Moim zdaniem ustawa jest dobra problemy leza gdzie indziej glowne to ludzie ktorych brak idiotyczne decyzje o likwidacji szkolnictwa zawodowego dzis zbieraja zniwa nie ma wykwalifikowanych robotnikow technikow inzynierow. Brakuje dobrych marketingowcow pozyskanie kontraktu na budowe czy remont statku to przede wszystkim efekt osobistych kontaktow z armatorami a nie checi czy nawet kasa. Kilka lat dzialan marsjan doprowadzilo do upadku stoczni byli prezesi marsa musza zostac rozliczeni z miliardow zlotych wydanych z kasy panstwa i ze zniszczen jakie dokonali w polskich stoczniach. A ustawa bedzie dzialac lecz na efekty trzeba poczekac niestety. . .
07 wrzesień 2016 : 02:40 Neo88 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter