Żegluga

Po złożeniu przez niemiecką stocznię FSG wniosku o uznanie niewypłacalności w kwietniu tego roku, francuski klient anulował zamówienie na duży prom. Chodzi o niedoszłą jednostkę Honfleur z napędem LNG przeznaczoną pierwotnie dla armatora Brittany Ferries BAI SA. Po zawarciu ugody statek ma stać się teraz własnością Siem. Czy mógłby on zasilić wymagająca pilnej odnowy polską flotę promową?

Norweskie przedsiębiorstwo Siem było właścicielem stoczni FSG we Flensburgu do 2019 r. i finansowało bieżącą produkcję przy budowie Honfleur.
Prom pasażersko-samochodowy Honfleur już w chwili zerwania umowy przez Brittany Ferries był opóźniony w budowie o ponad dwa lata, ale jest już w wysokim stopniu wyposażony i raczej niedaleki wykończenia i pełnej gotowości technicznej.

Rada pracownicza FSG wyraziła poirytowanie decyzjami norweskiego bylego właściela stoczni, który nie zdradza szczegółowych planów wobec statku. Wiadomo tylko, że duży, nowoczesny prom przygotowywany jest do opuszczenia niemieckiej stoczni.
Pozostali w stoczni FSG pracownicy uważają, że prom pozostawiony do wykończenia na miejscu dałby im pracę.
Nowi właściciele FSG zapewniają, że są bliscy pozyskania zamówienia dla FSG na dwa towarowe ro-ro - podobno pozostały do uzgodnienia jedynie ostatnie szczegóły, ale kontraktu wciąż nie ma.

Nie wiadomo, jakie konkretnie plany ma wobec Siem poza zabraniem go ze stoczni we Flensburgu. Podobno ma być wykończony gdzie indziej, a następnie zostanie najprawdopodobniej zaoferowany przez właściciela na otwartym rynku do wyczarterowania.
Były dyrektor zarządzający FSG Martin Hammer ironizuje: "Jeśli firma Siem uważa, że może ukończyć statek w Kongo po niższych kosztach, to niech tak będzie".
Zwraca przy tym uwagę, że grupa Siem znajduje się obecnie pod presją finansową z powodu ogólnego kryzysu w żegludze - podają media niemieckie.

Pojawiają się jednak także głosy ze strony ekspertów branżowych, którzy nie wykluczają możliwości złomowania niedokończonego, ale zaawansowanego w budowie promu.

Niedoszły Honfleur mógłby być wyczarterowany przez polskiego operatora promowego. Miłoby było zobaczyć ten duży, nowoczesny statek choćby w barwach Unity Line.
Faktycznie istniejąca presja rynkowa i finansowa odczuwana przez armatorów, szczególnie teraz - w związku ze spowolniemiem gospodarczym wynikającym z pandemii koronawirusa, mogłaby być może skłonić właściciela niedokończonego promu - norweską firmę Siem - do odsprzedania statku w obecnym stanie, zamiast prób dokończenia budowy na własną rękę i znalezienia dla niego miejsca na niełatwym rynku.
Jest to tym bardziej prawdopodobne, że obserwatorzy rynku sugerują nawet możliwość złomowania promu z FSG przez Siema.

Wszystko zależy od spotkania się możliwości i oczekiwań obu stron w komercyjnej transakcji, ale jeśli chodzi o możliwości techniczne i organizacyjne - sprawne dokończenie budowy odkupionego, niedokończonego przez FSG promu na pewno byłoby możliwe w stoczni lub stoczniach grupy kapitałowej Remontowa Holding. 
Dla przykładu stocznia Remontowa SA ma na koncie pierwszą w świecie przebudowę dwóch większych promów pasażersko-samochodowych na napęd LNG z szerokim zakresem innych prac, m.in. dość szerokiego zakresu modernizacji pomieszczeń pasażerskich, a stocznia Remontowa Shipbuilding zbudowała już kilkanaście mniejszych promów z napędem LNG.
Prawdopodobnie nieco problematyczne, niepewne co do efektywności i sprawności realizacji projektu, ale zapewne nie absolutnie niemożliwe (przy odpowiedniej determinacji i zapewnieniu finsnsowania) byłoby powierzenie zadania polskim stoczniom sektora państwowego.

Tak, czy inaczej, zakup niedokończonego promu Honfleur, jego wykończenie i adaptacja w polskiej stoczni, zgodnie z wymogami polskiego operatora, byłoby prawdopodobnie najszybszym - poza czarterem jednostki z rynku statków używanych - sposobem pozyskania oczekiwanego tonażu potrzebnego bardzo (wobec rosnącej konkurencji i starzenia się istniejącej floty) do wzmocnienia polskich operacji promowych między naszymi portami Pomorza Zachodniego a południwoą Szwecją.

W przeciwieństwie do standardowego czarteru czy zakupu promu z rynku statków używanych - w przypadku ex Honfleur mielibyśmy do czynienia nie tylko ze statkiem nowym - prosto ze stoczni, ale i nowoczesnym - zgodnym z założeniami co do przyjazności promu dla środowiska (przyjętymi także dla planowanej nowej budowy promu w polskiej stoczni, która - jak wiadomo - na razie przeżywa, delikatnie mówiąc, zastój). Niedokończony Honfleur jest bowiem promem z napędem LNG.

Co ciekawe - warto zauważyć, że Honfleur nie będzie jedynym statkiem, który Siem będzie miał zapewne "na zbyciu".
Od mniej więcej połowy kwietnia w Gdyni cumuje, czekając na zatrudnienie, wyłączony z eksploatacji, towarowy ro-ro Liekut sprowadzony tu przez Siem prosto ze stoczni. Tej samej, w której jeszcze jest (chyba już niedługo) Honfleur - FSG.

Liekut (nr IMO 9869966; zbudowany w 2020 r.; długość całkowita - 209,79 m; pojemność brutto - 32 887, nośność - 11 930 t; ładowność naczep - 283; długość linii ładunkowej - 4076 m; moc napędu głównego 19 200 kW / 26 104 KM) być może też by się nadał na którąś z linii polskiego operatora między Świnoujściem a południową Szwecją. Możliwa byłaby nawet chyba przebudowa tej czsto towarowej jednostki ro-ro na prom typu ro-pax.

Oba statki spełniałyby (częściowo) postulat odbudowy polskiej floty promowej w polskich stoczniach ;-), bowiem znaczące części konstrukcji tych statków, zwłaszcza nadbudówki (częściowo, ale w znacznym stopniu wyposażone) dostarczone zostały przez polskich podwykonawców niemieckiej stoczni. 

PBS

Honfleur - charakterystyka podstawowa:
nr IMO - 9832119
stocznia - Flensburger Schiffbau-Ges. mbH & Co. KG, Flensburg, Niemcy
stoczniowy nr budowy - Flensburger 774
wartość kontraktowa - 241 571 440 USD
wodowanie - 14.12.2018
położenie stępki - 08.08.2018
początek budowy - 12.03.2018
zamówienie - 05.2017
długość całkowita - 187,40 m
długość między pionami - 176,90 m
szerokość maksymalna - 31,50 m
szerokość konstrukcyjna - 31,00 m
zanurzenie - 6,60 m
nośność - 6000 t
tonaż pojemnościowy brutto - 42 500
tonaż pojemnościowy netto - 5000
skompensowana pojemność brutto - 38 653
miejsc dla pasażerów - 1680
liczba kabin - 261
ładowność samochodów osobowych - 550
ładownośc naczep drogowych (trailerów) - 64
długość linii ładunkowej ro-ro - 2600 m
prędkość maksymalna - 22 węzły
prędkość eksploatacyjna - 20 węzłów
klasyfikacja - Bureau Veritas

Honfleur - wizualizacja
Honfleur - wizualizacja
+15 Żenada
„ Oba statki spełniałyby (częściowo) postulat odbudowy polskiej floty promowej w polskich stoczniach, bowiem znaczące części konstrukcji tych statków, zwłaszcza nadbudówki (częściowo, ale w znacznym stopniu wyposażone) dostarczone zostały przez polskich podwykonawców niemieckiej stoczni”

Tak żenującego argumentu dawno nie czytałem.
04 wrzesień 2020 : 05:25 Is Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+18 żenada po dwakroć
Zgadzam się. Staram się być rzeczowy i uprzejmy ale w tym wypadku trzeba to nazwać czystym, polskim idiotyzmem. Idąc dalej tym tokiem rozumowania to przyjmijmy, że jest to POLSKA jednostka. Polscy dostawcy, polscy podwykonawcy, polscy robotnicy to chyba oczywiste, że to polska jednostka.
04 wrzesień 2020 : 06:44 Falco Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+13 HALO!
Chyba nie dostrzegł Pan sarkazmu zawartego przez autora w tej informacji o częściowym polskim rodowodzie statków.
04 wrzesień 2020 : 09:02 asiek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 polscy pracownicy we Flensburgu..
No i polscy pracownicy go dorabiali w tej stoczni, jak np. niektórzy z "upadającej" Stoczni Wojennej z Gdyni
04 wrzesień 2020 : 11:52 wacwac Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Prawda
To tak jakby powiedziec, ze VW produkowany w Poznaniu jest niemiecki bo niemieccy podwykonawcy jakies czesci przyslali.
04 wrzesień 2020 : 17:43 Franek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Własność
VW wyprodukowany w Poznaniu jest niemiecki bo firma VW jest niemiecka, zarejestrowana w Niemczech będąca właścicielem oddziału w Polsce.
Prom jest niemiecki bo zlecono go do niemieckiej stoczni zarejestrowanej w Niemczech.
To tak jak by powiedzieć że nasze stocznie są ukraińskie bo większość spółek zatrudnia Ukraińców.
Jaką narodowość wtedy miałby Amazon ? Światową :-). Nie. USA !.
Liczy się narodowość kapitału, a nie pracowników i podwykonawców. Kolejny przykład ogłupiania przez media gawiedzi. Ten Portal ma służyć dyskusji czy ogłupianiu gawiedzi ? Tłumaczenie że statki, do których budowane kadłuby są polskie. NIE. Są niemieckie, norweskie, francuskie, duńskie.
Polak to tylko tania siła robocza, choć i tak zachodnie stocznie płaca polskim podwykonawcom 4 razy więcej niż ich odpowiednicy w Polsce. Odpowiednik Ukraińca w Polsce. Stąd te firmy mają kasę na kredytowanie rodzimych bankrutów.
07 wrzesień 2020 : 10:10 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Autor tego komentarza i "plusujący" go nie mają chyba ważnej zdolności...
Proszę Państwa, nieumiejętność rozpoznania grubymi nićmi szytego sarkazmu nie boli Was, ale w wielu czytelnikach wywoła uśmiech politowania...
04 wrzesień 2020 : 08:56 asiek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+8 Sarkazm
Tam nie ma sarkazmu. PM od dawna tak pisze o kadlubach czy sekcjach spawanych w Polsce jakby to bylo osiagniecie na miare lotu w kosmos. Dwa: media branzowe nie powinny poslugiwac sie sarkazmem, ich zadaniem jest czysto i prosto zrelacjonowac co i jak.
04 wrzesień 2020 : 16:22 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Sarkazm
Tam nie było „sarkazmu”. Autor artykułu miał słabszą chwile :-)
04 wrzesień 2020 : 17:45 Is Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 nieprawda
Wprost przeciwnie.

Tam gdzie większość mediów pisze o przekazanym kadłubie jak o statku (tak, że niezorientowanemu czytelnikowi może się wydawać, że chodzi o w pełni wyposażony statek, "na gotowo"), PM wyraźnie wskazuję, że to tylko częściowo wyposażony kadłub / statek i tylko polskie podwykonawstwo.
04 wrzesień 2020 : 20:30 Aruś Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Przeczież autor wstawił w tekst taki znaczek " ;-)" chyba specjalnie dla odpornych na sarkazm..
Czytajcie ciutek uważniej ;)
05 wrzesień 2020 : 17:13 jjR Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-1 KONGO SZIPJARD GRUPS
To jest dobry cytat z artykułu rozkminki :-).
"Były dyrektor zarządzający FSG Martin Hammer ironizuje: "Jeśli firma Siem uważa, że może ukończyć statek w Kongo po niższych kosztach, to niech tak będzie". "
No i SIEM Kongo znalazł bez trudu. Wręcz za płotem. Między Odrą a Bugiem. Wcale nie w Afryce. Tu 4 świat, za robotę nie trzeba płacić tylko się pogania i wymaga oraz kary umowne nalicza. :-). Płaci się na konto stoczni co najwyżej za część materiałów. :-). Co najwyżej puchar kupić i powiedzieć w KONGO mediach, " gud biznes je, gud szipjard, I łyl kambek hir egejn" :-). No chyba że wynagrodzenie za robotę jest 2 składnikowe. Jeden składnik jest płacony gdzieś tam np. na Kajmanach. Teoretycznie możliwe. Ale nie mam na to żadnych konkretnych dowodów i jest to tylko moja bardzo przypuszczalna hipoteza, ale myślę, że warta sprawdzenia, czy ktoś tam pod palmą nie sączy sobie drinka przy Hawajskich tancerkach z jakieś dużo zerowego $ konta.
08 wrzesień 2020 : 07:21 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 c.d.
Było to przecież tylu "wspaniałych" menadżerów za kupę kasy i w Kongach prywatnych i w Kongach państwowych. Powinno wejść jakieś chyba ustalenia cenowe na dumpingowe ceny w całej Europie. Janusze i politrucy to nieodpowiedzialni ludzie przecież są, płaczą później że kasy nie mają na wypłaty, na spółki i z naszej przyszłej emerytury będzie to wyrównywane. To kraj długo nie pociągnie. Myślałem że będzie Wenezuela ale jest Kongo. Jedno trzeba jednak przyznać. Mocno wgrali ludziskom tego "Matrixa propagandy stoczniowego sukcesu." Tak jak w filmie przebudzenie może być bardzo bolesnym szokiem. :-). Jak w Korei Północnej :-). W ST3 już ich wybudzono. Którzy następni ?
08 wrzesień 2020 : 07:22 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 c.d.
W historii już były prywatne Konga. Belgowie je mieli ze swoim królem na czele. Murzynom za nie wyrobienie dziennej normy nie tylko nie płacono ale ucinano ręce. Można poczytać sobie o tym w Internecie o Katandze. W końcu historie "ojczyzny" trzeba znać.
08 wrzesień 2020 : 07:27 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+19 honfleur
Unity w pierwszej kolejności chce zastąpić Gryfa i Wolina. Honfleur mieści 1650 pasażerów, więc jak na standardy UL byłby to najbardziej "pasażerski" prom na linii do Szwecji. Parametrami mógłby zastąpić raczej Polonię lub Skanię, a nie promy typowo dla kierowców ciężarówek. Polferries mogłoby użyć go do pary z Novą Star do Nynashamn
04 wrzesień 2020 : 07:24 honfleur Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+9 Ale jest...
...ale jeżeli już uczepić się Unity Line (w tekście to było chyba tylko tak "przykładowo"), to jest w nim jeszcze druga propozycja - Liekut (+ dobudowanie kabin dla kierowców).
04 wrzesień 2020 : 08:59 asiek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Honfleur
Do pary z Nova Star by się nie nadał, ma za duże zanurzenie
04 wrzesień 2020 : 13:07 honfleur Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 raczej za długi
nie obróci się na Westerplatte
04 wrzesień 2020 : 13:42 pawell Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 Długość to w Gdańsku niewielki problem
Przecież może obrócić się przed wejściem i wpłynąć rufą.
05 wrzesień 2020 : 17:16 jjR Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+1 aa
taki metraż nie zmieści sie w Gdansku.
04 wrzesień 2020 : 18:50 Kuba!aaaaa Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 To se ne da
A co z promem budowanym w polsce, a moze to tylko mit!?
04 wrzesień 2020 : 08:20 Chlopek roztropek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 jak to co?
Gróbarczyk jeszcze nie trafił na Allegro na ofertę wykonania dokumentacji technicznej promu za przysłowiową złotówkę ....
04 wrzesień 2020 : 19:49 gxc Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Halo ziemia
wartość kontraktowa - 241 571 440 USD
Musiałoby być 141 571 440 to by się nadał
04 wrzesień 2020 : 08:21 Lolek1 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+12 No, ale...
No, ale - jak rozumiem - to chyba wartość kontraktowa dla pierwotnie zamawiającego - Brittany Ferries. Obecna cena, ze względu na okoliczności rynkowe i związane z upadkiem stoczni i zerwaniem kontraktu, jest chyba niższa...
04 wrzesień 2020 : 09:05 asiek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 Za darmo go oddadza i jeszcze moze doplaca
Za darmo go oddadza i jeszcze moze doplaca
Bo "rynek".
Jasne.
Niemiec bedzie doplacal do biznesu, zeby Polak mogl potem za darmow od niego brac jak leci.
04 wrzesień 2020 : 16:24 Robert2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-3 Na promie
Ja też jestem do wzięcia.
05 wrzesień 2020 : 07:23 Sonia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 jak zezłomuje,
to straci więcej ....
09 wrzesień 2020 : 09:40 gxc Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 m/f "Janusz Miś"
"Pomysł" Januszy godny samego Ryszarda Ochódzkiego z "Misia" Barei. Wykupić prom z zachodniej stoczni, budowany stawką stoczniową 65 Euro i kooperacyjną 32-35 Euro, dorzucić potężne długi holdingu i sprzedać komu ? Ano wiadomo. Państwowej firmie czyli podatnikowi. Ale by pompa była w mediach i PM :-). Odbudowujemy prom. Otwieramy oczy niedowiarkom. Mówimy, patrzcie to nasze, przez nas wykonane i to nie jest nasze ostatnie słowo :-). A co to PŻM i MON to są jakieś głupie q.wy którym każdy wał, szajs i badziewie trzeba na siłę wcisnąć i muszą za to kilkakrotnie przepłacać ? Czemu się wcześniej za to nie wzięli, jak armator rozsyłał zapytania i szukał stoczni ? Przecież można się było dogadać z Komuną Paryska czy z Adolfem Warskim czy też samym Leninem odnośnie terenu do budowy. Cenowo by wygrali.
07 wrzesień 2020 : 07:29 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 c.d.
Daliby stawkę 55 Euro, mają niewolników, bo naszym podwykonawcom się przecież nie płaci, a jeżeli już to jakaś jałmużna na kalorie do pracy 35-40 PLN/godz. Wreszcie normalnie by zarobili i można by ich pochwalić. Taka kiełbaska pod nosem przeszła jak się kadłuby za darmo klepało wiadomo dla kogo. Czysty eksport forsa do kraju by przypłynęła. Ale Janusze i politruki myślą, że statki to się buduje za puchary, a nie pieniądze. :-). Kompletnie odlecieli :-). Niech powiedzą po prostu że potrzebują forsy od Państwa bo jest masakra w wynikach :-(. Idzie znowu druga fala koronawirusa.
07 wrzesień 2020 : 07:30 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 c.d.
Forsa nie może iść do firm co kontraktują statki za puchary, czyli poniżej wartości materiałów kupowanych w kraju zleceniodawcy i funkcjonujących metodą na "zakładkę". To są Januszki :-). Państwo ma się nie wtrącać do podziału zysków, ale jak trwoga to do kasy podatników. Ten kapitalizm to jest śmieszniejszy niż socjalizm w "Misiu" :-). Dostali infrastruktury i kadrę za darmo żeby ciągnąć inne firmy, a nie topić.
07 wrzesień 2020 : 07:30 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 c.d.
Zresztą jaki bank udzieli im kredytu na wykup promu z ich wynikami finansowymi ? Czysty science fiction branżowy. Chyba że Państwo, czyli podatnicy poręczą.
07 wrzesień 2020 : 07:39 Obserwator Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1