Stocznie, Statki

W poniedziałek, 14 bm. przebudowany w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA zbiornikowiec Hanne Knutsen opuścił stocznię i wypłynął na pełne morze, gdzie przeprowadzono ostatnie próby przed przekazaniem statku armatorowi. W niedzielę, 20 maja, jednostka popłynęła do Haugesund w Norwegii. 

Projekt Martin Linge FSO, czyli przebudowa zbiornikowca wahadłowego Hanne Knutsen na FSO (z ang. Floating, Storage and Offloading - jednostkę do magazynowania i wstępnego przetwarzania ropy odbieranej z platform wiertniczych na polu naftowym Martin Linge) to jeden z najbardziej złożonych technicznie projektów w tym segmencie rynku w Europie, który Remontowa SA realizowała dla światowych potentatów z branży offshore oil & gas. Był to także drugi największy, ze względu na skalę i stopień złożoności technicznej, projekt w historii stoczni Remontowa SA (największym dotąd projektem tego typu była przebudowa platformy FPF-1).

Na przebudowę statku Hanne Knutsen składały się między innymi: podział zbiorników ładunkowych, montaż systemów rurociągowych (ponad 30 km), instalacja nowych systemów elektrycznych i elektronicznych (m.in. położenie ponad 400 km kabli), montaż systemu wyładunku na rufie, wymiana lądowiska dla helikopterów, dobudowa pokładu na rufie i rozbudowa nadbudówki. Realizując to przedsięwzięcie przerobiono ok. 5 tysięcy ton stali.

Urobek pobierany z platformy dzięki zainstalowanym na jednostce FSO urządzeniom będzie wstępnie oczyszczany, odsalany i przekazywany na zbiormikowce wahadłowe, którymi trafi do dalszej obróbki w rafinerii.

Innowacyjność statku typu FSO po przebudowie w Gdańskiej Stoczni Remontowa SA, polega m. in. na tym, że będzie miał możliwość zasilania prądem pochodzącym z lądu, z tego względu cały projekt będzie bardziej przyjazny dla środowiska. Oprócz tego, sterowanie jednostką FSO będzie możliwe zarówno z lądu, jak i z pobliskiej platformy wydobywczej.

Pole Martin Linge obfitujące w bogate zasoby ropy naftowej i gazu ziemnego, znajdujące się w norweskiej części Morza Północnego, eksploatowane jest przez konsorcjum firm Equinor Energy AS (70%) i Petoro AS (30%).

IG, AL

Fot.: Maciej Bielesz

+3 Pany, a kotwica?
Nie potrzebna?Czy zgubili?
22 maj 2018 : 09:10 Boosman Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Kotwice
Wyszedł bez kotwic ,w Norwegii ma mieć zakładane jakieś specjalne a na redzie stał w DP.
22 maj 2018 : 10:26 B.C. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-2 Kotwica
Pewnie J. Szok nie zrobił odbioru to wolą założyć w Norwegii.
22 maj 2018 : 16:01 Marcin/ Krzysztof Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 A termin?
Ile po terminie?
22 maj 2018 : 14:26 .... Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Termin
Jednostka robi wrazenie ale jednocześnie wywołuje pytania.
10.03.2014 podpisano kontarkt na przebudowę
04.2015 cięcie pierwszych blach
10.09.2015 cumowanie statku w Remontowej
Ostatnie dostawy planowano na czerwiec 2016 a na koniec 2016 zaplanowano przekazanie jednostki.
Planowane zwiększenie masy tankowca opiewalo na 7000 ton.
Duzą część prac maszynowych wykonano na stoczni Galati w Rumunii.
Gdy 14.02.2018 prezentowano "najazd" promow na Remontową, na tle bieli ładnie prezentuje się Hanne.
Być moze cos przeoczyłem, liczę na uzupełnienie.
I pytanie retoryczne, jak wygląda podsumowanie finansowe tego kontraktu?
Mieczyslaw
22 maj 2018 : 15:44 Mieczyslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 Armator sabotuje
Zadajesz dobre pytania. Brałem udział przy realizacji tego projektu i co nie co widziałem. Z całą pewnością mogę powiedzieć, że wiele osób i wiele firm zarobiło tam bardzo dobre pieniądze. Nie wiem jak wyszła na tym Remontowa. Odnośnie opóźnienia. Moim zdaniem pierwotny termin realizacji był trudny do spełnienia z kilku powodów. Bardzo duży zakres skomplikowanych prac. Bardzo słaba jakość dokumentacji przygotowanej przez rumuńskie biuro projektowe ICE. Ostatecznie w połowie projektu armator zerwał współpracę z tym biurem. Ponadto armator w zasadzie realizował przebudowę własnymi siłami, jedynie przy pomocy stoczni. Obsada ze strony armatora pracowała w trybie zmianowym dwa tygodnie pracy dwa tygodnie wolnego. Taki układ raczej nie sprzyja porządkowi i dobrej organizacji pracy. Wiele by tu opowiadać i na Remontową winy bym nie zwalał. Należy też zauważyć związek opóźnień z cenami ropy.
22 maj 2018 : 17:01 Total Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Ot dylemat...
To, że wiele osób i firm zarobiło i że była praca, to źle? W końcu Norweś ma kasę, niech płaci. Nie sądzę też, żeby Remontowa straciła na tym kontrakcie. To jest odwieczne pytanie - czy warto brać na klatę takie ogromne projekty i potem się trudzić, czy lepiej sobie odpuścić jak np. stocznia Lisnave w Portugalii, która kiedyś robiła przebudowy, a teraz już nie robi, bo się z tego wycofała, została tylko przy remontach i ma święty spokój. Ile osób, tyle odpowiedzi...
22 maj 2018 : 17:42 Maj Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Precyzując
Plan pracy armatora kolidował z pracami podwykonawców Remontowej. Dodatkowo armator miał swoich podwykonawców. Musiał przestrzegać obowiazujacych w stoczni zezwoleń na pracę delegujac tam prowadzących którzy musieli odbyc odpowiednie szkolenie. Tak jak napisał kolega dokumentacja techniczna z biura rumuńskiego przychodziła niekompletna, wręcz błędna. Pozdrawiam wszystkich pracujących przy projekcie, spędziłem tam blisko 3 lata.
22 maj 2018 : 22:27 PawelZi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-3 Kolejny sukces
Pięć lat przed terminem, pierwsza na Świecie, druga w Europie, trzecia w Polsce stocznia GSR zakończyła projekt Hanne Knutsen:)

Wow
22 maj 2018 : 17:42 Wójt Pcimia Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Jojo
Wszyscy zarobili dobrą kasę oprócz roboli
23 maj 2018 : 16:27 Jan ek Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 A ja!
I jak na fpf, 10 wpisanych na nocke a 2 jest na statkui hajs leci do kieszeni bo robole robia wtedy inny kadlub ;) a nagle sie okazuje ze jedna z druga firma nie wyszla na 2 domach dla prezesa i stawki z 25 na 18 uciete.a ze 150 h dopisane na kazdego to nikt nie mowi.
23 maj 2018 : 19:42 Spawacz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter