Offshore

Linia do wytwarzania platform pośrednich jest już skompletowana. W poniedziałek, 12 października w fabryce Bilfinger Mars Offshore w Szczecinie odbyła się prezentacja testów nowoczesnych maszyn do produkcji fundamentów morskich elektrowni wiatrowych.

W spotkaniu w fabryce Bilfinger Mars Offshore wzięli udział Minister Skarbu Państwa, Andrzej Czerwiński, Marszałek Województwa Zachodniopomorskiego, Olgierd Geblewicz, prezes Zarządu PGZ, Wojciech Dąbrowski, Prezes Zarządu MS TFI, zarządzającego funduszem MARS FIZ, Piotr Słupski oraz członek zarządu Bilfinger Mars Offshore Przemysław Milczarek. Obecni goście zwiedzili hale produkcyjne i wygłosili na miejscu uroczyste przemówienia.

Czuję ogromną satysfakcję. Rozpoczynałem ten projekt jako prezes Agencji Rozwoju Przemysłu. Realizuję go już w nowej roli jako prezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Budowa fabryki BMO to wzorowy przykład, w jaki sposób należy ożywiać biznesowo niewykorzystane wcześniej tereny z potencjałem produkcyjnym. Sprzedaż terenów należących do stoczni Gryfia to była trudna decyzja, ale dziś widzimy, że jedyna słuszna. Dzięki niej powstała największa fabryka na całym Pomorzu od lat, w której docelowo znajdzie pracę aż 500 osób. To ogromnie ważne dla rynku pracy regionu zachodniopomorskiego. Będziemy kontynuować tę drogę. Poszukujemy kolejnych inwestorów na nieprodukcyjne tereny w Szczecinie i Świnoujściu. To miejsce, ma szansę na powstanie nowoczesnego klastra firm offshore - powiedział podczas spotkania Wojciech Dąbrowski, Prezes Zarządu PGZ.

Fabryka Bilfinger Mars Offshore stanie się jednym z największych pracodawców w regionie - już teraz zatrudnia blisko 200 osób, a docelowo będzie potrzebować nawet pół tysiąca pracowników. Tym, co wyróżnia BMO, jest nowoczesne, unikalne w skali Europy wyposażenie. Wśród najważniejszych urządzeń zainstalowanych w fabryce warto wymienić cyfrowego robota do spawania oraz automaty do spawania orbitalnego. Niebawem w zakładzie pojawi się olbrzymia suwnica o udźwigu 1400 ton i wysokości 120 m (dla porównania suwnice Stoczni Szczecińskiej są wysokie na 80 m i mogą udźwignąć 300 - 450 ton). Nowoczesne wyposażenie pozwoli stosować w trakcie produkcji innowacyjne, pionierskie rozwiązania technologiczne.

Uruchomienie fabryki idealnie uzupełnia gospodarczą mapę Pomorza Zachodniego i tworzy mocne podstawy do budowy w Szczecinie nowoczesnego klastra skupionego wokół gospodarczego wykorzystania zasobów morza. Widzimy również możliwości współpracy fabryki BMO i MSR Gryfia przy realizacji kontraktów z dziedziny offshore. Oba podmioty,w których udziałowcem jest fundusz MARS, mogą stać się naturalnymi partnerami biznesowymi - powiedział Piotr Słupski, Prezes MS TFI.

Fabryka ma już zapewnioną pracę na co najmniej kilkanaście miesięcy. Jeszcze w lipcu br. pozyskała kontrakt na produkcję 91 platform pośrednich (transition pieces, TP) przeznaczonych na farmę wiatrową Race Bank na Morzu Północnym. Klientem BMO jest Dong Energy AS - światowy lider w dziedzinie morskiej energetyki wiatrowej. Produkcja ruszy jeszcze w tym roku, a załadunek pierwszych elementów planowany jest na czerwiec 2016 r. Realizacja całego kontraktu potrwa do grudnia 2016 r. Konstrukcje, które zostaną wyprodukowane, będą ważyły łącznie około 30 tysięcy ton, a ich długość wyniesie ponad 2 kilometry. Wartość kontraktu to kilkadziesiąt milionów euro (dokładna kwota jest objęta tajemnicą biznesową).

rel (MS TFI)

+4 A
Kiedy Niemcy i komu sprzedadzą swoje udziały skoro centrala zlikwidowała swój dział offshorow?
Wiemy że muszą skończyć ten Jeden jedyny kontrakt na TP dla Donga bo inaczej zostaną zmuszeni do zwrotu dotacji unijnych ,czyli muszą pracować nawet że stratami a będą.
Wiemy że całość kosztowała ok 500 mln zł , tak przynajmniej twierdzą źródła oficjalne
Wiemy że udział bilfingera wynosi 62,5% czyli coś ok 312,5 mln zł
Wiemy z doniesień samego bilfingera że odpis na fabrykę w Szczecinie wyniósł 30mln euro
To pytanie brzmi ile stracą Niemcy na wycofaniu się z fabryki
Pytanie następne czy pracę prowadzone przez stocznie nie spowodują jakiś perturbacji w działalności fabryki, mówimy o zanieczyszeniach powietrza w czasie konserwacji kadłubów , a co potrafi bilfingera to widzieliśmy na przykładzie dostępu do drogi dojazdowej do stoczni
Pytanie następne czy powstało biuro projektowe przy fabryce i inne oddziały tzw nie produkcyjne a potrzebne do działania ?
I na koniec czy zwolnieni pracownicy stoczni , a było ich nie mało znaleźli miejsce pracy w BMO?
13 październik 2015 : 14:17 Filip z konopi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+3 Bez podatku
Dlaczego są zwolnieni z płacenia podatku , w tym podatku lokalnego
czyli od nieruchomości i gruntu ?
14 październik 2015 : 15:28 Ali2 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Newsletter