Jak podało Radio Szczecin pracownicy Polskiej Żeglugi Bałtyckiej oskarżają Ministerstwo Skarbu Państwa o udostępnienie niemieckiemu przewoźnikowi ważnych danych przedsiębiorstwa. Miało do tego dojść kilka miesięcy temu w czasie, gdy resort przeprowadzał prywatyzację kołobrzeskiego armatora.
- Armator przejrzał nasze księgi finansowe udostępnione przez ministerstwo - mówi Kazimierz Sikora z "Solidarności" PŻB. - Chodzi również o informacje o przewozach i wynikach finansowych. To karygodne, bo to są dane, których żadna firma nie udostępnia.
Poseł Platformy Obywatelskiej, Arkadiusz Litwiński uważa, że te same informacje spółka TT Line mogła zdobyć w inny sposób. Nie wie też, czy resort odpowiednio zabezpieczył się przed wyciekiem danych.
Czytaj także: PŻB nadal czeka na prywatyzację | Prywatyzacja PŻB legła w gruzach!
- Nie jestem do końca pewien, czy wszystkie potencjalne mechanizmy eliminujące takie negatywne skutki jak w tym przypadku, zostały zrealizowane - przyznał Radiu Szczecin Litwiński.
Już w styczniu zaraz po ogłoszeniu zakończenia procesu prywatyzacji PŻB Portal Morski pytał Ministerstwo Skarbu o możliwość uzyskania przez TT-Line uprzywilejowanej pozycji w konkurencji z PŻB wobec faktu wcześniejszego wglądu firmy (związanej z TT-Line) dopuszczonej do przeprowadzenia due digilence w PŻB w dokumenty kołobrzeskiego armatora.
Czytaj także: TT Line już w Polsce, PŻB nadal czeka
Według Ministerstwa "w ramach przeprowadzonego badania spółki potencjalnemu inwestorowi zostały udostępnione dokumenty i informacje, które zgodnie ze stanowiskiem zarządu spółki nie stanowiły tajemnicy przedsiębiorcy".
Czytaj także: Kilka pytań w sprawie PŻB
Wgląd we wrażliwe informacje finansowe i marketingowe PŻB mógł się okazać potencjalnie szkodliwy nie tylko dla samej PŻB, ale również dla największego gracza na rynku połączeń promowych z Polski do południowej Szwecji - Unity Line (jeśli PŻB posiadała własne dane i badania rynku, co naturalne - mogące dotyczyć także konkurencji), a nawet Terminalowi Promowemu Świnoujście (firma mająca brać udział w prywatyzacji PŻB mogła się prawdopodobnie dowiedzieć - czy i ewentualnie z jakich rabatów od publicznie ogłoszonej tabeli taryfowej korzystały promy PŹB zawijające do terminalu, co teoretycznie mogłoby ustawić TT-Line w silniejszej wyjściowej pozycji negocjacyjnej przy rozmowach dotyczących opłat terminalowych dla TT-Line).
Obecnie na trasie ze Świnoujścia do Szwecji kursuje jeden prom TT Line i dwa należące do PŻB. Wśród marynarzy od kilku tygodni krąży już informacja, że TT Line przymierza się do wprowadzenia drugiego promu. Ze względów technicznych prawdopodobnie nie stanie się to do momentu oddania do użytku nowobudowanych przez Terminal Promowy Świnoujście ramp ro-ro, które mają być gotowe wkrótce.
JB
