Żegluga

Ruch statków przez Cieśninę Ormuz ponownie gwałtownie spadł po kolejnych atakach na jednostki handlowe. Według najnowszej analizy Clarksons Research liczba przepływających statków jest obecnie o ponad 85 proc. niższa niż przed wybuchem konfliktu. Dzienne zarobki największych tankowców przekraczają 120 tys. dolarów.

Analitycy Clarksons zwracają uwagę, że w trzecim tygodniu bm. odnotowano pięć ataków na statki handlowe – najwięcej od dwóch miesięcy. W efekcie średnia liczba jednostek przepływających przez Cieśninę Ormuz spadła do zaledwie 18 statków dziennie, czyli o 60 proc. względem pierwszego tygodnia lipca i o ponad 85 proc. względem okresu sprzed wybuchu konfliktu.

Zmienia się również struktura ruchu. Udział jednostek objętych sankcjami wzrósł z 12 do 25 proc., natomiast niemal całkowicie zanikły przepłynięcia trasą prowadzącą przez wody Omanu, którą jeszcze na początku lipca wybierała około jedna czwarta statków.

Ruch spadł o 85 procent

Obserwacje serwisu MarineTraffic oparte na danych Kpler potwierdzają skalę zakłóceń. 15 lipca odnotowano jedynie 13 potwierdzonych przejść przez Cieśninę Ormuz, przy czym już trzeci dzień z rzędu większość statków korzystała z irańskiego toru wodnego – 10 z 13 tranzytów odbyło się właśnie tą trasą.

W dniach 17–19 lipca mimo braku nowych, potwierdzonych ataków, ruch przez Ormuz nadal był wyraźnie ograniczony. Armatorzy modyfikowali wybór tras, dostosowując się do podwyższonego poziomu zagrożenia.

Zdaniem analityków właśnie taka ostrożność przewoźników i zmiany organizacji żeglugi sprawiają, że statki spędzają więcej czasu w podróży, co zmniejsza efektywną podaż floty i wspiera utrzymywanie wysokich stawek czarterowych.

Eksport ropy i LNG wyraźnie maleje

Clarksons odnotowuje dalszy spadek eksportu surowców energetycznych z regionu Zatoki Perskiej. W trzecim tygodniu lipca z regionu wypływało średnio około 3 mln baryłek ropy dziennie, podczas gdy przed konfliktem było to około 15 mln baryłek. Jeszcze na początku lipca eksport wynosił około 10 mln baryłek dziennie.

Jeszcze większe ograniczenia dotyczą rynku LNG. W pierwszej połowie lipca Zatokę Perską opuściło jedynie około 0,3 mln ton LNG, czyli ponad 70 proc. mniej niż zwykle. Dane Clarksons wskazują, że w trzecim tygodniu lipca i wcześniej żaden załadowany katarski gazowiec LNG nie przepłynął przez Cieśninę Ormuz.

Zakłócenia windują stawki

Pomimo ograniczenia tranzytu stawki na rynku przewozów ropy i gazu utrzymują się na bardzo wysokim poziomie.

Alternatywne kierunki dostaw, wydłużenie tras oraz spadek efektywności wykorzystania floty nadal równoważą utratę części wolumenów przewozowych – ocenia Steve Gordon, autor analizy i dyrektor zarządzający Clarksons Research.

Z powodu wydłużenia rejsów, oczekiwania na przejście przez newralgiczne akweny i konieczności przebazowywania statków do przewiezienia tej samej ilości ładunków potrzeba większej liczby jednostek. To z kolei zwiększa popyt na flotę i sprzyja utrzymaniu wysokich stawek czarterowych.

Zbiornikowce suezmax - 148 tys. USD dziennie

Średnie dzienne zarobki największych tankowców typu VLCC wzrosły od początku czerwca o 32 proc., osiągając około 128 tys. dolarów dziennie. Największy wzrost stawek, o 63 proc. do kwoty 148 tys. dolarów dziennie, zanotowały tankowce Suezmax, natomiast w przypadku jednostek Aframax było to około 109 tys. dolarów dziennie (wzrost o 68 proc.).

Rynek produktowców średniej wielkości (MR Clean) pozostaje znacznie spokojniejszy – średnie dzienne zarobki tych jednostek wynoszą około 25 tys. dolarów. Zbiornikowce tego typu przewożą „czyste” produkty naftowe, takie jak benzyna, olej napędowy, paliwo lotnicze (Jet A-1), nafta, komponenty benzyn, a czasem biopaliwa i oleje roślinne.

Na rynku zbiornikowców LPG stawki dla jednostek VLGC ponownie wzrosły do około 145 tys. dolarów dziennie, natomiast stawki czarterowe gazowców LNG pozostają ponad dwukrotnie wyższe niż przed wybuchem konfliktu.

Ceny ropy ponownie rosną

Konflikt ponownie wpływa również na rynek ropy. Cena ropy Brent wzrosła w ciągu trzeciego tygodnia bm. o około 15 proc., osiągając 88 dolarów za baryłkę (23 bm. przekroczyła 100 USD, obecnie jest na poziomie 96,8 USD za baryłkę – red.).

Clarksons zwraca uwagę, że wcześniejsze czynniki stabilizujące rynek stopniowo zanikają. Niskie zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych, zbliżający się sezon huraganów oraz utrzymujące się ryzyko dla infrastruktury energetycznej na Bliskim Wschodzie mogą sprzyjać dalszym wzrostom cen.

Niepewność pozostanie z rynkiem

Zdaniem Steve'a Gordona najbardziej korzystnym scenariuszem dla żeglugi byłby stopniowy powrót ruchu przez Cieśninę Ormuz przy jednoczesnym utrzymaniu części zakłóceń logistycznych.

Połączenie odbudowy tranzytu, która ograniczyłaby ryzyko dla światowej gospodarki, z utrzymującymi się zakłóceniami i niższą efektywnością wykorzystania floty mogłoby nadal wspierać rynek żeglugowy w drugiej połowie roku – ocenia Gordon.

W swojej analizie szef Clarksons podkreślił, że przyspieszają inwestycje w rurociągi umożliwiające eksport ropy z pominięciem Cieśniny Ormuz. Ich przepustowość może wzrosnąć z około 10 do 16 mln baryłek dziennie. Oznaczałoby to wprawdzie częściowe uniezależnienie eksportu od cieśniny, ale jednocześnie wydłużenie tras morskich do odbiorców w Azji – przykładowo przewóz ropy z Yanbu do Chin jest o około 15 proc. dłuższy niż z Zatoki Perskiej do Chin.

Według analityków dodatkowym źródłem popytu na tankowce może być również odbudowa zapasów ropy do poziomów wyższych niż przed konfliktem, wynikająca z rosnącego znaczenia bezpieczeństwa energetycznego.

GL

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter