W sobotę 7 lutego u wybrzeży tajlandzkiej prowincji Phuket zatonął kontenrowiec, w wyniku czego do morza trafił olej opałowy i pewna liczba kontenerów.
Załoga pływającego pod banderą Panamy kontenerowca Sealloyd Arc wysłała w sobotę około godziny 15:20 czasu lokalnego sygnał SOS, aby poinformować tajskie władze morskie, że statek nabiera wody i zaczął się mocno przechylać, poinformowała Królewska Marynarka Wojenna Tajlandii.
Cała 16-osobowa załoga, składająca się z obywateli Bangladeszu, wskoczyła do wody, gdy statek zaczął tonął. Ośmiu członków załogi zostało uratowanych przez łódź rybacką organizacji Good Samarytanin, a pozostali zostali uratowani przez łódź patrolową wysłaną przez administrację prowincji Phuket.
Królewska Marynarka Wojenna Tajlandii wysłała w tamten rejon łodzie i samolot zwiadowczy w celu monitorowania statku, który zatonął około godziny 21:00.
Sealloyd Arc płynął z Port Klang w Malezji do portu Chattogram w Bangladeszu z ładunkiem 229 kontenerów. Według informacji zawartej w liście przewozowym, 14 kontenerów wypełnionych było materiałami niebezpiecznymi.
Lokalne władze poinformowały, że część kontenerów poszła na dno wraz ze statkiem, inne zaś zauważono unoszące się na powierzchni.
Aktualnie podejmowane są działania mające na celu ograniczenie rozprzestrzeniania się wycieku ropy z zatopionego statku, a jednocześnie opracowywany jest plan ratunkowy mający na celu wydobycie pływających kontenerów.
LEW (Źródło: Royal Thai Navy)
