Stocznie, Statki

Flota Bernhard Schulte Offshore (BSO) powiększyła się o kolejną nowoczesną jednostkę do obsługi morskich farm wiatrowych. Ulstein Verft przekazała Windea Clarke, czwarty i ostatni z serii bliźniaczych statków typu Commissioning Service Operation Vessels (CSOV).

Jednostkę dostarczono 2 lipca br., a po uroczystym nadaniu imienia zacznie ona realizować pierwszy kontrakt pracując w brytyjskiej części Morza Północnego.

Przekazanie Windea Clarke kończy realizację programu budowy czterech identycznych jednostek obejmującego statki Windea Curie, Windea Clausius, Windea Carnot oraz Windea Clarke. Dzięki nim flota offshore Bernhard Schulte Offshore liczy obecnie siedem specjalistycznych statków obsługujących sektor morskiej energetyki wiatrowej.

Windea Clarke jest jednocześnie czwartym statkiem projektu SX222, przekazanym armatorowi przez Ulstein Verft w ciągu ostatniego roku.

Częściowo wyposażony kadłub statku zbudowała gdyńska stocznia CRIST, skąd odholowano go do stoczni Ulstein Verft w Ulsteinvik. Tam doposażono jednostkę w większość urządzeń I systemów, przeprowadzono próby morskie oraz przygotowano statek do przekazania armatorowi.

Wraz z Windea Clarke kończymy strategicznie ważną serię statków, która wzmacnia nasze możliwości wspierania projektów offshore przy jednoczesnym znacznym ograniczeniu śladu węglowego. Dzięi temu możemy świadczyć wydajne i skalowalne usługi podczas budowy, uruchamiania i eksploatacji instalacji energetycznych na morzu – powiedział Matthias Müller, dyrektor zarządzający Bernhard Schulte Offshore.

Z kolei prezes Ulstein Group Gunvor Ulstein podkreśliła, że przekazanie jednostki jest kolejnym kamieniem milowym wieloletniej współpracy obu firm.

Dostawa Windea Clarke stanowi kolejny ważny etap naszego partnerstwa z Bernhard Schulte Offshore. Ich zaufanie do Ulstein odzwierciedla wspólną ambicję przesuwania granic projektowania nowoczesnych statków offshore – powiedziała.

Windea Clarke powstał według projektu ULSTEIN SX222. Jednostki tego typu mają około 89,6 m długości, 19,2 m szerokości i około 6,3 m zanurzenia, a ich pojemność brutto wynosi około 6700 ton.

Seria jest wyposażona w 111 kabin, w tym 90 jednoosobowych z oknami, zapewniających zakwaterowanie dla 132 osób. Do tego centralnie umieszczony, regulowany pomost roboczy (walk-to-work) z wieżą z zamontowaną windą, żuraw z kompensacją ruchu 3D o udźwigu 5 ton, regulowany system transferu na mniejsze jednostki (boat landing), lądowisko dla śmigłowców o maksymalnej masie startowej 8,6 tony oraz rozbudowane powierzchnie magazynowe.

Zastosowano również hybrydowy układ napędowy z bateryjnym magazynem energii I możliwością zasilania systemów okrętowych energią z lądu. Statek jest także przystosowany do wykorzystania w przyszłości metanolu jako paliwa.

Podczas prób morskich Windea Clarke uzyskał dobrowolne oznaczenie klasy DNV SILENT-E, potwierdzające ograniczoną emisję hałasu podwodnego.

Nazwę statku nadano na cześć amerykańskiej inżynier elektryk i pionierki elektroenergetyki Edith Clarke, kontynuując tradycję Bernhard Schulte Offshore upamiętniania wybitnych naukowców. W skład tej serii wchodzą również jednostki nazwane na cześć Marii Skłodowskiej-Curie, Rudolfa Clausiusa oraz Nicolasa Léonarda Sadi Carnota.

„To jak napęd 4x4 na morzu”

Kapitanem nowego statku CSOV jest Rainer Müller, który odbierał takze wszystkie cztery jednostki tej serii. Jak podkreśla, największą zaletą projektu TWIN X-STERN jest wyjątkowa stabilność podczas pracy przy morskich farmach wiatrowych.

To jak samochodowy napęd na cztery koła na morzu. Dzięki czterem pędnikom azymutalnym statek jest niezwykle stabilny i doskonale sprawdza się podczas operacji walk-to-work – ocenia kapitan.

Według niego jednostki tej serii mogą prowadzić operacje przy wysokości fali 3,0–3,5 m, podczas gdy wiele konwencjonalnych statków tego typu kończy pracę już przy około 2,5 m.

To zupełnie inna liga. Statki są niezwykle stabilne i bezpiecznie pracują nawet przy wietrze dochodzącym do 40 węzłów. To oznacza więcej transferów techników i mniej przestojów – wyjaśnia Müller.

Kapitan zwraca również uwagę na codzienną eksploatację hybrydowego układu napędowego.

System magazynowania energii pracuje praktycznie cały czas i realnie ogranicza emisję spalin – podkreśla.

Maszyna do lodów zamiast tabletek na chorobę morską

Kapitan Müller przyznaje, że dawniej wyposażenie pokładowego ambulatorium musiało obejmować przede wszystkim środki przeciw chorobie morskiej. Jednak na bliźniaczym Windea Carnot, a teraz również na Windea Clarke, największą popularnością wśród techników cieszy się… trójsmakowa maszyna do lodów.

Jak żartobliwie zauważa kapitan, najlepiej świadczy to o wyjątkowej stabilności jednostek projektu TWIN X-STERN. Dzięki ograniczeniu kołysania technicy rzadziej cierpią na chorobę morską, mogą dłużej pracować i częściej przechodzić na turbiny wiatrowe, co przekłada się na wyższą efektywność prowadzonych projektów offshore.

GL, rel (Ulstein, BSO)

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter