Stocznie, Statki

Gdy Indie zmagają się z drugą falą zakażeń wirusem COVID, wielkimi problemami i tragediami ludzkimi, w kraju tym jest jeszcze jedna ofiara pandemii, nieobecna w nagłówkach na pierwszych stronach gazet i czołówkach portali informacyjnych - branża złomowania statków. Gdy w całym kraju brakuje tlenu dla chorych - stocznie złomowe przerywają pracę oddając swój tlen do cięcia stali.

Alang, położony w stanie Gujarat na zachodnim wybrzeżu Indii, jest największym na świecie kompleksem stoczni złomowych. Jednocześnie Gujarat stał się jednym z najbardziej dotkniętych epidemią rejonów kraju, odnotowując już 20 kwietnia najwyższą w historii liczbę 10 000 nowych zakażeń na dobę.

W związki z zaistniałą sytuacją rząd regionalny zdecydował o przekierowaniu całego zaopatrzenia w tlen do szpitali. Większość stoczni recyklingowych w Alangu stanęło. Wstrzymano wszelkie prace rozbiórkowe, gdyż ewentualne inne, nie wymagające używania palników wykorzystujących m.in. tlen, zależą od cięcia konstrukcji statków.

Do cięcia kawałków stali robotnicy używają palników zasilanych tlenem. My znamy głównie ręczne palniki do cięcia zasilane tlenem i acetylenem. W stoczniach złomowych Indii używa się głównie propan, butan i gaz ziemny wraz z utleniaczem, czyli tlenem, przechowywanym w formie skroplonej lub sprężonej.

Rozmawiając z "Indian Express", Haresh Parmar, przedsiębiorca działający w recyklingu statków w Alang i honorowy sekretarz branżowego stowarzyszenia Ship Recycling Industries Association (SRIA) stwierdził już kilka dni temu: "Ani jedna tona gazu nie trafia do Alang. Przez ostatnie kilka dni wszystko było kierowane do użytku medycznego. Rozbiórka statków na prawie wszystkich działkach została całkowicie wstrzymana."

Na co dzień w Alang zużywa się 70-100 ton tlenu. Po przekierowaniu dostaw tlenu ze stoczni złomowych do szpitali przez jakiś czas działały, bardzo nieliczne działają może nadal, jedynie te stocznie, które zawczasu zgromadziły zapasy ciekłego tlenu.

"Z powodu przestoju w Alang poniesiemy ogromne straty. Jednak uważamy, że ten tlen jest potrzebny w szpitalach. Nasze stowarzyszenie uważa, że tlen powinien być podawany tam, gdzie jest teraz najbardziej potrzebny. Względy biznesowe nie mogą być ważniejsze niż ratowanie życia" - dodał Parmar.

O tym jak bardzo potrzebny jest tlen, także ten trafiający zwykle do stoczni złomowych, mówią ostatnie doniesienia o sytuacji epidemicznej w Indiach.

W Indiach panuje obecnie najgorsza sytuacja epidemiczna na świecie. Według najnowszych danych ministerstwa zdrowia w niedzielę, kolejny dzień z rzędu, pobity został światowy rekord liczby nowych infekcji w ciągu doby - 349 691. Władze Delhi przedłużyły lockdown o tydzień, do 3 maja.

W ciągu ostatnich 24 godzin do popołudnia w niedzielę zmarło w Indiach 2767 osób w związku z Covid-19 – również najwięcej do tej pory. W sobotę informowano o 346 786 infekcjach i 2624 zgonach. Łącznie od początku epidemii w Indiach zdiagnozowano 16,96 mln przypadków zakażenia koronawirusem, w tym 192 311 zgonów.

Premier Indii Narendra Modi wezwał w niedzielę wszystkich obywateli do przyjmowania szczepionek przeciwko Covid-19 i zachowania ostrożności, mówiąc, że "burza infekcji" wstrząsnęła krajem.
"Nasze nastroje były bardzo dobre po pomyślnym poradzeniu sobie z pierwszą falą" - powiedział Modi w przemówieniu radiowym. "Ale ta burza wstrząsnęła krajem" - zaznaczył, odnosząc się do drugiej fali epidemii koronawirusa w Indiach.

Premier terytorium stołecznego Delhi Arvind Kejriwal powiedział w niedzielę, że lockdown będzie obowiązywał tu do 3 maja w sytuacji, gdy liczba przypadków koronawirusa gwałtownie rośnie.

PBS (PortalMorski.pl); PAP

Fot.: Adam Cohn (CC)

+20 Fatalny styl
Styl artykułu jakby pisało go dziecko z podstawówki. Dział korekty nieobecny?
26 kwiecień 2021 : 05:09 Maryniarz Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 Złomowanie
A czemu nie uzywają propan-butan do złomowania??? Az trudno uwierzyc
26 kwiecień 2021 : 14:19 Kahimil Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+6 Dalmor II
Kilka słów o trawlerze. Pokazany Mikhail Kvasnikov to B-408 #6 z Gdanska.
Stocznia w latach 1978-1988 zbudowała 35 jed. tej klasy,93,84 m.
Dwa z nich trafiły do Dalmoru, Pierwszy to Dalmor II GDY 305 IMO 8509129 #30.
Po odsłużeniu w Polsce trafił do Pietropawłowska jako Antur.
To smutne miejsce jego zejścia to moim zdaniem Aliaga -Turcja ,a nie Indie.
Fakt miał miejsce 04.12.2014.
Troche nostalgii, jeśli chodzi o Gdańsk i "rybaki"
27 kwiecień 2021 : 20:59 Mieczyslaw Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1

Źródło:

Newsletter