Szef Pentagonu Pete Hegseth powiedział w piątek w Singapurze, że USA dążą do porządku w regionie bez dominacji jednego „hegemona” i domagał się, by Chiny uszanowały pozycję USA w regionie. Wezwał też sojuszników Ameryki do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności za obronność.
Hegseth mówił o wizji polityki USA wobec Azji i Pacyfiku podczas przemówienia na corocznej konferencji Shangri-La Dialogue w Singapurze. Szef Pentagonu kilkakrotnie przestrzegał przed „hegemonią” jakiegokolwiek mocarstwa, w tym Chin, w regionie, twierdząc, że zburzy to porządek.
Zaznaczył, że USA dążą do porządku w którym „żadne państwo, w tym Chiny, nie będzie mogło narzucić swojej hegemonii”, w którym „suwerenność będzie szanowana, a handel będzie swobodny”.
- Niech nikt nie będzie miał złudzeń, Ameryka jest krajem Pacyfiku i nalegamy, aby Chiny szanowały naszą długoletnią pozycję w regionie - i nie tylko nalegamy, ale utrzymujemy widoczną siłę militarną, aby to zagwarantować - mówił szef Pentagonu.
Zaznaczył jednak, że obecne stosunki USA z Chinami są najlepsze od lat.
Today, I addressed the delegates of the Shangri-La Dialogue.⁰⁰I outlined America’s return to realism in the most consequential region in the world: the Pacific.⁰⁰We are moving away from a model of dependency and toward one of true partnership, to preserve a favorable balance… pic.twitter.com/BzHCFKq072
— Secretary of War Pete Hegseth (@SecWar) May 30, 2026
Hegseth wezwał też sojuszników USA do wzięcia na siebie większej odpowiedzialności za bezpieczeństwo, przestrzegając, że „sojusznicy, którzy odmawiają podjęcia działań (...) staną w obliczu wyraźnej zmiany w sposobie prowadzenia interesów”.
Zapowiadał jednocześnie, że na „czoło kolejki” we współpracy z USA przesuwani będą tylko „wzorowi sojusznicy”. Chwalił w tym kontekście bardziej pragmatyczne podejście sojuszników USA w Azji, kontrastujące wobec postawy krajów Europy Zachodniej.
- Kiedy nasze interesy są zbieżne, działamy razem, podejmując konkretne działania. Kiedy się rozchodzą, dostosowujemy się pragmatycznie, bez dramatów i demotywacji. Myślę, że Europa Zachodnia powinna wziąć to pod uwagę (...) potrzebujemy partnerów, a nie protektoratów - dodał.
Podczas sesji pytań i odpowiedzi Hegseth uniknął odpowiedzi wprost na pytanie, czy USA wstrzymały wysłanie broni dla Tajwanu, czego domagały się Chiny. P.o. ministra ds. marynarki wojennej Hung Cao zeznał w ubiegłym tygodniu w Kongresie, że transza uzbrojenia dla Tajwanu została wstrzymana ze względu na potrzeby wojny w Iranie.
Hegseth zapewniał, że USA nie brakuje rakiet oraz że amerykańskie siły są gotowe w każdej chwili wznowić działania zbrojne przeciwko Iranowi, jeśli będzie taka potrzeba.
Oskar Górzyński
