Porty, logistyka

Rozbudowa, która będzie realizowana w kolejnych miesiącach, zwiększy przepustowość Naftoportu o blisko 20 proc – powiedział w środę w Gdańsku minister energii Miłosz Motyka. Dodał, że Polska dywersyfikuje źródła dostaw surowców, m.in. poprzez rozbudowę terminala LNG w Świnoujściu i budowę terminala FSRU w Zatoce Gdańskiej.

W środę odbyła się konferencja prasowa ministra energii Miłosza Motyki i wiceministra energii, pełnomocnika rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciecha Wrochny dotycząca rozbudowa Naftoportu w Gdańsku.

Szef resortu energii podkreślił, że bezpieczeństwo energetyczne nie jest hasłem, a procesem, dzięki któremu Polska ma stabilne dostawy surowców i energii, po możliwie najniższych cenach.

- To dzisiaj chcemy bardzo jednoznacznie i mocno podkreślić tutaj w gdańskim Naftoporcie, dzięki któremu możemy się czuć bezpieczniej, jeżeli chodzi o dostawy paliw do Polski. Rozbudowa, ta strategiczna decyzja, która będzie realizowana w kolejnych miesiącach, zwiększy przepustowość Naftoportu o blisko 20 proc. – powiedział Miłosz Motyka.

Zaznaczył jednocześnie, że Polska dywersyfikuje obecnie źródła dostaw surowców.

- Rozbudowany terminal LNG, budowany terminal FSRU są tego przykładami. To nie są inwestycje, które są realizowane w trakcie jednej kadencji. To są inwestycje, które gwarantują bezpieczeństwo Polski na lata. To, że dzisiaj Polska jest bezpieczna energetycznie wynika też z odważnych decyzji podjętych przez wiele lat, wiele rządów, wielu polityków – stwierdził minister energii.

Przypomniał, że obecnie trwają prace nad tym, aby polska infrastruktura w zakresie ropy i paliw była połączona z systemem natowskim.

- Bierzemy udział w tym procesie. Uważamy, że jest to ten moment, kiedy Polska wraz z innymi państwami naszego regionu, powinna zostać włączona w ten natowski system – powiedział Motyka.

Wiceminister energii, pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna zwrócił uwagę, że gdański Naftoport jest bramą do tego, aby można było do Polski sprowadzać paliwa.

- Oprócz tego, że spółka PERN i spółka Naftoport są spółkami, które oczywiście działają na warunkach komercyjnych, to specyficzna struktura, w jakiej się znajdują i podleganie z perspektywy nadzoru pełnomocnikowi rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej, pokazują, że państwo nawet strukturalnie patrzy na te podmioty w sposób specyficzny. Właśnie dlatego możemy takie inwestycje realizować sprawniej – powiedział.

Dodał, że choć sytuacja na Bliskim Wschodzie budzi niepokój o dostawy paliw, to dzięki realizowanym inwestycjom Polska jest obecnie zabezpieczona.

- Oczywiście patrzymy na to, jak długo ten kryzys może trwać, ale na dzisiaj ta infrastruktura jest i ona służy Polakom – stwierdził Wrochna.

Naftoport z siedzibą w Gdańsku, wykonujący przeładunki ropy naftowej i produktów naftowych, to podmiot, w którym PERN posiada 66,67 proc. udziałów. „Spółka stanowi istotny element logistyki dostaw ropy dla polskich i niemieckich rafinerii oraz jej tranzytu, a także lądowo-morskiego przeładunku produktów naftowych” - podkreśla PERN.

PERN z siedzibą w Płocku, to podmiot strategiczny dla bezpieczeństwa energetycznego Polski. Spółka zarządza infrastrukturą krytyczną, odpowiadając m.in. za tłoczenie rurociągami ropy naftowej w Polsce do rafinerii Grupy Orlen w Płocku i w Gdańsku, a także do dwóch rafinerii w Niemczech: Schwedt i Leuna, oraz za magazynowanie w swych bazach na terenie całego kraju surowca i paliw płynnych.

Na terenie całego kraju PERN zarządza siecią ponad 2,5 tys. km rurociągów naftowych i produktowych oraz posiada 19 baz paliw, których pojemność wynosi w sumie ponad 2,8 mln metrów sześc., a także cztery bazy ropy naftowej o łącznej pojemności ponad 4,1 mln metrów sześc.

Pozostałymi udziałowcami w Naftoporcie są: Orlen, Port Północny, J&S Servive & Investment oraz Skarb Państwa.

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter