Kontenerowiec wpływający do portu w Singapurze nie jest już tylko punktem na mapie logistycznej. Od maja 2026 roku każda tona paliwa zaoszczędzona na morzu, każda godzina skróconego postoju w terminalu i każdy metr transportu lądowego zoptymalizowany pod kątem emisji zostały przypisane do konkretnego ładunku.
Pacific International Lines (PIL) oraz PSA International (PSA), wspierane przez towarzystwo klasyfikacyjne DNV, uruchomiły w Singapurze wspólną usługę, obejmującą przeładunek towarów na morzu i lądzie. Celem jest umożliwienie załadowcom i właścicielom ładunków realnego ograniczenia emisji z zakresu 3, czyli tych, które powstają nie w ich własnych zakładach, ale w łańcuchu dostaw, w tym podczas transportu morskiego.
Nowa usługa pozwala na przydzielanie zweryfikowanych oszczędności emisji śladu węglowego, uzyskanych dzięki stosowaniu paliw o niższej zawartości węgla, do konkretnych operacji transportowych, portowych i lądowych. Właściciel ładunku zyskał mechanizm identyfikujący mierzalne oszczędności emisji w całym łańcuchu logistycznym – od wyjścia statku z portu załadunku, przez przeładunek w Singapurze, aż po dostawę do magazynu odbiorcy.
To efekt porozumienia podpisanego w marcu 2025 r. przez trzy strony w sprawie opracowania ram pomiaru i raportowania emisji dla sektora morskiego. W efekcie powstał system oparty na rzeczywistych danych operacyjnych.
PIL będzie dążyć do redukcji emisji w zakresie transportu przez odpowiednie rozmieszczenie statków, dobór paliwa i realizację rejsów. PSA zintegruje operacje terminalowe i naziemne, aby rozszerzyć redukcję emisji na wszystkie działania w całym łańcuchu dostaw.
– Promujemy dekarbonizację żeglugi, wykorzystując emisję CO2 jako praktyczną i skuteczną dźwignię w naszym łańcuchu wartości. Inwestując w inicjatywy, które bezpośrednio redukują lub eliminują emisje w całej naszej działalności zapewniamy, że redukcja ta jest realna, mierzalna i ściśle powiązana z naszymi operacjami. Takie podejście nie tylko przyspiesza postęp w realizacji celów klimatycznych, ale także umożliwia klientom dostęp do rozwiązań w zakresie transportu o niższym śladzie węglowym – podkreśla Lionel Patrice Chatelet, dyrektor handlowy w PIL.
Cyfrowa infrastruktura zaufania
DNV dostarcza infrastrukturę cyfrową do standaryzacji przepływu danych i weryfikacji danych dotyczących emisji. Dane z silników statków, systemów zarządzania flotą PIL oraz terminali PSA, a także z transportu lądowego, trafiają do wspólnej platformy. DNV weryfikuje, czy oszczędności emisji rzeczywiście zostały osiągnięte i czy można je przypisać danemu ładunkowi.
– Gdy armatorzy, porty i pozostali interesariusze zajmujący się ładunkami dysponują danymi, które podlegają weryfikacji, redukcje emisji można wiarygodnie mierzyć. To kluczowy krok w kierunku zapewnienia przejrzystości i budowy zaufania na dużą skalę – pomagając branży przejść od ambicji do mierzalnego efektu – dodaje dyrektor wykonawczy DNV, Mikkel Skou.
Centrum zrównoważonych rozwiązań
Dla jednego z największych portów przeładunkowych na świecie, usługa ta jest elementem szerszej strategii. Singapur od lat inwestuje w paliwa alternatywne (LNG, metanol, amoniak), w innowacje portowe (automatyzacja terminali, elektryczne ciągniki) oraz w cyfryzację (platformy do wymiany danych).
Nowa usługa PIL i PSA wpisuje się w ten trend, dodając do niego element kluczowy: łączy redukcje emisji z konkretnym ładunkiem, tworząc produkt komercyjny, który spedytorzy mogą wykorzystać i udokumentować w raportach ESG.
– Współpraca z PIL i DNV to ważny krok w kierunku realizacji inicjatyw, wspierających dekarbonizację łańcuchów dostaw w sektorze morskim. To wzmocnienie pozycji Singapuru jako centrum zrównoważonych rozwiązań – dodał Eddy Ng, dyrektor ds. operacji, technologii i zrównoważonego rozwoju w PSA International.
Dlaczego emisje zakresu 3 są kluczowe?
Dla wielu międzynarodowych firm – producentów elektroniki, odzieży, żywności, maszyn – emisje z zakresu 3 często stanowią do 90 proc. ich całkowitego śladu węglowego. To właśnie transport morski, lotniczy i lądowy, a nie własne fabryki, generuje największe ilości CO₂.
Do tej pory firmy mogły kupować tzw. węglowe offsety (np. sadząc drzewa lub wspierając projekty OZE w biednych krajach), ale często były krytykowane za brak realnego wpływu. Nowa usługa PIL i PSA oferuje redukcje, które w łańcuchu dostaw są fizycznie osiągnięte, udokumentowane i zweryfikowane.
W praktyce właściciel ładunku (np. producent sprzętu AGD w Europie, który sprowadza komponenty z Chin przez Singapur) będzie mógł wybrać usługę obejmującą wykorzystanie paliw o niższej emisji oraz zoptymalizowane operacje portowe. Uzyskane oszczędności emisji zostaną przypisane do konkretnego ładunku i zweryfikowane przez DNV, dzięki czemu będzie je można uwzględnić w raportach ESG oraz deklaracjach dotyczących śladu węglowego produktów.
Najpierw Singapur, a potem...
Usługa ruszyła w maju br. W pierwszej fazie obejmuje wybrane trasy i klientów PIL, którzy są jednocześnie użytkownikami terminali PSA w Singapurze. Docelowo usługa ma być rozszerzona na inne porty w Azji Południowo-Wschodniej i na Bliskim Wschodzie.
PIL jako jeden z największych armatorów w regionie (specjalizujący się w transporcie na rynkach rozwijających się, w tym w Afryce Oceanii oraz na Bliskim Wschodzie) chce być liderem w zakresie zielonych usług o wartości dodanej. PSA natomiast widzi w tym sposób na utrzymanie pozycji Singapuru jako portu pierwszego wyboru dla ładunków, dla których ślad węglowy ma znaczenie.
Nie jest to usługa tania. Paliwa alternatywne (np. biodiesel B30, zielony metanol) są średnio o 30-60 procent droższe od konwencjonalnych paliw. Dodatkowy koszt ponosi właściciel ładunku korzystający z usługi. Jednak w miarę wzrostu cen uprawnień do emisji CO₂ w unijnym systemie ETS (który od 2024 roku obejmuje również żeglugę), różnica ta może się zmniejszyć.
W perspektywie 2030 roku, gdy IMO zaostrzy normy emisji, paliwa alternatywne mogą stać się standardem, a nie niszą. PIL i PSA wyprzedzają trend, budując infrastrukturę pomiaru i weryfikacji już dziś.
Test dla dekarbonizacji żeglugi
Dla żeglugi międzynarodowej, która odpowiada za około 3 proc. globalnych emisji CO₂, ten projekt jest testem, czy komercyjne rozwiązania rynkowe mogą przyspieszyć dekarbonizację. Do tej pory głównym motorem były regulacje (normy IMO, system EU ETS) i presja inwestorów (np. banków, wymagających od armatorów strategii net-zero).
Teraz doszła presja ze strony klientów – właścicieli ładunków, którzy za pośrednictwem takich usług jak PIL-PSA mogą bezpośrednio finansować zielone rozwiązania i dokumentować ich efekty.
Jeśli usługa się przyjmie, inni armatorzy i operatorzy portowi w regionie (MSC w Singapurze, Maersk w Tanjung Pelepas, Cosco w Szanghaju) mogą wprowadzić podobne rozwiązania. To z kolei może doprowadzić do standaryzacji pomiaru emisji w całej branży – czegoś, co postępuje bardzo powoli ze względu na brak jednolitych norm.
DNV jako dostawca infrastruktury cyfrowej i weryfikator, ma szansę stać się centralnym graczem w tym procesie, podobnie jak w przypadku certyfikacji systemów zarządzania bezpieczeństwem.
MG
