Żegluga

Dwa statki osiadły na mieliźnie w Cieśninie Singapurskiej. Chodzi o kontenerowiec Shahraz i masowiec Samudra Sakti I. Przyczyna incydentu nie została jeszcze oficjalnie ustalona, ale prawdopodobnie jednostki starały się uniknąć potencjalnej kolizji ze sobą, lub jeszcze innym statkiem.

Urząd Morski i Portowy Singapuru (MPA, Maritime and Port Authority) stwierdził, że przed zdarzeniem Centrum Kontroli Operacji Portowych ostrzegało o ryzyku wejścia na mieliznę.

Masowiec nie doznał żadnych uszkodzeń mających wpływ na dalszą żeglugę, ale został ściągnięty z płycizny i zakotwiczony na wodach Batam celem przeprowadzenia dalszej inspekcji.

Sądząc po zdjęciach publikowanych przez Indonezyjską Agencję Bezpieczeństwa Morskiego i liczne media, wygląda na to, że kontenerowiec doznał uszkodzeń konstrukcyjnych kadłuba w rejonie śródokręcia - kadłub ma pionowe pęknięcia. Dodatkowo jest on załadowany kontenerami, co utrudnia operację ściągnięcia z mielizny. Według danych Marine Traffic jednostka nie opuściła jeszcze Cieśniny Singapurskiej.

Jak poinformowano, ruch żeglugowy nie został zakłócony. Jako środek zapobiegawczy, wydano komunikat, aby statki znajdujące się w pobliżu zachowały szczególną ostrożność.

AL, z mediów

Fot.: Indonesian Coast Guard / Instagram

Komentarze   

-4 Nawigeje
Jak zwykle nawigeje zawiedli.
15 maj 2020 : 06:42 Olo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-4 Nawigeje
Jak zwykle nawigeje zawiedli. W mojej 17 letniej karierze miałem tylko trzech kapitanów doprych i cenionych.
15 maj 2020 : 06:43 Olo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+4 ignorancja
Ciesniny sa specyficznym akwenem i specjalnie wyborow wielu nie ma , a ograniczenie szybkosci daje niewiele bo sytuacja sie zmienia bardzo dynamicznie, a statek to nie samochod ze wlaczy sie hamulce i najwyzej jeszcze przejedzie 3-5 m.Gdy wlacza sie silnik na bieg wsteczny traci sie kontrole nad kursem statku .Walczy sie jedynie aby wytracic predkosc , dlatego taki manewr nie jest optymalny, pomijajac sprawy eksploatacji silnika ktory pracuje w ekstremalnych warunkach .Po takim manewrze moze miec problemy w pozniejszej pracy , lacznie z pekniecie tulei.
Najzabawniesze, jest to, ze komentuje ktos kto nie ma praktyki w pracy na mostku.
Kapitan jest"dobry i ceniony" ,gdy jest przede wszytskim skuteczny, a wiec nie dopuszcza do kolizji czy sytuacji potencjalnie niebezpiecznych .Zaloga nie musi go kochac.Nie po to za wszystko odpowiada.
15 maj 2020 : 08:56 Jorge Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1