Żegluga

Turyści z Polski za taką samą wycieczkę promową płacą znacznie więcej niż Szwedzi - twierdzi Szwedzkie Radio, które przeanalizowało wiosenny cennik armatora Stena Line. Promy tego szwedzkiego przewoźnika kursują między Gdynią a Karlskroną.

Według Szwedzkiego Radia w okresie od stycznia do maja koszt 36-godzinnej wycieczki z Karlskrony do Gdyni i z powrotem wynosi w zależności od dnia jedynie 99 koron (ok. 40 złotych) lub 198 koron (ok. 80 złotych). Natomiast ta sama oferta w drugą stronę, czyli z Gdyni do Karlskrony, to już znacznie większy wydatek, 1554 korony (ok. 600 złotych).

Ogromna różnica w cenie budzi niezadowolenie wśród pasażerów z Polski. "Muszę zapłacić prawie 600 złotych, aby odwiedzić na jeden dzień znajomych w Szwecji" - skarży się Szwedzkiemu Radiu polska pasażerka Anna, która przypłynęła promem do Karlskrony.

Jak wyjaśnia w audycji szwedzki przedstawiciel armatora Stena Line Jesper Waltersson, trudno porównywać szwedzką oraz polską ofertę, gdyż "szwedzka cena jest kampanią promocyjną".

Według Stena Line, z którym kontaktowało się Szwedzkie Radio, specjalna oferta dla klientów z Polski przygotowywana jest na maj. Jednocześnie, jak zauważa dziennikarz, pasażerowie wypływający ze szwedzkiej Karlskrony do Gdyni mogą skorzystać z promocyjnych rejsów przez całą wiosnę.

W przekazanym PAP oświadczeniu rzeczniczka polskiego oddziału Stena Line Agnieszka Zembrzycka stwierdza, że "nierzetelne jest zestawienie dwóch różnych produktów, pokazanych dodatkowo w cenach regularnej i promocyjnej". "W rzeczywistości ceny promocyjne tych produktów są zbliżone. Jednocześnie chcielibyśmy podkreślić, że wbrew sugestii artykułu (Szwedzkiego Radia - PAP) każdy, bez względu na rodzaj posiadanego paszportu, płaci taką samą cenę za ten sam produkt" - podkreśla Zembrzycka.

Ze Sztokholmu Daniel Zyśk

Komentarze   

+15 Bojkot czy mozna wybrac innego przewoznika?
Zdaje sie ze Stena zdominowala przewozy tego typu z Trojmiasta. Nie pierwszy to raz ze Polak placi za uslugi w Europie duzo wiecej. I to nie wliczajac w kalkulacje sily nabywczej naszych zarobkow. Slaby rynek, brak konkurencji, prawie nie istniejace organizacje konsumenckie - a ulugodawca ktory rozdaje karty w branzy robi co chce. Wypowiedz rzecznika szkoda nawet komentowac.
05 marzec 2019 : 20:15 R. Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+11 Rzecznik Stena Line
Rzecznik-Ta Pani powinna zmienic prace A NIE OPOWIADAC DOROSLYM BAJECZKI O CENACH-DZIECMI NIE JESTESMY.
06 marzec 2019 : 05:40 Miro Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+10 Powinna byc konkurencja
Jak zawsze my Polacy dostajemy po tyłku a tłumaczenia Pani Rzeczniczki zapewne mijaja sie z prawda.Gdyby na tej samej lini byłaby konkurencja ceny zapewne byłyby inne.Niska cena dla Szwedów zapewne wiąże się z tym że więcej pieniędzy wydają podczas rejsów i dlatego jest tak niska cena biletów.Szkoda że Polski oddział nic nie robi w tej kwesti bo jeśli były by tańsze bilety to na pewno pływało by więcej Polaków.
06 marzec 2019 : 05:38 Miro Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+7 Szkoda gadać
Zarabiamy mniej więc płacimy więcej. Szwedzi zarabiają więcej więc płaca mniej. Może spróbować kupować bilety w szwedzkich cenach np. przez internet? np. z Trójmiasta do Szwecji kupujemy bilet przez internet na szwedzkiej stronie przewoźnika. Poza tym Stena powinna zmienić rzecznika prasowego w Polsce, bo inaczej wizerunek firmy na tym cierpi.
06 marzec 2019 : 07:24 ktotototo Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
-3 Polskość
To jest właśnie ta nieszczęsna polskość - wszyscy wokół nas dupczą, ale my jesteśmy taaaacy patriotyczni, taaaacy polscy, że aż nam trampki spadają... Niczego się sami nie nauczyliśmy, ani nie pobieramy nauk od innych. Rozbiory Polski były właśnie pokłosiem tej naszej polskości... Nie chcę być prorokiem, ale...
06 marzec 2019 : 08:10 Polskość Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
0 wypowiedź
Proponuję rozważyć kwestię,jak się ma ptasie g....do wieczności.
06 marzec 2019 : 10:19 hihi Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+5 To by się zgadzał
Jeden dzień w Karlskronie z rodziną na rowerach (2+2+3 rowery) to 1200 zł. Dla znajomych (w tej samej konfiguracji) ze Szwecji taki pobyt w Gdyni to niecałe 400 zł. Szkoda, że nie ma konkurencji na tej trasie. Gdynia chwali się Steną Line zamiast wpuścić na rynek innych przewoźników pasażerskich: DFDS, Finnlines czy P&O.
06 marzec 2019 : 10:31 peter pan Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 dobra ilustracja!
Ciemne chmury nad St eną Line
06 marzec 2019 : 11:05 online Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
+2 i mam się źle
srać na te promy, nie dość że są burdy na statkach to jeszcze koszą portfel jakbyśmy conajmniej Costą, Carnivalem czy Celebrity płyneli, i jeszcze te denne bilbordy na mieście że atrakcyjna oferta : Wybierz się na wycieczkę tylko 255zł - tak, bez kabiny, żarcia, bez auta i w jedną strone...żałosne. Lepiej polecieć samolotem bo są naprawde tanie bilety np do Sztokholmu.
07 marzec 2019 : 06:12 Jestem z Polski Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1

Źródło: