Wcześniejsze szacunki wskazywały, że w latach 2008 - 2010 średnio rocznie na morzu ginęło po ok. 10 tys. kontenerów z towarami, nie uwzględniając katastrof morskich.
Tymczasem dzięki bardziej ścisłej metodologii liczenia okazuje się, że w okresie 2011 - 2013 wypadało za burtę statków średnio po 773 kontenerów w roku.
Licząc w dodatku katastrofy różnego typu, nadawcy stracili w tym okresie średnio w roku po 2683 kontenery, informuje Światowa Rada Żeglugi Morskiej (WSC).
Przypomina ona zarazem, że tylko w 2013 r. linie żeglugowe przetransportowały łącznie około 120 mln kontenerów z ładunkiem, wartość ponad 4 bln USD.
Statystyki pogorszyły dwie duże katastrofy morskie, jakie wydarzyły się w ostatnich latach.
W czerwcu ub. roku podczas sztormu na Oceanie Indyjskim złamał się na pół pięcioletni kontenerowiec MOL Comfort, należący do renomowanego armatora Mitsui O.S.K. Lines (formalnie - pływał pod banderą Bahamów). Stracono wszystkie 4293 kontenery.
Drugiemu wypadkowi we wrześniu 2011 r. uległ 32-letni kontenerowiec grecki (płynący pod flagą libańską) M/V Renaoff (Rena). Wpadł na skały u wybrzeży Nowej Zelandii i utracił 1514 kontenerów. Na plażę wylało się ponad 200 ton ropy.
Łącząc wyniki dwóch wieloletnich badań WSC dochodzi do wniosku, że w okresie od 2008 do 2013, średnio w roku na morzu ginęło 546 kontenerów z towarami, a uwzględniając wypadki - po 1679.
