16 polskich marynarzy, w większości z rejonu Trójmiasta, padło ofiarą oszustów, z którymi skontaktowała ich jedna z gdyńskich firm zajmujących się rekrutacją załóg. Kontrakt okazał się fikcyjny.
Marynarze są we Francji bez pieniędzy i zatrudnienia. Najpierw jednak trafili do Neapolu, musieli zapłacić po 600 euro za godzinne szkolenie, a nastepnie otrzymali bilety kolejowe do Toulon'u we Francji gdzie mieli wsiąść na statek. Tam nikt na nich nie czekał. Gdy na własną rękę dotarli do portu okazało się, że o statku i armatorze nikt nie słyszał. Szef gdyńskiej firmy rekrutacyjnej Classic Crewing Wojciech Kossak tłumaczy, że marynarze podpisywali kontrakty bezpośrednio z włoskim partnerem - firmą Costa Cruises. Zapewnia, że kontaktując ich z tą spółką był przekonany o jej rzetelności. Wojciech Kossak dodaje, że to pierwszy taki przypadek w 10-letniej historii jego firmy. Przyznaje jednak, że z włoskimi partnerami miał kontakt wyłącznie telefoniczny i przez pocztę elektroniczną.
Zdaniem Wojciecha Kossaka przesłane dokumenty i znajomość branży wskazywały na solidną firmę. Polska firma zdecydowała się zapłacić za przelot marynarzy do kraju. Jutro mają wrócić do Warszawy. Rodziny o sprawie powiadomiły inspekcję pracy oraz Międzynarodową Federację Transportowców. Podobne działania ma podjąć właściciel polskiej firmy, który przed oszustem ostrzegł gdyńskie uczelnie morskie. Zamierza powiadomić także prokuraturę.
Źródło: Radio Gdańsk{jathumbnail off}
Żegluga
Oszukani marynarze
29 czerwca 2010 |
