Na pokładzie promu towarowego DFDS, który płynął w poniedziałek z wyspy Jersey do Portsmouth, wybuchł pożar. O incydencie na pokładzie statku Caesarea Trader po raz pierwszy poinformowano w poniedziałek około godziny 16:15 lokalnego czasu, gdy statek stał na kotwicy u wybrzeży wyspy Wight.
Wiadomo, że należący do przewoźnika DFDS prom Caesarea Trader, który wypłynął w poniedziałek rano z portu St Helier na wyspie Jersey, nagle stracił całą moc, zanim jeszcze wykryto pożar w maszynowni.
Na miejsce zdarzenia wysłano natychmiast łódź ratunkową RNLI z Bembridge, wspieraną przez holowniki wysłane z Portsmouth. Wysłano także śmigłowiec poszukiwawczo-ratunkowy w celu wykonania zdjęć termowizyjnych.
Rzecznik DFDS w oświadczeniu wydanym w poniedziałek wieczorem potwierdził, że na promie wybuchł pożar w maszynowni.
- Wszyscy członkowie załogi i jeden pasażer, który podróżował promem, są bezpieczni – przekazał rzecznik DFDS.
Statek jest obecnie zakotwiczony w bezpiecznym miejscu u wybrzeży wyspy Wight, a pożar został opanowany.
Rzecznik prasowy DFDS poinformował, że podjęte zostały niezbędne kroki w celu utrzymania ciągłości połączeń towarowych z Jersey.
Prom Caesarea Trader przeszedł pod zarząd DFDS w czerwcu 2025 roku. Wcześniej należał do armatora Condor Ferries i pływał pod nazwą Commodore Goodwill.
LEW (Z Mediów)

