W drugim odcinku cyklu „Praca na fali”, którego producentem jest PortalMorski.pl, Jakub Wiącek, kapitan popularnej „pilotówki” mówi o tajnikach swojej profesji, w której trzeba mieć „nerwy ze stali”.
- Dowódca statku pilotowego to kapitan jednostki pomocniczej, ale o specyfice pracy, która diametralnie różni się od żeglugi pełnomorskiej czy rejsów pasażerskich – mówi Jakub Wiącek, który w każdych warunkach, w dzień i w nocy, dowozi pilotów morskich na pokłady statków, a po wyprowadzeniu jednostek na redę, podejmuje ich z trapu i odstawia na ląd.
Aby usiąść za sterami, wymagany jest co najmniej dyplom szypra drugiej klasy. To licencja uprawniająca do dowodzenia mniejszymi statkami w ruchu krajowym.
Czucie w rękach
Jednak dokument to dopiero początek i zaledwie jedna strona medalu. Druga, znacznie ważniejsza, to doświadczenie i „wyczucie” jednostki. Praca na pilotówce wymaga tysięcy godzin spędzonych na przysłowiowych „grzbietach” małych statków.
Łódź pilotowa pracuje często przy silnym wietrze, wysokiej fali, nocą, w deszczu lub przy opadach śniegu. W takich momentach nie wystarczy znajomość przepisów – potrzebne jest „czucie w rękach” reakcji kadłuba na falę i umiejętność przewidywania zachowania dużego statku, do którego się podchodzi.
Tysiąc koni pod pokładem
Współczesna łódź pilotowa w Porcie Gdańsk to jednostka nowoczesna, szybka i doskonale wyposażona. Dwa silniki o łącznej mocy około 1000 koni mechanicznych pozwalają osiągać prędkość do 25 węzłów.
Wyposażenie mostka przypomina kokpit nowoczesnego samolotu, pełnego elektroniki wysokiej klasy. Systemy nawigacyjne, radarowe i łączności dają poczucie bezpieczeństwa i pozwalają na precyzyjne manewrowanie nawet przy minimalnej widoczności. To nie tylko komfort pracy, ale przede wszystkim większe możliwości operacyjne w trudnych warunkach. Jednak nawet najlepszy sprzęt nie zastąpi doświadczenia i odpowiedzialności człowieka za sterem.
Adrenalina idzie w górę
Gdy w czasie nocnej akcji przy dużej fali dwa statki – ogromny masowiec, zbiornikowiec albo kontenerowiec i niewielka pilotówka – spotykają się na wzburzonym morzu, adrenalina rośnie błyskawicznie. Każdy ruch sterem statku pilotowego musi być przemyślany, a jednocześnie natychmiastowy i precyzyjny.
Dla wielu dowódców to właśnie ta dynamika i intensywność sytuacji stanowią esencję zawodu. Ekstremalne warunki budzą respekt, ale też dają satysfakcję, gdy operacja kończy się sukcesem.
Zajęcie nie dla każdego
Bycie dowódcą pilotówki wymaga specyficznej konstrukcji psychicznej. Trzeba mieć „stalowe nerwy”.
W decydującym momencie nie ma czasu na wahania. Gdy pilot stoi już na trapie, a pilotówka tańczy na fali, każda sekunda niezdecydowania zwiększa ryzyko. Najgorsza decyzja bywa lepsza niż jej brak. Dlatego tak ważna jest zdolność działania w czasie rzeczywistym. Analiza przychodzi później – po powrocie do portu.
- Dla mnie osobiście w tej pracy najpiękniejsze jest obcowanie z morzem w każdej jego odsłonie, zarówno sztormowej, jak i flaucie. Trudno to wytłumaczyć, ale w żyłach mam chyba 'morską wodę'. W mojej rodzinie dziadek pływał, ojciec pływał, a frak podobno leży najlepiej w trzecim pokoleniu… Cóż mi pozostało? Ja także pływam.
Poznawaj z nami zawody morskie
„Praca na fali” to autorski cykl wywiadów i reportaży, których producentem jest PortalMorski.pl. Prezentujemy w nim różne zawody morskie przez pryzmat wykonujących je ludzi, dla których stanowią one nie tylko codzienne obowiązki, ale jednocześnie pasję i przygodę życia.
Chcemy ich pasją zarazić innych, którzy być może zastanawiają się nad wyborem własnej drogi zawodowej.
Multimedialny projekt
Miesięcznik „Polska na Morzu” oraz PortalMorski.pl przygotowały serię bogato ilustrowanych artykułów i reportaży wideo, które pozwolą poczuć rytm pracy na statku, w porcie, na pokładzie holownika, w morskim centrum szkoleniowym i wielu innych miejscach.
Chcesz zostać oficerem na statku, pilotem morskim, kapitanem holownika, ratownikiem morskim, inżynierem okrętowym, marynarzem albo uprawiać inny zawód morski, o którym nawet nie wiedziałeś? Poznaj i posłuchaj tych, którzy już to robią i szczerze opowiadają o swojej pracy. Dowiedz się u źródła, korzystając z naszego przewodnika 'Praca na fali'.
Zapraszamy na pokład!
Drugi odcinek naszego cyklu już w bieżącym wydaniu miesięcznika „Polska na Morzu”, który znajdziecie w salonach EMPiK i salonikach prasowych InMedio, Relay oraz na naszych łamach PortalMorski.pl.
Zachęcamy również do śledzenia naszych kanałów w mediach społecznościowych (YouTube, Facebook). Ruszajcie z nami w rejs po wiedzę i inspirację. Czas na „Pracę na fali”!
W drugim odcinku o swojej pracy opowiada Jakub Wiącek, dowódca statku pilotowego w Gdańsku. Cały obszerny wywiad można przeczytać w miesięczniku "Polska na Morzu”.
Redakcja PortalMorski.pl

