Bezpieczeństwo

Nasilający się konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie stawia marynarzy i pracowników portowych na pierwszej linii geopolitycznego kryzysu. Międzynarodowe organizacje morskie biją na alarm i wzywają do ochrony cywilnej żeglugi oraz personelu, który ją obsługuje.

Wzrost napięcia w rejonie Cieśniny Ormuz i otaczających wód osiągnął poziom krytyczny, zmuszając główne organizacje żeglugowe i pracownicze do wydania skoordynowanych oświadczeń wzywających wszystkie strony konfliktu do poszanowania fundamentalnej zasady wolności żeglugi oraz ochrony osób wykonujących swoją pracę na morzu. Konflikt, którego ofiarami padają już cywilni pracownicy morscy, ujawnia bezbronność globalnego handlu wobec geopolitycznych zawirowań.

Ostatnia eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie powoduje zakłócenia w globalnej żegludze liniowej, a wielu przewoźników wstrzymuje lub zmienia trasy rejsów, oceniając ewoluującą sytuację w zakresie bezpieczeństwa. Bezpieczeństwo marynarzy jest najważniejsze. Marynarze nie mogą być celem ani narażani na ryzyko w wyniku konfliktu, a fundamentalna zasada wolności żeglugi musi być respektowana – mówi Joe Kramek, prezes i dyrektor generalny Światowej Rady Żeglugi.

Załogi na celowniku

Te słowa nie są pustymi deklaracjami. Konflikt już pochłonął pierwsze ofiary wśród marynarzy. Jeden z nich zginął, gdy pocisk uderzył w tankowiec MKD VYOM u wybrzeży Omanu. Członek załogi pracował w maszynowni statku pływającego pod banderą Wysp Marshalla w momencie ataku. Kolejnych czterech marynarzy zostało rannych, gdy został trafiony również pływający pod banderą Palau tankowiec Skylight u wybrzeży Omanu.

- Podczas konfliktu izraelsko-irańskiego statek SKYLIGHT został zaatakowany przez irański dron. Wśród członków załogi znajduje się również szwagier mojego szwagra. Imię i nazwisko - Ashish Kumar, imię ojca: Ashok Kumar. Rodzina jest bardzo zaniepokojona. Uprzejmie prosimy o pomoc humanitarną, bieżące informacje na temat bezpieczeństwa oraz oficjalne komunikaty dotyczące jego stanu. Prosimy o zapewnienie im ochrony i bezpieczeństwa – napisał jeden z użytkowników na profilu portalu X.

Apel z Genewy. Sekretarz generalny IMO: ataki na cywilów są nieuzasadnione

Arsenio Dominguez, sekretarz generalny Międzynarodowej Organizacji Morskiej, wydał bezpośrednie oświadczenie w sprawie kryzysu.

Żaden atak na niewinnych marynarzy lub na cywilną żeglugę nie jest nigdy uzasadniony. Te załogi po prostu wykonują swoją pracę i muszą być chronione przed skutkami szerszych napięć geopolitycznych – mówi Dominguez.

Sekretarz generalny IMO zaapelował do firm żeglugowych o zachowanie najwyższej ostrożności i zalecił, aby "tam, gdzie to możliwe, statki unikały tranzytu przez dotknięty kryzysem region do czasu poprawy warunków". To zalecenie, choć rozsądne, stawia armatorów przed trudnymi wyborami operacyjnymi i finansowymi.

Sytuacja wokół Cieśniny Ormuz, jednego z najbardziej krytycznych punktów zapalnych na mapie światowej żeglugi, stała się szczególnie niebezpieczna. Chociaż Iran nie ogłosił formalnie zamknięcia cieśniny, statki odbierają transmisje radiowe od irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej z informacją, że "żaden statek nie może przepływać przez Cieśninę Ormuz". W efekcie ponad 200 jednostek stoi obecnie na kotwicy w okolicach cieśniny, nie mogąc kontynuować rejsów.

Jedność w obliczu zagrożenia. Wspólne oświadczenie organizacji żeglugowych

Międzynarodowa Izba Żeglugi, Europejscy Armatorzy oraz Azjatyckie Stowarzyszenie Armatorów wydały wspólne oświadczenie, podkreślając powagę zagrożenia.

Naszym najważniejszym zmartwieniem jest dobrostan dotkniętych kryzysem marynarzy i cywilów. Z głębokim niepokojem przyjęliśmy wiadomość o atakach na marynarzy i tragicznej utracie życia – czytamy w stanowisku organizacji.

Organizacje podkreśliły, że "wszystkie strony muszą podjąć wszelkie niezbędne kroki w celu ochrony bezpieczeństwa marynarzy, którzy po prostu wykonują swoją pracę i znaleźli się, bez własnej winy, w wysoce niebezpiecznej sytuacji". To wezwanie nabiera szczególnego znaczenia w kontekście eskalacji działań zbrojnych w regionie, który jest kluczowym szlakiem dla światowego handlu.

Niemieckie Stowarzyszenie Armatorów poinformowało, że co najmniej 25 statków siedmiu niemieckich firm żeglugowych znajduje się obecnie na wodach Zatoki Perskiej. Wśród nich są dwa statki wycieczkowe przewożące około 7 tysięcy pasażerów, którzy nie mogą bezpiecznie opuścić regionu ze względu na sytuację w Cieśninie Ormuz.

Organizacja przekazała, że trwają spotkania kryzysowe, a firmy, gdzie tylko jest to możliwe operacyjnie, zmieniają trasy statków, w tym kierując je wokół Przylądka Dobrej Nadziei zamiast przez Kanał Sueski.

Prawa marynarzy w strefie wojny. ITF żąda prawa do odmowy rejsu

Międzynarodowa Federacja Pracowników Transportu zajęła zdecydowane stanowisko w sprawie praw marynarzy w strefach konfliktu.

Wszyscy pracownicy transportu w regionie – czy to na lotniskach, w portach, na statkach, czy w jakiejkolwiek innej roli transportowej – muszą być chronieni przed działaniami zbrojnymi. Są niewinnymi obserwatorami tego konfliktu, nigdy nie mogą być celem i muszą zostać usunięci z linii ognia – oświadczył sekretarz generalny ITF, Stephen Cotton.

Cotton odniósł się bezpośrednio do praw marynarzy stających w obliczu niebezpiecznych warunków.

Marynarze na statkach w Cieśninie Ormuz i wokół niej lub na statkach planujących zbliżyć się do cieśniny muszą być chronieni przez przyznanie im prawa do odmowy wypłynięcia w rejon, który ITF uważa za wyraźnie stający się Strefą Działań Wojennych – stwierdził Cotton.

To stanowisko otwiera drogę do kluczowych decyzji, które mogą uchronić marynarzy przed przymusem pracy w strefie bezpośredniego zagrożenia życia. Podobne głosy płyną z innych organizacji zrzeszających pracowników morskich.

Mark Dickinson, sekretarz generalny Nautilus International, podkreślił fundamentalną kwestię: "Marynarze nie są materiałem eksploatacyjnym i nie mogą być traktowani jako straty uboczne w konfliktach regionalnych czy międzynarodowych. Obecna sytuacja w Cieśninie Ormuz i wokół niej stanowi poważną eskalację dla osób pracujących na morzu, z których wielu po prostu stara się wykonywać swoją pracę i chce wrócić do domu bezpiecznie."

Organizacja podkreśliła, że marynarze muszą być w pełni informowani o wszystkich znanych zagrożeniach przed wejściem do stref wojennych, mieć zapewnione nieskrępowane prawo do repatriacji, jeśli odmówią wejścia do stref wysokiego ryzyka, oraz być chronieni przed sankcjami dyscyplinarnymi lub utratą wynagrodzenia w przypadku decyzji dotyczących bezpieczeństwa podjętych w dobrej wierze.

Pracownicy portowi też zagrożeni

Międzynarodowe Stowarzyszenie Portów i Przystani zwróciło uwagę na jeszcze jedną grupę pracowników znajdujących się w strefie zagrożenia.

Pracownicy portowi również znajdują się na pierwszej linii tego konfliktu. Są narażeni na ryzyko obrażeń lub śmierci, dopóki te ataki trwają, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz bram portowych – czytamy w stanowisku organizacji.

W odpowiedzi na zagrożenie IAPH zwołuje nadzwyczajne posiedzenie swojego komitetu ds. ryzyka i odporności, aby dzielić się wiedzą specjalistyczną na temat ochrony pracowników portowych. To pokazuje, że skutki konfliktu wykraczają daleko poza same statki i ich załogi, obejmując cały łańcuch logistyczny regionu.

Dramat nie ogranicza się zresztą tylko do sektora morskiego. Pracownicy lotnisk zginęli i zostali ranni w atakach na obiekty w całym regionie, w tym na międzynarodowym lotnisku w Dubaju, międzynarodowym lotnisku Zayed i międzynarodowym lotnisku w Kuwejcie. Jeden pracownik został również ranny w ataku drona na port Duqm w Omanie. Te incydenty ukazują, że cywilna infrastruktura transportowa i jej pracownicy stali się celem w toczącym się konflikcie.

Globalne konsekwencje. Zakłócenia w łańcuchach dostaw dotkną cały świat

Joe Kramek ze Światowej Rady Żeglugi zwraca uwagę na szersze implikacje kryzysu.

Bliski Wschód leży na skrzyżowaniu głównych światowych szlaków handlowych. Kiedy usługi w regionie są zawieszane lub kierowane na inne trasy, wpływ nie ogranicza się do bezpośredniego obszaru. Dłuższe rejsy i zmiany w rotacjach sieci mogą prowadzić do opóźnień i korekt harmonogramów na połączonych szlakach handlowych na całym świecie – stwierdza Kramek.

Przemysł morski stoi dziś przed krytycznym testem swojego zaangażowania w ochronę ludzi, którzy utrzymują globalny handel w ruchu, nawet gdy siły geopolityczne pozostające poza ich kontrolą wystawiają ich na niebezpieczeństwo.

MG

1 1 1
Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter