MSZ Jemenu poinformował w sobotę, że zakończono ewakuację 609 turystów, którzy utknęli na jemeńskiej wyspie Sokotra na Oceanie Indyjskim, gdy Zjednoczone Emiraty Arabskie (ZEA) wycofały z tego kraju swe wojska po ataku Saudyjczyków na konwój z bronią z ZEA.
Jemeński przewoźnik Yemenia Airways przewiózł turystów z Sokotry do Dżuddy w Arabii Saudyjskiej. Wcześniej, gdy doszło do eskalacji konfliktu między Emiratczykami a Saudyjczykami, którzy popierają dwie różne strony toczącego się w tym kraju konfliktu, wszelki ruch lotniczy na wyspie został wstrzymany - wyjaśnia Reuters.
Sokotra, która leży ponad 300 km od południowego wybrzeża Jemenu, była jak dotąd - jak to określa agencja - oazą spokoju mimo trwającej od lat w tym kraju wojny.
Eskalacja walk w Jemenie – w tym właśnie saudyjski nalot na konwój z bronią ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich – ujawnia rosnący rozłam między Rijadem a Abu Zabi.
Jemen jest areną rywalizacji regionalnych mocarstw, które wykorzystują lokalne frakcje do realizacji własnych interesów. Obecna faza konfliktu rozpoczęła się w 2014 roku, gdy wspierani przez Iran rebelianci Huti przejęli stolicę Sanę, co doprowadziło do interwencji Arabii Saudyjskiej i ZEA przy udziale sił rządowych.
W grudniu 2025 roku popierani przez ZEA separatyści z Południowej Rady Tymczasowej (STC) przeprowadzili ofensywę i wyparli siły rządowe z dużych oraz bogatych w ropę prowincji Hadramaut i Mahra.
W odpowiedzi Rijad, wspierający uznawany na arenie międzynarodowej rząd Jemenu, przeprowadził naloty na pozycje separatystów, w tym zbombardował pochodzący z ZEA konwój z bronią, która - według saudyjskich władz - miała trafić do STC. Saudyjczycy zażądali też wycofania sił STC i opuszczenia Jemenu przez ZEA, które zapowiedziały wycofanie swoich jednostek. Na początku stycznia siły rządowe odzyskały istotną część utraconych terenów.
W piątek przebywająca w Rijadzie delegacja STC ogłosiła rozwiązanie ruchu, jednak jej kierownictwo natychmiast zdementowało tę deklarację, twierdząc, że ponad 50 członków delegacji zostało objętych aresztem domowym na terenie Królestwa i zmuszonych do działania pod przymusem. Dzień wcześniej przywódca STC Ajdarus al-Zubajdi miał uciec do ZEA.
Konflikt w Jemenie ma znaczenie strategiczne zarówno dla stabilności regionu, jak i bezpieczeństwa globalnego. Położenie kraju przy cieśninie Bab al-Mandab, przez którą przepływa blisko jedna trzecia światowego transportu morskiego w kierunku Kanału Sueskiego, sprawia, że kontrola nad jego portami ma wymiar światowy.
