Iran zezwolił statkom z niektórych państw przepływać przez cieśninę Ormuz - powiedział w czwartek AFP wiceminister spraw zagranicznych Madżid Tacht-Rawanczi. Dodał, że Iran nie rozmieszcza min na tym szlaku i zaprzeczył słowom prezydenta USA Donalda Trumpa o zniszczeniu 28 irańskich stawiaczy min.
- Niektóre państwa już z nami rozmawiały o transporcie przez cieśninę Ormuz i współpracujemy z nimi - zaznaczył Tacht-Rawanczi.
Dodał, że „kraje, które przyłączyły się do agresji, nie powinny mieć dostępu do bezpiecznego przejścia przez cieśninę Ormuz”.
Łącząca Zatokę Perską z Morzem Arabskim cieśnina jest praktycznie zablokowana od 28 lutego, gdy USA i Izrael rozpoczęły naloty na Iran, a ten w odpowiedzi ogłosił zamknięcie tego szlaku. Iran atakuje też cele na całym Bliskim Wschodzie, w tym statki i infrastrukturę naftową. Według obliczeń stacji BBC, od początku wojny na Bliskim Wschodzie doszło do co najmniej 13 ataków na statki, przypisywanych Iranowi.
We wtorek pojawiły się doniesienia, że Iran rozpoczął minowanie cieśniny. Trump zagroził, że USA zniszczą każdą jednostkę stawiającą miny. W środę dodał, że wojska amerykańskie zaatakowały 28 irańskich jednostek minujących.
- To nieprawda - powiedział AFP pytany o to Tacht-Rawanczi.
Przedstawiciele władz w Teheranie już wcześniej deklarowali, że przez cieśninę będą mogły swobodnie przepływać statki państw, które zerwą kontakty z USA i Izraelem. Media przekazywały niepotwierdzone informacje, że niektóre państwa, w tym Chiny i Indie, rozmawiają z Iranem o transporcie przez Ormuz.
Wiele statków wciąż może przepływać przez cieśninę, jeżeli współpracują z irańską marynarką wojenną - przekazał w czwartek rzecznik irańskiego MSZ, cytowany przez agencję Mehr.
Cieśnina Ormuz ma kluczowe znaczenie dla światowego handlu ropą i gazem. W normalnych warunkach transportuje się przez nią rocznie ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy.
Wojna na Bliskim Wschodzie i blokada cieśniny spowodowały gwałtowny wzrost cen ropy. W poniedziałek cena baryłki ropy przekroczyła poziom 100 dolarów, po raz pierwszy od inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 r. We wtorek ceny spadły, w czwartek znów zbliżyły się do okolic 100 dolarów za baryłkę ropy Brent.
