- Już widzimy te sunące po Zatoce Gdańskiej jednostki i tysiące turystów je oklaskujących. Znakomita promocja…
- Mam pełną świadomość społecznego zainteresowania Marynarką Wojenną. Nasz historyczny okręt ORP Błyskawica odwiedza rocznie ponad sto tysięcy turystów. Widzimy także jak wielu młodych ludzi zgłasza się do nas z pragnieniem odbycia służby w MW. Służba na morzu kojarzy im się nie tylko z zawodem marynarza, lecz także z wielką przygodą. Dlatego tym bardziej będziemy zwiększać wysiłki w celu prezentacji efektów szkoleniowych naszych marynarzy promując tym samym atrakcyjność służby w szeregach Marynarki Wojennej.
Powtórzę jeszcze raz – pomysł mi się podoba, ale nie chciałbym na tym etapie składać konkretnych deklaracji. Gotów jestem się z panami spotkać w tej sprawie raz jeszcze.
- Jak już jesteśmy przy Błyskawicy – czy jednostka musi nadal pozostawać w składzie MW? Nie lepiej oddać ją całkowicie we władanie Muzeum Marynarki Wojennej?
- Wiem, że takie rozwiązania stosowane są w różnych krajach. Natomiast osobiście jestem temu przeciwny. ORP Błyskawica pełni bardzo istotną rolę w promocji historii i tradycji polskiego oręża na morzu. Jednakże obok funkcji edukacji historycznej, jest także głównym miejscem dla prezentacji morskiego ceremoniału. Na jej pokładzie odbywają się najważniejsze dla Marynarki Wojennej uroczystości. Moim zdaniem bez obecności na tym okręcie załogi w marynarskich mundurach straciłoby to sens. To nie tylko obiekt muzealny, ale OKRĘT, zajmujący szczególne miejsce w sercach wielu pokoleń marynarzy.
- W tym roku ORP Heweliusz wracając z rejsu na Atlantyk zahaczył o Morze Północne szukając ORP Orzeł. Czy można się spodziewać, że w najbliższych latach ta tradycja będzie kontynuowana?
- Nie widzę w tej chwili możliwości organizowania odrębnych rejsów w tym celu. Ale na pewno każdą obecność okrętu posiadającego specjalistyczne wyposażenie będziemy wykorzystywać dla kontynuacji poszukiwań Orła.
- Jaka będzie polska Marynarka Wojenna za dziesięć lat? W tej chwili jest dwukrotnie mniejsza od holenderskiej, ponad trzykrotnie od niemieckiej. Czy doszlusuje chociażby w ich pobliże jeżeli chodzi o wielkość?
- Nie chodzi o to, by czynić porównania co do wielkości sił morskich. Natomiast zaznaczam, że moja wizja Marynarki Wojennej sięga znacznie dalej niż tylko wypełnienie programu modernizacyjnego MW. On jest dla mnie programem minimum. Minimum, które pozwala na utrzymanie obecnego potencjału. Wiele będzie zależało od tego, czy stanie się możliwe pozyskanie dodatkowych środków spoza Ministerstwa Obrony Narodowej na rozwój naszych sił morskich. Jeśli ten kierunek okazałby się realny, Marynarka Wojenna ma szansę w przyszłości odbudowywać i powiększać swój potencjał.
Tomasz Falba, Czesław Romanowski
Fot. Czesław Romanowski
- «« Poprzedni artykuł
- Następny artykuł
