Stocznie, Statki

W stoczni Remontowa Shipbuilding SA należącej do grupy kapitałowej Remontowa Holding uroczyście ochrzczono i zwodowano piąty z serii sześciu holowników H-3 Leszko. To kolejna jednostka budowana dla Marynarki Wojennej na mocy kontraktu podpisanego z Inspektoratem Uzbrojenia w czerwcu 2017 roku. Leszko wejdzie do służby w 3. Flotylli Okrętów.

W uroczystości wzięli udział m.in. dowódca 3. Flotylli Okrętów kontradmirał Mirosław Jurkowlaniec, dowódca Dywizjonu Okrętów Wsparcia kmdr Robert Szymaniuk, szef Oddziału Techniki Morskiej Inspektoratu Marynarki Wojennej Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych kmdr Zbigniew Micek, ks. dziekan Marynarki Wojennej kpt. Artur Samsel, członkowie Rady Nadzorczej stoczni Remontowa Shipbuilding SA, przedstawiciel nadzorującego budowę holowników towarzystwa klasyfikacyjnego Polski Rejestr Statków SA Janusz Dilling - zastępca Dyrektora Okrętowego w PRS. Matką chrzestną została Hanna Szkodo, dyrektor Zespołu Szkół Morskich w Gdańsku.

Z nieukrywaną radością i satysfakcją biorę udział w tym kolejnym wodowaniu jednostki dla Marynarki Wojennej – mówił Janusz Dilling. - Polskie towarzystwo klasyfikacyjne po przeprowadzeniu niezbędnych przeglądów i inspekcji w zakresie podwodnego poszycia kadłuba z całym oznakowaniem, szczelności kadłuba, elementów wyposażenia zaburtowego, pędników, niezbędnych montaży urządzeń podkadłubowych, przyznaje w oparciu m.in. o postanowienia przepisów klasyfikacji budowy statków morskich i okrętów wojennych, certyfikat gotowości do wodowania. Chciałbym złożyć serdeczne podziękowania stoczni i wszystkim stronom budowy tej jednostki za bardzo wytężoną i wspólną pracę – dodał zastępca Dyrektora Okrętowego w PRS.

W historii naszej stoczni odbyło się już wiele wodowań, dokładnie 1027, a holownik Leszko jest trzecią wodowaną jednostką w tym roku – mówił Marcin Ryngwelski, prezes stoczni Remontowa Shipbuilding SA. – Mimo niespodziewanych okoliczności związanych z pandemią koronawirusa, która zaskoczyła cały świat i sparaliżowała wiele gałęzi przemysłu, dokładamy wszelkich starań, aby w sposób nieprzerwany realizować naszą strategię i zobowiązania wobec kontrahentów.

Pierwsze dwie jednostki z zakontraktowanych sześciu - Bolko i Gniewko - opuściły stocznię na początku br. Kolejny - Mieszko wkrótce rozpocznie próby morskie, a czwarty Semko jest aktualnie w zaawansowanej fazie wyposażania.

Respektując obowiązujące przepisy Ministerstwa Zdrowia oraz Głównego Inspektoratu Sanitarnego, spotykamy się dziś w znacznie ograniczonym gronie, co nie oznacza, że dzisiejsze wydarzenie jest dla nas mniej ważne – mówił Marcin Ryngwelski. – Jestem przekonany, że przez wyjątkowe okoliczności, z którymi musimy się dziś zmagać, to wydarzenie również pozostanie w naszej pamięci na długo. Korzystając z okazji chciałbym podziękować zamawiającemu oraz Marynarce Wojennej za zaufanie i powierzenie nam budowę sześciu holowników, a gestorowi za przyjemną atmosferę, jaka towarzyszy realizacji tego zamówienia. Dziękuję przedstawicielom towarzystwa klasyfikacyjnego Polski Rejestr Statków SA za efektywną i życzliwą współpracę. Chciałbym podziękować również pracownikom naszej stoczni, że mimo COVID-19 potrafili ciężko pracować i przy okazji przestrzegać wszystkich reżimów sanitarnych, to budzi mój największy podziw, a także całemu zespołowi za realizację tego zamówienia.

Raduje się serce każdego marynarza podczas takich uroczystości, jak dzisiejsza – mówił kontradmirał Mirosław Jurkowlaniec, dowódca 3. Flotylli Okrętów. – Budowa okrętu czy statku to nie tylko stocznia, to cały zespół ludzi i podmiotów, które przyczyniają się do realizacji tego projektu. Wszyscy, którzy przyczynili się do realizacji projektu B860, wykonali swoje zadanie na ocenę celującą, za co serdecznie dziękuję. Wprowadzacie do Marynarki Wojennej nowy wymiar służby, gratulacje i wyrazy szacunku. Dowódcy i załodze holownika życzę, aby zdobyli jak najwięcej doświadczeń podczas fazy wykańczania, prób morskich, badań eksploatacyjno-wojskowych i w dalszej służbie, realizując zadania na rzecz Marynarki Wojennej – mówił kadm. Jurkowlaniec.

Holowniki B860 charakteryzują się wypornością kontraktową 490 ton oraz zdolnością do przewożenia ładunków o ciężarze 4 ton. Jednostki są przeznaczone zarówno do wykonywania zadań wsparcia logistycznego na morzu i w portach, jak również do działań związanych z ewakuacją techniczną, wsparciem akcji ratowniczych, transportem osób i zaopatrzenia, neutralizacją zanieczyszczeń oraz podejmowaniem z wody materiałów niebezpiecznych.

Klasa lodowa holowników pozwoli na ich eksploatację w ciężkich warunkach lodowych w asyście lodołamaczy. Jednostki posiadają możliwość transportu na pokładzie otwartym ładunków drobnicowych o łącznej masie do 4,0 t, a do prac holowniczych wyposażono je w windy holownicze o uciągu do 35 t.

Holowniki zasilą flotę Marynarki Wojennej 12. „Wolińskiego” Dywizjonu Trałowców w Świnoujściu, należącego do 8. Flotylli Obrony Wybrzeża oraz Dywizjonu Okrętów Wsparcia, który jest częścią 3. Flotylli Okrętów, stacjonującej w Porcie Wojennym w Gdyni.

Agnieszka Latarska, rel (Remontowa Shipbuidling SA)

Fot.: Marcin Koszałka / PORTALMORSKI.PL; kmdr ppor. Radosław Pioch / 3.FO

Video.: Maciej Bielesz, Marcin Koszałka / PORTALMORSKI.PL

Komentarze   

0 PIS i MON marnuje pieniądze na budowy byle co .
To dowód że Polskie stocznie i PIS MON nic nie potrafią wybudować dla Marynarki Wojennej dobrego i nowoczesnych statków wojennych , tylko byle co . Zaczęli od Ślązak , Kormoran , Mieszko holownik , Bolko holownik , Gniewko holownik budują tylko holowniki które nie są potrzebne dla Marynarki Wojennej . To nie obroni przed wrogiem , Marynarka Wojenna potrzebuje fregat rakietowych np. FREMM czy klasy LCS statków wielozadaniowych i łodzi podwodnych z rakietami manewrującymi a nie badziewia jak holowniki . Byle jakiś prezydent A. Duda MARIONETKA i PIS i ludzie Mon nie potrafią myśleć . Niszczą Marynarkę Wojenną Polską. WSTYD
11 czerwiec 2020 : 09:48 Ra456 Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1 1