Cena ropy Brent osiągnęła najniższy poziom od jesieni 2010 roku i w czwartek kosztowała 74,21 dol. za baryłkę. Ceny zaczęły spadać, gdy pojawiły się nieoficjalne informacje o tym, że kraje OPEC raczej nie podejmą decyzji o ograniczeniu produkcji.
Tendencja spadkowa cen ropy utrzymuje się od pięciu miesięcy. Obecnie cena surowca spadła do najniższego poziomu od 2010 roku ze względu na rosnące wydobycie m.in. w USA, Libii i Iraku przy jednoczesnym spadku popytu.
W czwartek po południu cena ropy Brent spadła o 2,97 dolara za baryłkę tj. o 4 proc. Jak podaje agencja Reutera, od kilku dni ministrowie ds. ropy naftowej Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu, Ali ibn Ibrahim an-Naimi i Ali Salih al-Omair, dawali do zrozumienia, że Organizacja Krajów Eksportujących Ropę Naftową (OPEC) nie zdecyduje się na zmniejszenie wydobycia w celu podniesienia ceny surowca.
Spotkanie 12 krajów członkowskich OPEC odbędzie się pod koniec listopada. Według analityka rynku energii Stephena Schorka tak długo, jak długo OPEC nie wyśle sygnału, że jest zaniepokojone, ceny ropy będą spadały.
