Stocznie, Statki

Przedstawiciele wszystkich służb ratowniczych brali udział w akcji po incydencie, jaki miał miejsce na promie St Helen, należącym do linii promowych Wightlink. W wypadku, podczas którego doszło do zarwania się górnego pokładu, ucierpiały cztery osoby.

Do zdarzenia doszło w piątek, 18 lipca w godzinach wieczornych. Po przybyciu do portu Fishbourne na wyspie Wight miała miejsce procedura rozładowania promu. Najpierw jednostkę opuściły pojazdy, które znajdowały się na dolnym pokładzie, a potem przystąpiono do zniżania górnego pokładu.

„Kiedy odległość od pokładu poniżej była już niewielka, górny pokład spadł z wysokości kilku stóp w taki sposób, że doszło do kontaktu z dolnym pokładem” – można przeczytać w oświadczeniu wydanym przez Wightlink.

Na miejsce zdarzenia natychmiast wezwani zostali ratownicy medyczni, policja, straż pożarna, a także straż przybrzeżna. Cztery osoby z różnymi obrażeniami zostały odwiezione do szpitala. Stan pacjentów jest jednak stabilny i w przypadku żadnego z nich nie ma sytuacji zagrożenia życia.

W sprawie wypadku zostało już wszczęte śledztwo. Badaniem jego okoliczności zajmie się brytyjska komisja MAIB (skrót od: Marine Accident Investigation Branch). Przedstawiciele armatora zobowiązali się ściśle współpracować z organizacją.

Statek, na pokładzie którego doszło do incydentu, płynął z Portsmouth. Na jego pokładzie znajdowało się 181 pasażerów oraz 11 członków załogi. Promy należące do Wightlink podlegają regularnym przeglądom. Ostanie badanie jednostki St Helen miało miejsce w maju tego roku.

Wightlink to brytyjski armator o bardzo bogatej tradycji, którego nowoczesne promy łączą Anglię z wyspą Wight.

opr/PromySkat

1 1 1 1