Sojusz Lewicy Demokratycznej chce, aby w porządku obrad najbliższej sesji zachodniopomorskiego sejmiku – 27 bm. – znalazł się punkt dotyczący informacji o sytuacji w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. Dzień wcześniej temu tematowi będzie poświęcona nadzwyczajna sesja Rady Miasta Szczecin.
– Docierają do nas niepokojące informacje, które potwierdzają, że Gryfii grozi upadek i likwidacja – mówił na wtorkowej konferencji Dariusz Wieczorek, szef Klubu SLD w sejmiku. – Byłaby to tragedia dla Zachodniopomorskiego i Szczecina. W ostatnim czasie zwracano uwagę na dziwne powiązania personalne i kapitałowe wokół Gryfii, my kiedyś też o tym mówiliśmy i teraz sytuacja dojrzała, by również na sesji sejmiku o tym podyskutować.
Radny Wieczorek poinformował, że złożył wniosek do przewodniczącej sejmiku Teresy Kaliny o rozszerzenie porządku obrad najbliższej sesji (27 bm.) o punkt dotyczący informacji o sytuacji w Gryfii. Przypomnijmy, że dzień wcześniej odbędzie się nadzwyczajna sesja miejska na ten sam temat, zwołana z inicjatywy radnych Prawa i Sprawiedliwości. Działacze sojuszu zamierzają pytać m.in. o cel wyprzedaży majątku i o przyszłość doków szczecińskiej remontówki.
Przewodniczący szczecińskiego SLD, Dawid Krystek, zauważył, że dziś o Gryfii chce rozmawiać SLD i PiS, a nie chce Platforma Obywatelska.
– Czy mają zakaz? – pytał D. Krystek.
Dodał, że związki zawodowe działające w stoczni są w sporze zbiorowym z zarządem.
– Nie podoba im się wydzielenie kilku działów do centrum usług wspólnych, oddanie wydziału obróbki skrawaniem do innego podmiotu oraz wyprzedaż majątku – mówił szef szczecińskiego SLD. – Stocznia ma prawo sprzedawać zbędne grunty. Nie powinna jednak się pozbywać takich miejsc, jak to, w którym się znajduje największy dok nr 5, a ten teren Gryfia teraz dzierżawi.
(ek)
