Szczecińscy radni Prawa i Sprawiedliwości wnioskują o zwołanie nadzwyczajnej sesji miejskiej. Ma być poświęcona sytuacji w Morskiej Stoczni Remontowej Gryfia. To odpowiedź na apel przedstawicieli związków zawodowych, którzy obawiają się o przyszłość swojego zakładu.
– Wystosowaliśmy już w tej sprawie list do premiera Donalda Tuska – przypomniał w środę Marek Gróbarczyk, europoseł PiS-u, nawiązując do konferencji prasowej działaczy tej partii sprzed miesiąca, podczas której zapowiedzieli działania w reakcji na apel związkowców ze stoczni. – Związki zawodowe alarmują o tragicznej sytuacji Gryfii, o wyprzedaży gruntów i złym zarządzaniu spółką.
Zdaniem M. Gróbarczyka, rząd wyzbył się całkowicie odpowiedzialności za branżę stoczniową.
Radny Artur Szałabawka poinformował, że wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej w sprawie sytuacji panującej w MSR Gryfia podpiszą wszyscy przedstawiciele PiS-u w szczecińskiej Radzie Miasta, czyli siedem osób. Do zwołania takiego posiedzenia RM potrzeba ośmiu podpisów.
– Brakuje jednego, ale zwrócimy się do przedstawicieli wszystkich opcji w radzie, by poparli ten wniosek – zaznaczył A. Szałabawka. – Sprawa jest na tyle poważna, że powinna być ponad podziałami politycznymi.
Wnioskodawcy chcą, by wszystkie strony sporu – związkowcy i władze spółki – miały możliwość wypowiedzenia się.
– Chcemy się dowiedzieć, jaka jest naprawdę sytuacja w Gryfii – dodał radny Szałabawka. – Nie ma nic lepszego niż publiczna debata nad takim tematem. Liczymy, że jego nagłośnienie spowoduje pozytywną reakcję.
Europoseł Gróbarczyk przyznał, że kilka takich sesji już się odbyło w Świnoujściu i nie przyniosły one spodziewanych efektów.
– Źle się stało, że pomimo sprzeciwu pracowników i radnych połączono stocznię świnoujską ze szczecińską – zauważył europoseł.
Jednak według działaczy PiS-u, kolejne debaty o Gryfii mają sens. Poinformowali, że przygotowywane są podobne wnioski o zwołanie posiedzeń komisji sejmiku i Sejmu.
– Rozmowy o zakładzie pracy są również zadaniem Rady Miasta – dodał radny Marek Duklanowski. – Wniosek jest niezmiernie ważny z punktu widzenia mieszkańców Szczecina, który zawsze był miastem przemysłowym. A jak wynika z ostatniego sondażu, żyje im się źle. By było dobrze, potrzebna jest praca.
(ek)
