Stocznie, Statki

Radni PiS na komisjach gospodarczych Sejmiku domagali się ukarania winnych dewastacji majątku stoczniowego. Nowy prezes parku przemysłowego z entuzjazmem mówił o planach rozwoju tych terenów.

Na temat dewastacji stoczniowego majątku, powołania Szczecińskiego Parku Przemysłowego oraz entuzjastycznych planów rozwoju terenów rozmawiali wczoraj zachodniopomorscy radni dwóch komisji sejmiku: Doraźnej ds. Rozwoju Gospodarki Morskiej w Subregionie Dolnej Odry i Zalewu Szczecińskiego oraz Gospodarki, Infrastruktury i Ochrony Środowiska.

Majątek zdewastowany

Radni PiS podsumowali wizytę członków wspomnianych komisji w byłej stoczni z marca ub.r.

- Mimo naszych wielokrotnych prób i wniosków wcześniej nie udało się podsumować tej wizyty - przyznał radny Paweł Mucha.

Kolega klubowy z PiS, Kazimierz Drzazga, przybliżył radnym skalę dewastacji stoczniowego majątku.

- Zniszczone maszyny do plazmowego cięcia blach, zdewastowane hale prefabrykacji, zdewastowana jedna z najnowocześniejszych malarni w Europie, komory śrutownicze - wyliczał. - Zobaczyliśmy, jak bezkarnie zniszczono i zdewastowano majątek, który powstał dzięki pracy tysięcy ludzi, wielu pokoleń.

Dodał, że na terenie byłej stoczni naliczono około 150 rozproszonych pracowników.

- Samorząd nie może tolerować takiego stanu rzeczy - stwierdził radny. - Jesteśmy przecież tu gospodarzami.

Paweł Mucha w imieniu klubu radnych PiS złożył formalny wniosek, by Sejmik skierował sprawę do prokuratury oraz do Najwyższej Izby Kontroli.

- Chodzi o przeprowadzenie wnikliwych, kompleksowych postępowań i kontroli, by ustalić stan dewastacji i grabieży - wyjaśnił szef klubu PiS. - Chcielibyśmy, by osoby odpowiedzialne za degradację tego majątku poniosły konsekwencje.

Marek Tałasiewicz, przewodniczący Sejmiku (PO), nie kwestionował intencji kolegów z PiS, uznał jednak, że nie ma pełnej wiedzy co do stanu majątku. Odwołał się do raportu właściciela majątku TF Silesia, którego radni nie znają. Radny Robert Stankiewicz (radny niezależny) przyznał, że nie wie czemu ma służyć taki wniosek.

- Myślałem, że wniosek jest tak oczywisty, że nie wywoła dyskusji - stwierdził radny Drzazga (PiS). - Nie możemy przecież być bierni. Ostatecznie wniosek głosami rządzącej koalicji został odrzucony.

Entuzjazm Grzegorza Huszcza

Radni komisji zaprosili Grzegoraz Huszcza, prezesa Szczecińskiego Parku Przemysłowego, spółki którą Towarzystwo Finansowe Silesia powołało do zarządzania stoczniowym majątkiem.

- Spółka ma siedzibę tutaj, teren stoczni wrócił do Szczecina - stwierdził Huszcz zapewniając, że z ogromnym entuzjazmem podjął się swojej nowej roli. 

Przypomniał, że w tej chwili na terenie stoczni działa 40 firm, wydano prawie 1600 rocznych przepustek i około 200 czasowych pracownikom firm kooperujących.

- Wszystkie hale produkcyjne są zajęte - zapewniał. Blado wyglądają pochylnie, tylko Wulkan Nowy jest kilka razy w roku wykorzystywany do dokowania niewielkich jednostek.

W tym roku TF Silesia zainwestować ma w infrastrukturę, modernizację hal, dróg, bocznic, odbudowę malarni i stworzenie ośrodka obróbki blach 13 mln zł.

- Dla porównania dodam, że od momentu przejęcia majątku przeznaczono na ten cel zaledwie 2,5 mln zł, z czego 700 tys. na odkupienie dźwigów - dodaje.

Huszcz wyjaśnił, że w okresie 10 lat spółka będzie aportem przejmować od Silesii majątek.

- W tej chwili prowadzę rozmowy z kilkoma partnerami - dodał. - Jedna ze szczecińskich spółek chce budować kadłuby na pochylni Odra Nowa. Kolejna myśli o konstruowaniu u nas kompletnych nadbudówek części hotelowych platform wiertniczych. Będziemy aplikować o kontrakty związane z budową jednostek pływających do obsługi budowy tunelu łączącego Niemcy i Danię.

Prezes dodał na koniec, że oczekuje zrozumienia i ciszy.

Piotr Jasina

1 1 1

Źródło:

Waluta Kupno Sprzedaż
USD 3.6182 3.6912
EUR 4.2232 4.3086
CHF 4.5137 4.6049
GBP 4.8868 4.9856

Newsletter