Walne zgromadzenie akcjonariuszy Stoczni Gdańsk, które miało zdecydować o przyszłości zakładu, nie zmieniło nic w jego sytuacji. Biznesplan, który przygotował właściciel stoczni, a na podstawie którego Agencja Rozwoju Przemysłu miała podjąć decyzję o dokapitalizowaniu zakładu, nie dotarł na czas. Walne zostanie wznowione 8 sierpnia.
- Bilans jest gotowy, wymaga jednak audytu, na który zwyczajnie nie mieliśmy pieniędzy - przyznaje Jacek Łęski, rzecznik Gdańsk Shipyard Group, większościowego właściciela stoczni. - Pieniądze już są, audyt powstanie w ciągu najwyżej dwóch tygodni.
Właściciel stoczni chciał, by podczas walnego głosowano podjęcie uchwały w sprawie "warunków i zasad dokapitalizowania spółki w celu jej dalszego istnienia".
