Stocznie, Statki

We flocie zagranicznego armatora pojawił się statek z polską nazwą - masowiec Warsaw. Jest teraz w pierwszym, komercyjnym rejsie. To kolejny kamsarmax* noszący "polską" nazwę - po serii, wprowadzanej obecnie do eksploatacji przez PŻM pod nazwami łańcuchów górskich, jednostek ze stoczni japońskiej.

SMT Shipping od dawna mocno jest związana z polską gospodarką morską. W naszym kraju mieści się jeden z najważniejszych jej oddziałów, odpowiedzialny za funkcje zarządzania technicznego, eksploatacyjnego i załogowego floty armatora. Ta kompania żeglugowa od lat nadawała części swoich statków (głównie masowców zakupionych z rynku statków używanych, przebudowywanych w Gdyni na masowce samorozładowcze) nazwy polskich miast.

Jedną z pierwszych takich jednostek była - kupiona jako Warschau, eksploatowana w latach 2001-2009 - Warsaw. Po przebudowie ze zwykłego masowca, z "klasycznymi" żurawiami pokładowymi na masowiec z urządzeniami do rozładunku ciągłego. Przebudowa na masowiec samorozładowczy odbywała się na terenie byłego, gdyńskiego Wolnego Obszaru Gospodarczego, gdzie wówczas pracowała niejedna firma stoczniowa, a obecnie działa terminal kontenerowy GCT. Późniejsze przebudowy - Sopotu, Gdanska, Gdyni i Krakowa - odbywały się przy nab. Węgierskim.

W SMT już od kwietnia 2012 roku rozważano zakup nowego statku, który operowałby pomiędzy Brazylią a Trynidadem. Ostatecznie wybór padł na jednostkę klasy kamsarmax budowaną w jednej ze stoczni chińskich, z której prawdopodobnie zrezygnował inny armator. W ostatnich latach kryzysu w żegludze, dość często zdarzało się anulowanie kontraktów stoczniowych i transfery zamówień i statków w budowie pomiędzy armatorami.

Zarząd ustalił ścisłe wymagania dotyczące listy producentów urządzeń (identyfikacji marki wszystkich urządzeń na burcie), typ silnika głównego, jego moc, prędkość pływania, zużycie paliwa, termin ukończenia budowy i cenę. Na podstawie tych kryteriów, zespół SMT przeprowadził inspekcje w trzech wytypowanych wcześniej chińskich stoczniach. Po długich godzinach obserwacji i dyskusji, "grupa do zadań specjalnych" ostatecznie wybrała pierwszy statek, któremu się przyglądała - kadłub numer 967, zbudowany przez stocznię Jangsu New Yangtze Shipbuilding Ltd. Transakcja została sfinalizowana 19 lipca 2012 roku, kiedy to obie strony podpisały umowę przedwstępną. Na czas budowy statku, w celu nadzorowania tego procesu, w połowie sierpnia 2012 roku, na terenie stoczni Jangsu New Yangtze Shipbuilding otwarto tymczasowe biuro SMT.

5 października statek gotowy był do prób morskich, w których uczestniczyli ze strony armatora głównie pracownicy z Polski. Podczas próbnego rejsu, silnik i wszystkie główne systemy i urządzenia poddano różnorodnym testom. Wszystkie wypadły pozytywnie.

Nowy statek, ochrzczony imieniem Warsaw, został oficjalnie przejęty przez SMT Shipping 23 października 2012 roku. Zaraz potem, 25 października, został bezpiecznie przeholowany do Stoczni Chengxi, położonej po drugiej stronie rzeki Jangcy, w celu przebudowy polegającej na zainstalowaniu taśmociągu do samowyładunku, łącznie z suwnicami bramowymi i wysięgnikiem taśmociągowym.

14 listopada 2012 roku, z udziałem przedstawicieli SMT Shipping, stoczni Chengxi Shipyard i New Yangtze Shipyard, przy kei w stoczni Chengxi w Jiangyin odbyła się ceremonia chrztu masowca Warsaw. Miała typowo chińską oprawę. Na początek powitano gości na czerwonym dywanie brzmieniem tradycyjnych chińskich bębnów. Matki chrzestne statku Irena Wąsiewicz i Grażyna Nowakowska przekazały życzenia bezpieczeństwa i pomyślności. Następnie, w towarzystwie kapitana – Jacka Blacha – cisnęły tradycyjną butelkę szampana o burtę. W momencie odsłonięcia nazwy Warsaw, rozbrzmiał huk wystrzelonych fajerwerków, a zaraz potem setki kolorowych balonów wzbiły się w powietrze.

Przy współpracy Chengxi Shipyard w Chinach i Cemilas w Holandii, wyposażono Warsaw w system samowyładowczy. Składa się z dwóch ruchomych suwnic bramowych zaopatrzonych w wózki ładunkowe, taśmociągów pokładowych i wysięgnika obrotowego o długości zapewniającej wyładunek do zasobnika lądowego. Chengxi Shipyard, w oparciu o doświadczenie zdobyte dzięki wcześniejszym, 27 wspólnym projektom przebudów (od 2005 roku), skonstruowała i zainstalowała na Warsaw suwnice, taśmociągi i wysięgniki. Natomiast Cemilas - holenderska firma produkcyjna i bliski partner SMT, wyprodukowała wózki do suwnic bramowych.

Statki typu kamsarmax mają zazwyczaj siedem ładowni, z których każda wyposażona jest w rozsuwane na boki pokrywy. Luki ładowni są zaprojektowane w maksymalnej możliwej szerokości, w celu poprawy wydajności załadunku i rozładunku. Masowce dotychczas przebudowane na potrzeby SMT miały zazwyczaj pokrywy składane wzdłuż statku (typu end-folding lub piggy-back), czemu nie przeszkadzały montowane na pokładzie szyny dla suwnic i taśmociągi. Ponieważ podpory zainstalowanych na pokładzie taśmociągów, a także same suwnice pokładowe "kolidowałyby" na "Warszawie" z szynami, po których pokrywy lukowe rozsuwane byłyby na boki (jak to ma miejsce na "normalnym", dużym masowcu), konieczne było zastosowanie niecodziennego, jak na masowiec, rozwiązania. Otóż rozsuwane na boki pokrywy lukowe przerobiono na "odstawne", przenoszone przez suwnice pokładowe, jak na kontenerowcu.

Na przełomie ubiegłego i bieżącego roku Warsaw wyruszył w podróż do Afryki Południowej, gdzie, w Durbanie zainstalowano wózki suwnic bramowych. Stamtąd popłynął do Ameryki Południowej, aby rozpocząć stałą pracę między Brazylią a Trynidadem. Zatrudniony został na "moście rudowym", czyli w stałym serwisie przewozowym, na swoistej, regularnej "linii" żeglugowej, co nie zdarza się zbyt często masowcom, eksploatowanym zazwyczaj jako trampy. Surowa ruda, regularnie dostarczana za pośrednictwem "mostu rudowego" z udziałem Warsaw będzie w Trynidadzie oczyszczana w procesie termicznej redukcji zanieczyszczeń, m.in. węgla i tlenu, a następnie ekspediowana, innymi statkami SMT Shipping, już jako koncentrat rudy żelaza (DRI - Direct Reduced Iron) głównie do USA, a czasem także do Europy.

Jedną z ciekawych, choć nie wyjątkowych już dzisiaj na nowobudowanych statkach, cech kamsarmaxa Warsaw jest to, że jego zbiorniki paliwa są otoczone podwójnym poszyciem kadłuba. To zapewnia poprawę "bezpieczeństwa ekologicznego", stało się też jednym z ważnych czynników, dla których ten akurat statek był dla SMT kandydatem do zakupu i przebudowy.

Nowy Warsaw wyznacza decydujący kierunek rozwoju dla Mariac, którego flotą statków samowyładowczych zarządza SMT Shipping. Będzie pierwszą, nowozbudowaną jednostką do przewozu ładunków sypkich w systemie samowyładowczym we flocie SMT, ale nie ostatnią. Jak się dowiadujemy, powstanie najprawdopodobniej bliźniacza jednostka z przeznaczeniem na tę samą trasę: Brazylia - Trynidad. Najprawdopodobniej także otrzyma imię jednego z polskich miast.

- Masowiec Warsaw - mówi nam Sławomir Pyż, fleet manager z SMT Shipping w Sopocie - na którym zatrudniona jest w całości polska załoga, zakończył pierwszy załadunek rudy w brazylijskim Tubarao 18 marca i jest obecnie w drodze do Trynidadu. W tamtejszym porcie Point Lisas spodziewany jest ok. 28 marca.

Dodajmy, że Warsaw stał się jednym z największych masowców samowyładowczych w świecie. Największą grupę wśród dużych masowców z urządzeniami do rozładunku ciągłego stanowią masowce panamax - nieznacznie mniejsze od Warsaw. Jednak większe masowce tego typu (w tym większe od Warsaw) można policzyć na palach jednej ręki.

Warsaw w barwach SMT, to nie jedyny statek z "Warszawą" w nazwie. Od 2009 roku pływa czarterowany przez Maersk Line Maersk Warsaw, zatrudniony w regionalnym serwisie kontenerowym łączącym porty Filipin, Korei Południowej i Chin. Jest też pełnomorska barka pchana o nazwie VT Warsaw i nośności 14 425 ton, pojawiająca się (po węgiel) i w polskich portach. Należy do koncernu energetycznego Vattenfal, poprzez jego firmę VT Shipping A/S z Danii.

PioSta, rel (SMT Shipping)

Fot. SMT Shipping, Piotr B. Stareńczak

Warsaw - charakterystyka podstawowa
nr IMO   9615389
państwo bandery   Wyspy Marshall'a
port macierzysty   Majuro
rok budowy   2012
stocznia   Jiangsu New Yangzijiang Shipbuilding Co. Ltd., Jingjiang, Chiny
przebudowa na masowiec samorozładowczy   Chengxi Shipyard, Chiny
armator   SMT Shipmanagement & Transport Gdynia, Sopot
długość całkowita   229 m
długość między pionami   225,10 m
szerokość   32,26 m
wysokość boczna   20,20 m
zanurzenie konstrukcyjne   12,20 m
zanurzenie maksymalne   14,45 m
nośność (przy zanurz. konstr.)   ok. 65 900 t
nośność (przy zanurz. maks.)   ok. 82 400 t
pojemność ładowni   97 500 m3
tonaż pojemnościowy brutto   49 900
tonaż pojemnościowy netto   27 045
silnik główny   MAN B&W 6S60MC-C7 (Tier II)
moc napędu głównego   9500 kW (SMCR) / 8075 kW (CSR)
prędkość eksploatacyjna   ok. 14,1 węzła
autonomiczność (zasięg)   ok. 22 000 Mm
miejsca dla załogi   25+1  
wyposażenie przeładunkowe:   dwie pokładowe suwnice do rozładunku chwytakami; przenośniki taśmowe; boom (wysięgnik) rozładunkowy z taśmociągiem do wystawiania poza lewą burtę statku
klasyfikator   American Bureau Of Shipping

+4 PRAWDOPODOBNIE KOLEJNY CHINSKI SYF
SMT...chinska stocznia...armator zrezygnowal....POWODZENIA CHLOPAKI
26 marzec 2013 : 21:36 Guest | Zgłoś
+4 Niecodzienne?
"konieczne było zastosowanie niecodziennego, jak na masowiec, rozwiązania. Otóż rozsuwane na boki pokrywy lukowe przerobiono na "odstawne", przenoszone przez suwnice pokładowe, jak na kontenerowcu" Niecodzienne? Autor chyba mało statków widział i mało o nich wie. Od lat 80. prawie wszystkie masowce mające suwnice pokładowe (np. jednostki Gerbulka, Star'a, Sagi itd) mają właśnie w ten sposób otwierane ładownie - pokrywy panelowe i specjalne podnośniki do ich obsługi w nogach suwnic. To nie rozwiązanie "niecodzienne", a stosowane od lat na dziesiątkach masowców i wręcz "typowe" dla masowców wyposażonych w suwnice. Zanim się napisze, warto najpierw poczytać i zapoznać się z konstrukcjami stosowanymi na współczesnych statkach.
26 marzec 2013 : 22:54 Guest | Zgłoś
+1 "We flocie zagranicznego armatora".....
Co za bubel dziennikarski przecież SMT jest polskim armatorem (zarząd składa się z byłych dyrektorów PLO)!!!Z taką różnicą że zarejstrowanym jest na bankrutujacym Cyprze a ich statki pływaja głównie pod banderami Wysp Bahama i Marshlla. A pokaście mi armatora który w stu procentach wszystko ma zarejstrowane w swoim kraju....
27 marzec 2013 : 10:49 Guest | Zgłoś
+1 bez żartów...
Jak jest zarejestrowana na Cyprze, to jest cypryjska, nie polska. Trochę logiki. Że zarząd tworzą Polacy - nie ma znaczenia, firma jest cypryjska - i tyle. Pod jakimi banderami pływają statki - inna sprawa i tu zgoda. Ale PŻM zarejestrowana jest w Polsce, więc jest polska.
27 marzec 2013 : 15:34 Guest | Zgłoś

Zaloguj się, aby dodać komentarz

Zaloguj się

1 1 1 1

Newsletter