Przyszłością polskich stoczni produkcyjnych zajmie się Sejmowa Komisja Skarbu. Jej przewodniczący Adam Szejnfeld w rozmowie z Radiem Szczecin uprzedził, że nie należy spodziewać się przełomu w sprawie przemysłu stoczniowego w Szczecinie.
Pochylnie w Szczecinie od 3 lat stoją puste. - Świat się zmienił i jeśli świat nie chce naszych statków, to my możemy sobie je budować, tylko dla kogo? - pyta poseł Adam Szejnfeld i przypomina, że kryzys w przemyśle stoczniowym trwa nadal. - Mówimy o stoczniach produkcyjnych w Polsce z wielkim sentymentem, bo byliśmy przez dziesięciolecia przyzwyczajani do tego, że to jest priorytetowy sektor. W biznesie jednak nie ma sentymentów, ale twarda gra rynkowa.
Posłowie chcą się dowiedzieć, jakie plany ma rząd wobec stoczni. - Będziemy chcieli się dowiedzieć od rządu i agencji realizującej politykę wobec stoczni produkcyjnych, jakie mają strategie na przyszłość - mówi Szejnfeld.
Grzegorz Gibas
