W czwartek 5 czerwca o godzinie 13:45, prom Heckleberry Finn, należący do armatora TT line uderzył w nabrzeże.
Po powrocie z Trelleborga jednostka Heckleberry Finn zbliżała się do cumowania przy stanowisku Skandinavienkai w porcie Travemunde. Gwałtowny podmuch południowo-zachodniego wiatru spowodował przesunięcie statku w kierunku nabrzeża nr 5. Natychmiastowy manewr korygujący niestety spowodował kontakt dziobu z pontonem, zakotwiczonym przy nabrzeżu nr 4. Prom został zarysowany na burcie, natomiast ponton został poważnie uszkodzony. Nikt z 40 pasażerów znajdujących się na pokładzie promu nie doznał żadnych obrażeń.
Gwałtowne podmuchy wiatru często powodują otarcie oraz zderzenia z elementami nabrzeża jednostek cumujących w europejskich portach, dlatego w takich krytycznych sytuacjach ważne jest doświadczenie kapitana. Nie zawsze udaje się uniknąć uszkodzeń, często trzeba wybierać pomiędzy małym otarciem na kadłubie, a poważna szkodą.
Policja z Lubecki wszczęła śledztwo, a jednostka następnego dnia mogła opuścić port. Zniszczenia spowodowane przez uderzenie promu w część przybrzeżną oceniono na 20 000 euro.
Ostatni poważny wypadek z udziałem promów TT line zdarzył się w maju 2012 roku kiedy to prom Nils Holgersson, należący do armatora TT linę staranował zakotwiczona jednostkę URD firmy promowej Scandlines w porcie. Przyczyną wypadku był błąd kapitana, który nie przełączył tryb sterowania jednostką z pełnomorskiego na tryb rzeka/port. Także pod koniec ubiegłego roku w sztormowej pogodzie prom Peter Pan zerwał się z cum i uderzył w nabrzeże w Trelleborgu. Podobnie jak w przypadku Heckleberry Finna jednostka nie doznała dużych uszkodzeń.
opr/PromySkat
