Politechnika Gdańska i Stocznia Gdańsk zamierzają zacieśnić współpracę. Podpisały umowę, w której zobowiązały się m.in. do podejmowania wspólnych inicjatyw w zakresie badań naukowych oraz realizacji niektórych projektów i programów dydaktycznych.
Dodatkowo dzięki współpracy zarówno Stocznia Gdańsk jak i PG będą mogły ubiegać się o dofinansowanie dla swoich projektów z dotacji krajowych czy programów międzynarodowych.
Współpraca politechniki ze stocznią nie jest nowością. Prof. Henryk Krawczyk, rektor uczelni, przyznał, że dawniej politechnika zrealizowała już wspólnie ze stocznią kilka projektów.
- Cieszę się, że dziś, po trudnej transformacji przemysłu stoczniowego, ta współpraca odradza się na nowo - stwierdził prof. Krawczyk.
Metschkow podkreśla, że współpraca nie ograniczy się wyłącznie do jednego wydziału, czyli oceanotechniki i okrętownictwa, ale obejmie m.in. informatykę, elektrotechnikę i okrętownictwo. Bardzo prawdopodobne jest również, że dla niektórych absolwentów Politechniki Gdańskiej stocznia okaże się także przyszłym pracodawcą. Jej wiceprezes mówi bowiem otwarcie, że jednym z celów współpracy będzie m.in. odmłodzenie kadry stoczni.
Na współpracę z PG z nadzieją spogląda też kierownictwo stoczni.
- Jeżeli chcemy się rozwijać, istnieć na rynku i tworzyć zaplecze naukowo-technologiczne, potrzebujemy partnera - mówił podczas podpisywania umowy prof. Boshidar Metschkow, wiceprezes i dyrektor generalny Stoczni Gdańsk SA. - Oczywistym partnerem jest dla stoczni właśnie Politechnika Gdańska, której potencjał był dotychczas wykorzystywany dość skromnie.{jathumbnail off}
