Dziś nurek sprawdzi, czy gazowiec "Lady Elena, który miał wczoraj awarię na Kanale Piastowskim w Świnoujściu, nie zgubił śruby. Ograniczony jest ruch statków o zanurzeniu powyżej 7 metrów.
Wczoraj, ok. godz. 16.40, pilot z jednostki "Lady Elena" (band. Antigua&Barbuda), płynącej ze Szczecina, zgłosił brak sterowności jednostki. Statek (gazowiec LPG) znajdował się na jedenastym kilometrze toru wodnego Świnoujście-Szczecin (Kanał Piastowski).
- Płynął bez ładunku, w asyście jednostki pożarniczej - informuje Ewa Wieczorek, rzecznik Urzędu Morskiego w Szczecinie.- Jednostka rzuciła kotwicę i oczekiwała na przypłynięcie holowników, które niespełna godzinę później odholowały ją do nabrzeża awaryjnego, tj. nabrzeża Porta-Petrol w Świnoujściu. Do momentu odholowania oficerowie portu ograniczyli możliwości przechodzenia torem innych jednostek - ograniczenia te obowiązują również w tej chwili, ponieważ zaistniało podejrzenie, że statek zgubił śrubę.
Dziś nurek sprawdzi, czy tak faktycznie się stało. Jeśli tak - utrzymane będą ograniczenia wchodzenia do Szczecina większych jednostek (mniejsze mogą wpływać bez problemu) do momentu wykonania badania sonarowego dna i usunięcia śruby.
W wyniku zdarzenia nie została uszkodzona ani infrastruktura portowa, ani infrastruktura zapewniająca dostęp do portu.
- Zdarzenie miało charakter techniczny – Izba Morska zajmie się nim tylko na wniosek armatora - informuje Ewa Wieczorek. -Od momentu zgłoszenia przez statek braku sterowności do momentu przycumowania do nabrzeża awaryjnego cała akcja ratunkowa przebiegała zgodnie z procedurami bezpieczeństwa w takich sytuacjach. Nie było również żadnego zagrożenia zderzeniem z jakąkolwiek inną jednostką, poruszającą się torem wodnym.{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Po awarii gazowca "Lady Elena" sprawdzają kanał w Świnoujściu
14 grudnia 2011 |
