Statek spoczywa na dnie Wołgi. Według najnowszych danych, w momencie zatonięcia promu, na pokładzie znajdowało się 205 osób. Udało się uratować 79.
W Rosji trwa żałoba narodowa, ogłoszona przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa.
W Rosji trwa żałoba narodowa, ogłoszona przez prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. Według ekspertów, najbardziej prawdopodobną przyczyną katastrofy są zaniedbania techniczne. Komitet Śledczy Federacji Rosyjskiej zatrzymał już armatora „Bułgarii" i inspektora nadzoru technicznego, który wystawiał certyfikaty sprawności. Przed sądem staną także kapitanowie barek „Arbat" i „Dunajskij - 66", którzy przepływając obok tonącego promu, nie ruszyli na pomoc.
Prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zapowiedział, że - dla zapobieżenia podobnym tragediom - konieczne są zmiany w prawie.
„Już dziś wyraźnie to widać, że z czymś takim nie można się godzić. Potrzebna jest korekta przepisów i surowe kary wobec tych, którzy naruszają przepisy prawa transportowego" - oświadczył rosyjski prezydent.
Premier Władimir Putin zapowiedział pomoc finansową dla rodzin ofiar i poszkodowanych.
„Dziś podpisałem rozporządzenie o udzieleniu pomocy finansowej. Rodzinom ofiar osób, które zginęły wypłacimy po milionie rubli a tym, którzy ocaleli i są poszkodowani po 400 tysięcy rubli" - zapowiedział Putin.{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
80 ciał wydobyto z wraku "Bułgarii"
13 lipca 2011 |
Źródło:
