Przetarg na majątek Stoczni Szczecińskiej Nowa, prawdopodobnie zakończy się fiaskiem - twierdzą związkowcy.
Ponowna próba sprzedaży już jutro. Nie wiadomo kto zgłosił się do przetargu. Według nieoficjalnych informacji na terenach stoczniowych nie powstanie specjalna strefa ekonomiczna, Agencja Rozwoju Przemysłu jak i żadna z zależnych od niej spółek nie zgłosiła akcesu w przetargu. Na udział ARP w zagospodarowaniu terenów stoczniowych nie wyraziła zgody Komisja Europejska.
Nikt nie chce zdradzić kto chce kupić majątek po Stoczni Szczecińskiej Nowa - mówi Mieczysław Jurek, przewodniczący Solidarności na Pomorzu Zachodnim. Może to oznaczać, że jutrzejszy przetarg zakończy się fiaskiem. - Na razie to jest czarna magia, pytamy - ministerstwo milczy - mówi Jurek.
Kto chce wziąć udział w przetargu na stocznię nie chce powiedzieć także Roman Nojszewski zarządca kompensacji i organizator aukcji. - Zgłosiło się 6 inwestorów do 9 obszarów - powiedział Nojszewski.
Według nieoficjalnych informacji, pomysł z utworzeniem specjalnej strefy ekonomicznej na terenach stoczniowych upadł - twierdzi Jacek Kantor ze stoczniowej osiemdziesiątki. - Jak zwykle do wyborów wszystko szło pięknie, były dosyć duże obietnice i zapewnienia, że to się uda zrobić. Teraz wiemy najprawdopodobniej, że Agencja nie wykonała żadnych działań - mówi Kantor.
Grzegorz Gibas{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Związkowcy sceptycznie o przetargu na majątek stoczni
23 listopada 2010 |
Źródło:
