Po upadku przemysłu stoczniowego wiele miast portowych rozwinęło się dzięki przejęciu i zagospodarowaniu terenów postoczniowych - mówili goście Kawiarenki politycznej.
- Przykładów jest wiele - wylicza architekt Paweł Zaremba. - Na pewno można wymienić Hamburg, zwłaszcza, że to obszar porównywalny z potencjalnymi naszymi szczecińskimi możliwościami. Takim przypadkiem z najbliższych miast jest na pewno Malmö, które zaczęło się rozwijać od upadku stoczni i w tej chwili charakter miasta zmienił się całkowicie w ciągu ostatnich 10-15 lat. Podobna sytuacja ma miejsce w Göteborgu, gdzie upadek kolejnych przemysłów związanych z wodą również uwalnia te tereny i tam również następuje ta ekspansja - tłumaczy Zaremba.
O sposobach rewitalizacji waterfrontów, czyli miejskich terenów położonych nad wodą będą rozmawiali naukowcy podczas konferencji w Szczecinie 4 i 5 listopada.
Rafał Molenda{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Kawiarenka polityczna: Rozwój po upadku stoczni
02 listopada 2010 |
Źródło:
