W poniedziałek (30 bm.) zakończyły się trwające cały weekend szczecińskie uroczystości upamiętniające podpisanie Porozumień Sierpniowych. Znalazło się w nich miejsce i na gorzkie przemówienie Mariana Jurczyka, i na otwarcie wystawy obrazów młodych ludzi przedstawiających swoje wizje Sierpnia.
A wszystko zaczęło się pod Tablicą Poległych przy bramie Stoczni Szczecińskiej. Stan ducha stoczniowców oddawały wiszące na płotach transparenty: „Żądamy miejsc pracy", „Stop degradacji regionu", „Chcemy rządu, który zadba o nasze miejsca pracy".
- Polska niemal całkowicie odeszła od ideałów Sierpnia - stwierdził Marian Jurczyk, pierwszy przywódca „Solidarności" na Pomorzu Zachodnim. - Uważam, że od czasu okrągłostołowych ustaleń Polska idzie w złym kierunku. Zamykane są stocznie, upada przemysł. Rośnie rozwarstwienie społeczne. Wykształceni Polacy emigrują. Polska pustoszeje. Kolejne elity rządzące krajem po 1989 roku miały na uwadze tylko swój własny interes.
Jurczyk mówił też o fatalnej sytuacji gospodarczej regionu, o kolejnych upadkach zachodniopomorskich zakładów pracy. Według niego, jeśli splajtują Zakłady Chemiczne Police, cały region pogrąży się w bezrobociu.
O upadłej stoczni, która jest „cierniem" w oczach rządzących, wspominał także obecny szef regionalnej „Solidarności" Mieczysław Jurek. Odwoływał się także do chwalebnej przeszłości związku.
- „Solidarność" przekroczyła granice systemu i granice wyobraźni - stwierdził.
Finał uroczystości rocznicowych miał miejsce na placu Lotników. Tam IPN otworzył wystawę „Sierpień '80 oczami młodych". Można na niej zobaczyć prace graficzne uczniów szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych, którzy zaprezentowali własne interpretacje wydarzeń sprzed 30 lat.
- Te prace młodych ludzi dowodzą, że ideały tamtych 16 miesięcy przetrwały - powiedział dr Marcin Stefaniak, dyrektor szczecińskiego IPN-u.
(as) {jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Słodko-gorzka rocznica
31 sierpnia 2010 |
Źródło:
