Platforma Obywatelska nieudolnymi działaniami doprowadziła do zlikwidowania stoczni w Gdyni i Szczecinie - mówili w poniedziałek posłowie Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Jaworski i Zbigniew Kozak.
Ich stanowisko jest odpowiedzią na upublicznione niedawno zarzuty ministra skarbu Aleksandra Grada, który winą za upadek branży stoczniowej obarczył poprzedni, koalicyjny rząd PiS - Samoobrona - Liga Polskich Rodzin.
Zdaniem Kozaka i Jaworskiego minister Grad w ostatnich miesiącach z premedytacją oszukiwał opinię publiczną i stoczniowców, gwarantując, że zakłady w Gdyni i Szczecinie przejmie inwestor z Kataru, a produkcja stoczniowa na pewno będzie kontynuowana. Wypowiedzi polityka PO posłowie PiS określili mianem "bajeczek".
- Zapowiadałem jeszcze przed wyborami do Europarlamentu, że nagłe pojawienie się tajemniczego inwestora może być elementem gry wyborczej - mówi Zbigniew Kozak. - Okazało się niestety, że miałem rację. Wybory się skończyły, a my nadal nie wiemy, co dalej z polskim przemysłem stoczniowym. Minister Grad, który był wcześniej pewien katarskiego inwestora, teraz przyznaje z mównicy sejmowej, iż wznowienie produkcji w stoczni w Gdyni i Szczecinie jest mało prawdopodobne.
Według Andrzeja Jaworskiego działania PO doprowadzą w najbliższych tygodniach do masowych zwolnień kilkudziesięciu tysięcy pracowników firm kooperujących ze stoczniami.
Szymon Szadurski{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Gdynia: PiS atakuje za stocznie
15 września 2009 |
Źródło:
