
Karol Guzikiewicz, wiceszef stoczniowej "S", przy tablicy z żądaniami, które związkowcy wywiesili w poniedziałek obok monumentu z historycznymi postulatami z 1980 r.
Fot. Dominik Sadowski / AG
Drewniana tablica z żądaniami zawisła obok kamiennego monumentu z wypisanymi historycznymi postulatami stoczniowców z 1980 r. Jeden z podstawowych punktów to wstrzymanie zwolnień grupowych w zakładzie i likwidacji pochylni. W kolejnym związkowcy napisali jednak, że jeśli nie będzie to możliwe, to chcą wprowadzenia programu dobrowolnych odejść i odpraw jak w stoczniach w Gdyni i Szczecinie.
- Premier to nam obiecywał - mówił pod bramą Karol Guzikiewicz, wiceszef stoczniowej "S".
Guzikiewicz powiedział, że stoczniowa "S" domaga się ponownie spotkania z Donaldem Tuskiem.
Przypomnijmy: taką debatę zaplanowano na 18 maja. "S" jednak nie przyszła, oskarżając premiera, że zapraszając także dwa inne związki zawodowe ze stoczni chciał rozbić debatę i skłócić związkowców. Tusk spotkał się więc tylko z przedstawicielami związku inżynierów i techników oraz Związku Zawodowego "Okrętowiec". Działacze "S" oglądali debatę w telewizorze ustawionym przed stocznią.
- Tym razem chcemy spotkania bez udziału kamer - stwierdził Guzikiewicz. - Termin jest do ustalenia. Jeśli premier nie podejmie z nami dialogu, to będzie oznaczać, że nie jest człowiekiem honoru.
Po zawieszeniu postulatów związkowcy poszli do wojewody pomorskiego, prosić o pomoc w organizacji debaty z premierem.
Tymczasem w czwartek lub w piątek do Stoczni Gdańskiej ma przyjechać unijna komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes. - Liczymy na to, że zostanie ogłoszona pozytywna decyzja w sprawie planu restrukturyzacji dla gdańskiej stoczni - powiedział PAP wiceminister skarbu Zdzisław Gawlik.
Na początku czerwca Kroes stwierdziła, że główne punkty planu zostały pozytywnie zatwierdzone i stocznia nie będzie musiała zwracać udzielonej jej pomocy publicznej, co groziło upadkiem zakładu. - Będziemy jeszcze namawiać panią komisarz, aby zostawiła w stoczni dwie pochylnie do czasu, aż ukraiński właściciel zakładu nie zbuduje tu fabryki turbin wiatrowych, bo przy jednej pochylni nie da się budować pełnych statków - skomentował Guzikiewicz.
Postulaty stoczniowców 2009
1. Przywrócenia do pracy i wypłacenia rekompensat pracownikom zwolnionym ze stoczni z art. 53 z powodu choroby spowodowanej ciężkimi warunkami pracy.
2. Wstrzymania zwolnień grupowych oraz likwidacji pochylni.
3. W przypadku niemożności utrzymania stanu załogi i dotychczasowej produkcji, spowodowanej warunkami zewnętrznymi lub politycznymi, żądamy wprowadzenia programu dobrowolnych odejść i odpraw jak w stoczniach w Gdyni i Szczecinie.
4. Dotrzymanie deklarowanych przez właściciela zobowiązań inwestycyjnych.
5. Rozliczenie wydatkowania każdej złotówki wpłaconej do Stoczni w wyniku podwyższenia kapitału (300 000 000 zł).
6. Upublicznienie otrzymanej pomocy publicznej przez Stocznię Gdańską, uwiarygodnione przez podpisy stron zainteresowanych (Zarząd Stoczni).
7. Wyciągnięcie konsekwencji karnych wobec osób przekazujących fałszywe informacje do Brukseli, dotyczące pomocy publicznej dla Stoczni Gdańskiej.
(pisownia oryginalna)
Maciej Sandecki{jathumbnail off}
