
Stocznia Gdynia
Fot. Kamil Gozdan / AG
Jak powiedział Jakub Kraszewski, dyrektor biura obsługi personalnej w stoczni do tej pory zwolnionych zostało 1850 osób. W piątek niemieckiemu armatorowi zostanie przekazany również kontenerowiec, przedostatni zbudowany w stoczni w Gdyni statek. Zwolnieni (łącznie 5,2 tys. osób) otrzymują odszkodowania (20-60 tys. zł), ofertę szkoleń zawodowych oraz zasiłek na czas przekwalifikowania się i poszukiwania zatrudnienia.
Marek Lewandowski, rzecznik stoczniowej Solidarności dodał, że na ostatni dzień w stoczni zwolnieni pracownicy "nie planują nic specjalnego". - Czekamy spokojnie na więcej informacji o inwestorze, który kupił największą część zakładu i zapowiada kontynuowanie produkcji statków - podkreślił.
Agencja Rozwoju Przemysłu poinformowała w środę, że majątek stoczni Gdynia sprzedano za 305 mln zł. Wojciech Dąbrowski, prezes Agencji poinformował, że "sprzedaż majątku Stoczni Gdynia przebiega zgodnie z harmonogramem". Przetarg na sprzedaż najważniejszych aktywów Stoczni Gdynia w połowie maja wygrał inwestor działający za pośrednictwem Stichting Particulier Fonds Greenrights, w imieniu spółki United International Trust. Pełna informacja dotycząca inwestora powinna być przedstawiona do końca maja.
Szczegóły związane z wyprzedażą majątku zostały zawarte w tzw. specustawie stoczniowej, która weszła w życie 6 stycznia. Nie gwarantuje ona produkcji statków w sprzedanych zakładach. Przyjęcie i realizacja ustawy są efektem uznania w ubiegłym roku przez Komisję Europejską za nielegalną pomocy finansowej udzielonej przez polski rząd obu stoczniom.
d, PAP{jathumbnail off}
