
Fot. Krzysztof Miller / AG
4 czerwca nie będzie w Gdańsku palenia opon - zapewnia "Solidarność". Na zdjęciu: szef "S" Janusz Śniadek
Zarząd regionu gdańskiej "S" zdecydował wczoraj, co 4 czerwca wydarzy się pod pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. - Będzie pokojowy wiec, msza koncelebrowana przez prymasa Józefa Glempa i arcybiskupa Leszka Sławoja Głódzia, a po niej wystąpienia szefa "S" i prezydenta Lecha Kaczyńskiego - wymienia Krzysztof Dośla, przewodniczący gdańskiej "S".
- Nie konkurujemy z rządem, dajemy tylko możliwość wspólnej modlitwy - powiedział "Gazecie" abp Głódź, metropolita gdański.
Stoczniowa "S" zgłosiła wczoraj do urzędu miejskiego w Gdańsku nowe zawiadomienie o manifestacji - jest w nim mowa o 10 tys. uczestników wiecu 4 czerwca. Wcześniej planowano 1,5 tys.
Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (PO): - Jeszcze niedawno jeden z działaczy mówił o możliwym przelewie krwi. Szkoda, że o pokojowym charakterze manifestacji związkowcy zaczęli mówić dopiero po przeniesieniu przez premiera głównych uroczystości do Krakowa.
W proteście przeciwko wcześniejszym planom "S" ze związku wystąpił jeden z najbardziej znanych polskich oceanologów prof. Jan Marcin Węsławski z Instytutu Oceanologii PAN w Sopocie (należał do "S" od 1981 r.). "Związek poparł po raz kolejny najbardziej prymitywne i populistyczne środowiska, przyłączył się do zniszczenia obchodów kolejnej pięknej rocznicy wspólnego sukcesu 4 czerwca. Nie chcę należeć do związku, który staje się przybudówką jednej partii politycznej" - napisał w liście do szefa "S" Janusza Śniadka.
W 20 rocznicę obalenia komunizmu gorąco będzie za to w Katowicach, gdzie śląsko-dąbrowska "S" urządzi wielotysięczną manifestację. Według związkowców w proteście przeciwko rządowi przez miasto może przejść nawet 10 tys. osób.
- Chcemy w ten sposób uczcić rocznicę wyborów - mówi Piotr Duda, szef regionalnej "S". - Wtedy Polska zaczęła odzyskiwać wolność, ale zaczęło się też wtedy wiele negatywnych zjawisk. Skończył się komunizm, ale nie skończyła się bieda i poniżanie pracowników. Chcemy o tym przypomnieć
Do manifestacji 4 czerwca przygotowują się też związkowcy z Krakowa. A już na dziś zaplanowali wiec przed bramą kombinatu w Nowej Hucie.
- W proteście wezmą udział wszystkie działające w zakładzie związki zawodowe. Chcemy zwrócić uwagę rządzących na trudną sytuację w hutnictwie - zapowiada Władysław Kielian, szef "S" w krakowskim kombinacie ArcelorMittal.
Dzisiejszy wiec ma być testem przed demonstracją zaplanowaną na dzień przyjazdu do Krakowa premierów i głów państw naszego regionu. Donald Tusk przeniósł bowiem polityczną część obchodów rocznicy na Wawel.
- Dokładną lokalizację i termin ustalimy w najbliższym czasie. Niewykluczone, że zorganizujemy ją 3 czerwca wieczorem, w porze kolacji dla gości szczytu - dodaje Kielian.
Na razie do krakowskiego magistratu wpłynęło tylko jedno zawiadomienie o manifestacji 4 czerwca. Złożyło je Forum w Obronie Godności i Jedności Lokatorów, które spodziewa się ok. 300 osób.
Władysław Stasiak, wiceszef Kancelarii Prezydenta, sugerował wczoraj Donaldowi Tuskowi, by wrócił do idei zorganizowania całości obchodów w Gdańsku. Ale premier zdania nie zmienia.
Rzecznik rządu Paweł Graś potwierdził, że prezydent zostanie zaproszony na Wawel. Czy przyjmie zaproszenie? 4 czerwca prezydent będzie na pewno w Warszawie i Gdańsku. - Jeśli czas pozwoli, pojawi się też w Krakowie - mówił wczoraj Stasiak.
Magdalena Kursa, Kraków, Przemysław Jedlecki, Katowice, Krzysztof Katka, Gdańsk{jathumbnail off}
