Natychmiastowego wstrzymania zwolnień pracowników domagają się związki zawodowe stoczni w Szczecinie i Gdyni.
- Za dużo niejasności powstało w związku z zamieszaniem wokół firmy Work Service [jej właścicielem jest wyrzucony z PO za łączenie biznesu z pracą nad stoczniową specustawą senator Tomasz Misiak - przyp red.]. Dlatego do czasu wyjaśnienia tych spraw poprosiliśmy zarządcę kompensacji, by wstrzymano zwalnianie ludzi - wyjaśnia Krzysztof Fidura, szef Solidarności w Stoczni Szczecińskiej Nowa.
Adresatem pisma jest zarządca kompensacji, ale związkowcy wysłali je także do wiadomości premiera Tuska, ministra skarbu państwa i szefa Agencji Rozwoju Przemysłu.
- Sprawa jest poważna, ludzie są zaniepokojeni. Niektórzy załatwili już sobie pracę, ale większość czeka na obiecane szkolenia, by się przekwalifikować i szukać roboty na miejscu, a nie gdzieś w Norwegii - twierdzi Fidura.
Formalności związane z odejściem z pracy załatwia w tej chwili ponad pół tysiąca pracowników SSN. Zdają sprzęt, podpisują karty obiegowe. Termin rozwiązania ich umów o pracę minie 31 marca.
- Chcemy, aby do tego czasu zapadło rozstrzygnięcie, kto zastąpi firmę Work Service - mówi Fidura.
Work Service miało prowadzić proces doradztwa zawodowego, szkoleń, a na koniec przedstawić propozycje pracy dla załóg stoczni. W związku ze "sprawą Misiaka" MSP powierzy to zadanie innej firmie.
mpr{jathumbnail off}
Stocznie, Statki
Stoczniowcy: Wstrzymajcie zwolnienia
24 marca 2009 |
