Prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział we wtorek, że jego kraj nie weźmie udziału w operacji odblokowania cieśniny Ormuz. Zaprzeczył tym samym słowom prezydenta USA Donalda Trumpa o gotowości Paryża do pomocy.
- Nie jesteśmy stroną konfliktu i dlatego Francja nigdy nie weźmie udziału w operacjach otwarcia czy odblokowania cieśniny Ormuz w obecnej sytuacji - powiedział Macron na otwarciu posiedzenia rządu Francji, na którym omawiano konflikt na Bliskim Wschodzie.
Podkreślił przy tym, że Francja kontynuuje działania, mające na celu utworzenie koalicji bez udziału Stanów Zjednoczonych, która zabezpieczy cieśninę Ormuz, gdy tylko sytuacja bezpieczeństwa w regionie ustabilizuje się.
- Jesteśmy przekonani, że gdy tylko sytuacja się uspokoi, to znaczy, gdy ustaną główne ataki, będziemy gotowi wraz z innymi państwami przejąć odpowiedzialność za system eskorty - stwierdził francuski prezydent.
Trump w poniedziałek powiedział, że rozmawiał w ostatnim czasie z przywódcami kilku krajów, który zapewnili go o swojej pomocy w otwarciu cieśniny Ormuz. Swoje relacje z Macronem w tej kwestii ocenił na osiem w 10-punktowej skali. Pytany o to, czy Macron pomoże USA w przywróceniu żeglugi przez cieśninę, Trump odparł: „Tak, jestem pewny, że on to zrobi. Myślę że on pomoże”.
