Prawo, polityka

Operator gazociągu Nord Stream 2, spółka Nord Stream 2 AG podała w środę, że 19 czerwca Duńska Agencja Energii przeprowadzi wysłuchania w sprawie trzeciego wniosku dotyczącego budowy morskiego odcinka Nord Stream 2 w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii.

Nord Stream 2 AG informuje, że duński regulator - jako organ koordynacyjny - przedstawił opinii publicznej raport dotyczący oceny oddziaływania na środowisko naturalne trasy morskiego odcinka Nord Stream 2 na południe od wyspy Bornholm. Trasa ta przebiega przez wyłączną strefę ekonomiczną Danii i poza jej wodami terytorialnymi.

Obywatele, instytucje państwowe i organizacje pozarządowe mogą kierować uwagi i zapytania dotyczące dokumentacji w ramach oceny środowiskowej do 10 lipca. W przypadku konsultacji na temat oceny transgranicznego oddziaływania na środowisko mogą kierować uwagi do 17 lipca. Wysłuchania, w trakcie których strony mogą zadać pytania odbędą się 19 czerwca w mieście Ronne na wyspie Bornholm.

Operator gazociągu podał także, że budowa Nord Stream 2 trwa obecnie w Rosji, Finlandii, Szwecji i Niemczech, w oparciu o zezwolenia na budowę wydane w tych krajach. "Ułożono obecnie ponad 1200 km dwóch nitek gazociągu - ponad połowę z jego ogólnej długości" - poinformowała spółka.

Operator Nord Stream 2 złożył 15 kwietnia trzeci wniosek do duńskiego operatora, tym razem dotyczący południowo-wschodniego wariantu trasy gazociągu. Do wniosku dołączył stosowną dokumentację na temat oddziaływania projektu na środowisko. Duńska Agencja Energii nadal rozpatruje dwa wcześniejsze wnioski, z których pierwszy został złożony w kwietniu 2017 roku. Przewiduje on ułożenie odcinka Nord Stream 2 w wodach terytorialnych Danii. Drugi wniosek, złożony w sierpniu 2018 roku, zakłada alternatywną trasę, na północny zachód od Bornholmu, w wyłącznej strefie ekonomicznej Danii.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Bałtyk (z Ust-Ługi w Rosji do Greifswaldu w Niemczech), o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg miał być gotowy do końca 2019 roku i jednocześnie Rosja zamierzała znacznie ograniczyć przesyłanie gazu tranzytem rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Przeciwne budowie Nord Stream 2 są Polska, kraje bałtyckie, Ukraina i USA.

Z Moskwy Anna Wróbel

Komentarze   

0 Nie wszystko rozumiem, warto chyba sprawę naświetlić szerzej
Rozumiem, że przeciwne są Stany Zjednoczone, bo same wydobywają znaczące ilości gazu i walczą z rosyjską konkurencją. Ukrainę też potrafię zrozumieć, chociaż gdyby kiedyś nie podbierała gazu nie płacąc, w ogóle pewnie nie pojawiłby się problem kolejnego gazociągu. A kraje nadbałtyckie? Przecież nie zaopatrują się w gaz via Ukraina... Zaś Polska, rezygnując z dostaw rosyjskiego gazu i ograniczając się do sprowadzania go drogą morską sama działa na niekorzyść Ukrainy, sprawiając, że gazociągi do Europy są mniej potrzebne. I jeszcze ci Duńczycy. Skoro jedna rura im "ekologicznie" nie zagroziła, dlaczego ta druga miałaby być groźna?
16 maj 2019 : 08:44 Barnaba Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1

Źródło: