Prawo, polityka

19 października w siedzibie Szkoły Morskiej w Gdyni odbyło się posiedzenie Rady Pomorskiego Oddziału Regionalnego KIGM.  

Głównym tematem spotkania była prezentacja filmu "Przywrócić Polską Banderę" zrealizowanego na zlecenie Polskiego Stowarzyszenia Zarządców Statków oraz sprawozdanie z działań Stowarzyszenia mającego na celu uświadomienie oraz zmobilizowanie organów decyzyjnych RP do wprowadzenia odpowiednich zmian przepisów, które doprowadzą do przywrócenia polskiej bandery. Przywrócenie polskiej bandery nie jest celem samy w sobie. Statki pływające pod polską banderą (nie tylko polskich właścicieli) to odpowiedni tonaż, który przekłada się na siłę głosów danego państwa w organizacjach międzynarodowych związanych z eksploatacją i ochroną morza.

Dochodzi do paradoksu, w którym polskie statki (jest ich niecała setka, w większości należących do skarbu państwa), zarejestrowane pod obcymi banderami, "głosują swym tonażem" za krajami swych bander, często wbrew interesom Polski.

Powrót pod polską banderę to również wymierne korzyści ekonomiczne dla państwa. O szczegółach można dowiedzieć się z filmu opublikowanego na Portalu Morskim:

Przywrócić polską banderę [VIDEO]  

W dalszej części posiedzenia poruszono temat systemu edukacji morskiej w Polsce i poprawie jego funkcjonowania. Zwrócono również uwagę na spadającą ilość kandydatów w placówkach kształcących w zawodach związanych z pracą na statku, w szczególności na kierunkach mechanicznych. Stwierdzono, że konieczna jest promocja tych zawodów wśród młodych ludzi. W związku z powyższym postanowiono zawrócić się z prośbą do odpowiednich ministrów o spotkanie w ww. spawach.

rel (KIGM)

Komentarze   

0 morskie kształcenie
Problemem są programy szkolenia na poziomach operacyjnym i zarządzania działu maszynowego w specjalności mechanicznej. Obecnie marynarze pływają w różnych przedziałach czasowych, najdłużej 4 miesiące. Dlatego też kurs powinien trwać nie sześć miesięcy a 4. Ilość godzin kursu kwalifikacyjnego jest tak duża (na poziomie operacyjnym 823 godz.) głównie dlatego, że powtarzane są tematy ze szkolenia na poziomie niższym, ponadto brak jest zrozumienia, że czym innym jest kształcenie przyszłego technika czy inżyniera mechanika, a czym innym kształcenie na kursach kwalifikacyjnych już techników czy inżynierów. Po drugie niewielka ilość godzin jakie programy szkolenia przewidują na zajęcia na symulatorach siłowni okrętowych stawia nas wśród najbardziej zacofanych państw morskich, np. na poziomie zarządzania (II oficer mechanik ) zaledwie 16 godzin. .
25 październik 2018 : 13:53 Andy Odpowiedz | Cytuj | Zgłoś
1 1 1