Porty, logistyka

PKN Orlen zwiększy dostawy ropy naftowej z Saudi Aramco o kolejny ładunek ropy Arabian Light miesięcznie. Podpisany aneks do obowiązującej umowy długoterminowej to kolejny krok w umacnianiu relacji z Saudi Aramco.

Zgodnie z zapowiedziami umacniamy naszą pozycję w rejonie Zatoki Perskiej, zacieśniając relacje z naszym sprawdzonym partnerem z Arabii Saudyjskiej. To kolejny krok na drodze do zabezpieczenia pracy naszych instalacji w całej Grupie i zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego Polski. Konsekwentnie budujemy naszą pozycję handlową w różnych regionach świata. Ten proces ułatwi niewątpliwie finalizacja procesu przejęcia Grupy LOTOS, kiedy staniemy się liczącym się odbiorcą surowca dla globalnych partnerów – powiedział Daniel Obajtek, Prezes Zarządu PKN Orlen.

W związku z podpisanym aneksem Saudi Aramco będzie dostarczał ok. 400 tys. ton surowca miesięcznie na potrzeby Grupy Orlen, a nie jak dotychczas 300 tys. ton. Ropa może być przerabiana, w zależności od potrzeb, w rafineriach w Polsce na Litwie i w Czechach.

PKN Orlen wykorzystuje każdą możliwość podjęcia szerszej współpracy z nowymi dostawcami, ponieważ zwiększa to bezpieczeństwo energetyczne Polski. Spółka ma zbudowane relacje z firmami spoza Europy, w tym z Afryki, czy Zatoki Perskiej. Działania podejmowane przez PKN Orlen umożliwiają uzyskanie korzystnego miksu rop, optymalizującego produkcję. Mają one także pozytywny wpływ na finalną jakość i cenę produktów oraz stabilność na rynku. Tylko od początku 2018 roku, w ramach zakupów typu spot, zakontraktowany został surowiec m.in. z Angoli, Nigerii, Norwegii , czy Stanów Zjednoczonych. Miesięcznie do rafinerii w Płocku trafia ok. 1,4 mln ton ropy naftowej, a udział surowca spoza Rosji systematycznie wzrasta.

Kontrakt długoterminowy pomiędzy PKN Orlen a Saudi Aramco obowiązuje od 2016 r., a współpraca jest konsekwentnie rozwijana. Wolumen dostaw w ramach tej umowy wzrósł na przestrzeni lat o 50 proc., zabezpieczając pracę instalacji w ramach Grupy Orlen. Współpraca z producentem surowca z Zatoki Perskiej wpisuje się w strategię dywersyfikacji kierunków dostaw. Dla Saudi Aramco współpraca z PKN Orlen jest okazją do wzmacniania obecności w basenie Morza Bałtyckiego.

Zbiornikowce z saudyjską ropą przeznaczoną dla polskich odbiorców zazwyczaj nie płyną z Zatoki Perskiej, przez cieśninę Ormuz, Zatokę Omańską, Morze Arabskie, Zatokę Adeńską i Morze Czerwone - okrążając Półwysep Arabski - i wreszcie przez Kanał Sueski by dotrzeć na Morze Śródziemne i dalej - do Europy Północnej. Zamiast tego odbierają swoje ładunki z egipskiego terminalu Sidi Kerir na Morzu Śródziemnym.

Sidi Kerir to baza składowa i morski terminal naftowy położone w pobliżu Aleksandrii, z którego już wielokrotnie docierały ładunki do Gdańska.

Operatorem terminalu jest Sumed (Arab Petroleum Pipelines Company), który posiada dwa równoległe rurociągi o średnicy 42 cali i długości 320 km łączące Ain Sukhna nad Morzem Czerwonym z Sidi Kreir nad Morzem Śródziemnym. Terminal Ain Sukhna przyjmuje, maksymalnie na czterech stanowiskach jednocześnie, statki dowożące ładunki głównie z krajów będących udziałowcami Sumed, a są to Saudi Aramco z Arabii Saudyjskiej, SAK i Kuwait Metal Pipe Industries Co. z Kuwejtu, EGPC z Egiptu, IPIC ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz Qatar Petroleum z Kataru.

W terminalu Sidi Kerir zbiornikowce (do pięciu, a nawet sześciu jednocześnie) nie ładują ropy przy nabrzeżu czy pirsie, ale na otwartym morzu - z boi przeładunkowych SPM (single point mooring).

Warto dodać, że np. w 2012 roku przez Kanał Sueski przepływało w zbiornikowcach 700 tysięcy do miliona baryłek zarówno ropy, jak i jej produktów, na dobę. Rurociągiem Sumed transportowano wtedy 1,5 do 2 mln baryłek ropy na dobę. Dobowa produkcja ropy na Bliskim Wschodzie wynosiła wtedy ok. 20 mln baryłek. Z punktu widzenia żeglugi Kanał Sueski ma, w pewnym sensie, mniejsze znaczenie niż "równoległa" trasa dostaw ropy rurociągiem Sumed.

W roku 2018 szacunkowa dobowa ilość surowej ropy naftowej przewożona w kierunku północnym (na Morze Śródziemne) łącznie statkami przez Kanał oraz rurociągiem Sumed wynosiła niecałe 1,4 mln baryłek, a na połudne - niecały 1 milion baryłek.

Według jednego ze źródeł w całym roku 2018 tylko w kierunku północnym (z Bliskiego Wschodu, Zatoki Perskiej) do Europy, ale też do USA i innych rejonów, przez Kanał Sueski przeszło nieco ponad 120 mln ton ropy naftowej i produktów ropopochodnych łącznie, czyli ok. 328 767 ton na dobę, co odpowiada pełnookrętowemu ładunkowi jednego zbiornikowca klasy VLCC z niewielkim dodatkiem albo dwóch typu suezmax (czyli trochę ponad 2 mln baryłek) lub ładunkom trzech zbiornikowców klasy aframax (takich, jakie najczęściej docierają do Gdańska z ropą naftową). Zarząd Kanału Sueskiego podaje, że w 2018 roku przewieziono przez tę drogę wodną 46 830 000 ton z północy na południe, czyli w kierunku odwrotnym do eksportu z Zatoki Perskiej).
Ropa przechodząca przez Kanał Sueski w kierunku południowym, to głównie eksport z Rosji i Libii na rynki azjatyckie - np. do Singapuru.

Nie wnikając w to, kto jest odbiorcą (choć wysokie jest prawdopodobieństwo, że chodzi o Orlen) można odnotować, że obecnie w drodze do Gdańska są dwa większe zbiornikowce - oba z ropą z terminalu Sidi Kerir.
Są to aframaxy: Kyrakatingo (nr IMO 9779965, nośność 113 563 t, armator - NS Lemos & Co Ltd z Londynu, kontrolowany przez kapitał grecki, operator - Enesel SA z Aten), który opuścił Sidi Kerir Terminal 14 stycznia br. i spodziewany jest na Zatoce Gdańskiej 27 stycznia oraz NS Commander (nr IMO 9306794, nośność 109 987 t, armator - rosyjski Sovcomflot, operator i armator zarządzający - spółka zależna Sovcomflotu SCF Management Services Dubai), który zakończył załadunek w egipskim terminalu 11 lub 12 stycznia i spodziewany jest na redzie Gdańska również 27 lub 28 dnia bieżącego miesiąca.

rel (PKN Orlen), PBS (PortalMorski.pl)

1 1 1 1